Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2013-06-15 09:18:46 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: fivb.org/inf. własna

LŚ, gr. A: Brazylia niepokonana

Fot.: Magdalena Kudzia

Po dwóch wygranych nad reprezentacją Polski podopieczni trenera Rezende mogą czuć się nieco pewniej na boisku. Udowodnili to w swoim trzecim meczu w tegorocznej edycji Ligi Światowej. Tym razdem wyższość canarinhos musieli uznać Argentyńczycy, którym nie udało się wygrać choćby seta.

Dobre rozpoczęcie pierwszego seta przez Brazylijczyków można uznać za zwiastun tego, co działo się na parkiecie w kolejnych minutach. Pomimo wypracowania niewielkiej przewagi przez Argentyńczyków, głównie dzięki umiejętnemu wykorzystaniu błędów przeciwnika (8:6), Brazylijczycy szybko doprowadzili do wyrównania (10:10). Już na drugiej przerwie technicznej podopieczni trenera Rezende zdołali wypracować sobie trzy punkty przewagi (13:16) poprzez skuteczne zagrania Lucarelliego. Po powrocie na plac gry kanarkowi kontrolowali przebieg tej partii, unikając prostych błędów ze swojej strony. Zagranie blok-aut Vissotto wyprowadziło jego ekipę na pięciopunktową przewagę (15:20). Taki stan rywalizacji utrzymał się aż do końca tej partii, którą pewnie wygrali Brazylijczycy (20:25).

Druga partia lepiej rozpoczęła się dla siatkarzy z Kraju Kawy, którzy szybko uzyskali bezpieczną przewagę nad rywalem. na pierwszej przerwie technicznej różnica punktowa wynosiła trzy oczka na korzyść podopiecznych trenera Rezende. Dobra gra brazylijskich skrzydłowych pozwoliła im na spokojne kontrolowanie przebiegu tej partii (6:11). Argentyńczycy ze wszystkich sił starali się odwrócić stan rzeczy zbliżając się nieco do rywali (10:13). na drugiej przerwie technicznej straty gospodarzy w dalszym ciągu wynosiły trzy oczka (13:16). Podopieczni trenera Rezende pewnie zmierzali do zwycięstwa również i w tej partii (16:20). Kilka błędów po stronie Argentyńczyków sprawiło, że druga partia padła łupem gości tego spotkania (21:25).

Trzeci set okazał się być egzekucja na nieco słabiej dysponowanych gospodarzach. Na pierwszej przerwie technicznej Argentyńczycy próbowali jeszcze dotrzymać kroku swoim rywalom, tracąc do niech zaledwie dwa oczka (6:8). Po powrocie na plac gry kanarkowi szybko zabrali się do powiększania swojej przewagi, która po dobrych zagrywkach urosła do trzech punktów. Druga przerwa techniczna pozwoliła przyjezdnym na nieco więcej wytchnienia. Kiedy Brazylijczycy prowadzili już 10:19 z serc nawet największych kibiców zniknęła jakakolwiek nadzieja na odwrócenie losów tego spotkania. kanarkowi byli nie do powstrzymania i po chwili dopisali kolejne trzy punkty na swoim koncie, wygrywając pewnie trzecią partie jak i całe spotkanie (15:25).


Argentyna - Brazylia 0:3 (20:25, 21:25, 15:25)

Składy zespołów:

Argentyna: Castellani, Uriarte, Ramos, Pereyra, Bengolea, Solé, González A. (L) oraz De Cecco, Romanutti, Bruno, Quiroga;

Brazylia: Bruno, Isac, Eder, Vissotto, Dante, Lucarelli, Mario (L) oraz Wallace, William;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane