Liga Światowa | 2013-06-11 15:04:06 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl
- Nie ma co załamywać rąk tylko wziąć się do pracy – mówił przyjmujący reprezentacji Polski, Bartosz Kurek po drugim spotkaniu z Brazylią. Biało-czerwoni przegrali 2:3.
Nie udało Wam utrzymać wysokiego poziomu gry z trzeciego i czwartego seta w tie- breaku. Co się stało?
Bartosz Kurek: - Przede wszystkim zabrakło naszej dobrej gry na początku spotkania. Chwała dla chłopaków za to co zrobili później, a przede wszystkim dla Michała Winiarskiego, który wyciągnął zespół z tak negatywnego wyniku. Musimy się skoncentrować od początku spotkania i grać zdecydowanie lepiej, bo przy stanie 0:2 z Brazylią gra się naprawdę bardzo ciężko.
Niedzielnego spotkania chyba nie możesz zaliczyć do udanych.
- Ten mecz na pewno obejrzę na spokojnie z naszej kamery technicznej i postaram się wyciągnąć wnioski z błędów jakie popełniałem. W pierwszym secie jednak byliśmy blisko zwycięstwa. Ja gram dla drużyny a nie dla własnych statystyk. Michał Winiarski wchodząc na boisko zrobił fantastyczną robotę. Pokazał, że mamy mocnych zmienników, chociaż ciężko jest mówić o nim jako o graczu rezerwowym. Mamy naprawdę wyrównany skład przyjmujących. Każdy może wejść i pociągnąć grę drużyny.
Nad czym musicie szczególnie popracować?
- Myślę, że trzeba popracować nad wszystkim również nad pierwszą akcją. Na pewno Brazylijczycy mają pod tym względem lepsze statystyki niż my. To tylko nam pokazuje jak długa droga przed nami. Myślę, że nie ma co załamywać rąk tylko wziąć się do pracy.
* rozmawiała Iwona Krótkiewicz
** więcej w serwisie plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.