Liga Światowa | 2012-07-05 19:09:43 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Pierwszy mecz polskich siatkarzy w finale Ligi Światowej przyniósł wiele emocji. Biało - czerwoni po zaciętej walce pokonali reprezentację Brazylii 3:2. Tym samym zapewnili już sobie awans do półfinału rozgrywek. Canarinhos po dwóch porażkach wracają do domu. Jutro podopieczni Andrei Anastasiego zagrają z Kubą o pierwsze miejsce w grupie F.
Spotkanie lepiej rozpoczynają Polacy. Znakomita gra własna i błędy przeciwnika sprawiają, że mamy 3:1. Zagrywka posłana w siatkę przez Gibę pozwala zespołom zejść na przerwę techniczną, przy prowadzeniu "Biało- czerwonych" 8:5. Znakomita zagrywka Lucasa sprawia, że Brazylia zbliża się do rywala (8:7). Zablokowany atak Vissotto pozwala uciec Polakom z trudnego ustawienia (9:7). Piłka posłana w aut przez Bartmana i jest remis 10:10. Wyrównana gra trwa przez dłuższy moment. Żaden z zespołów nie potrafi odskoczyć rywalowi. Autowy serwis nowego atakującego Asseco Resovii daje Brazylii prowadzenie 16:15, na drugiej przerwie technicznej. Po powrocie na boisko ze środka atakuje Nowakowski i ponownie na tablicy widnieje remis (16:16). Zagranie Winiarskiego w aut (19:17), zmusza trenera Anastasiego o poproszenie o czas. W końcówce błędy własne utrudniają Polakom odrobić straty. Przy stanie 22:21 na zagrywce Ruciak zmienia Możdżonka. Przyjmujący posyła asa. Sprawia to, że stan gry znowu się wyrównuje (22:22). Trener Rezende prosi o czas. Ostatecznie to mistrzowie świata po ataku blok- aut wgrywają 25:23.
Druga partia rozpoczyna się wyrównanie. Dwie punktowe zagrywki Murilo i Brazylia prowadzi 4:2. Efektowny pojedynczy blok Kurka na Vissotto sprawia, że mamy remis 5:5. Autowy atak Nowakowskiego daje Canarinhos daje dwa punkty przewagi na przerwie technicznej (8:6). Po powrocie na boisko środkowy "Biało- czerwonych" już się nie myli (8:8). W kolejnych akcjach gra toczy się punkt za punkt. Autowy atak Vissotto pozwala polskiej reprezentacji wyjść na prowadzenie 12:10. Dobra gra Brazylii i błędy własne naszego zespołu sprawiają, że ponownie mamy remis (13:13). Atak w aut Kurka i to mistrzowie świata na drugim regulaminowym czasie prowadzą 16:14. Po powrocie na boisko sytuacja nie ulega zmianie. Najpierw trener Anastasi w miejsce Nowakowskiego wprowadza Kosoka, a następnie prosi o przerwę. Kiedy to nie przynosi efektu Żygadłę zmienia Zagumny. W końcu coś drgnęło w polskim zespole. Dobra zagrywka sprawia Brazylijczykom wiele problemów z wyprowadzeniem skutecznego ataku. "Biało- czerwoni" skutecznie to wykorzystują obejmując prowadzenie 21:20. Atak blok- aut Bartmana daje jego zespołowi pierwszą piłkę setową (24:22). Drugi czas wykorzystuje Bernardo Rezende. Mimo sporych problemów we wcześniejszej fazie tego seta Polacy wygrywają 25:23.
Trzecia odsłona spotkania rozpoczyna się lepiej dla Brazylii. Dość szybko wychodzi na prowadzenie 4:1. W tym momencie trener Anastasi prosi o czas. Po powrocie na boisko obraz gry się nie zmienia. Ciągle dominują Canarinhos. Zawodnicy z Ameryki Południowej na pierwszą przerwę techniczną schodzą prowadząc 8:4. Mistrzowie świata po wznowieniu gry spokojnie kontrolują przebieg spotkania. Polacy nie mogą znaleźć sposobu na dobrze dysponowanego rywala. Przy stanie 13:7 Andrea Anastasi wykorzystuje ostatni czas. Przerwa nie przynosi oczekiwanego efektu. Na drugiej przerwie technicznej przewaga Brazylii wzrasta do ośmiu oczek (16:8). W końcówce "Biało- czerwoni" poprawiają swoją grę. W pewnym momencie tracą już tylko cztery punkty (18:14). Punktowa zagrywka Nowakowskiego i mamy 21:17. Sytuacyjną piłkę wykorzystuje też Kurek i przewaga Brazylii topnieje (22:19). W tym momencie grę przerywa trener Rezende. Atak w aut Vissotto i mistrzowie świata prowadzą tylko punktem (23:22). Ostatecznie to zawodnicy z Ameryki Południowej wygrywają 25:23.
Kolejny set ponownie rozpoczyna się wyrównanie. Oba zespoły grają punkt za punkt. Dopiero zablokowany atak Vissotto daje Polsce prowadzenie 7:5. Po błędzie Brazylii siatkarze schodzą na pierwszy regulaminowy czas (8:5). Po powrocie na boisko gra ponownie jest wyrównana. W lepszej sytuacji są jednak nasi zawodnicy, którzy ciągle mają dwa, trzy punkty przewagi. Zagranie blok- aut Kubiaka i "Biało-czerwoni" prowadzą 14:11. Atak Kurka z drugiej linii i reprezentacje schodzą na drugą przerwę techniczną (16:12). Błędy własne Brazylijczyków zbliżają naszą reprezentację do zwycięstwa w tym secie (20:15). Widząc sytuacje trener Rezende prosi o czas. Po przerwie na fali ciągle są Polacy (22:15). Partię znakomitym atakiem kończy Bartman (25:17). O wygranej w tym spotkaniu będzie decydować tie- break.
Decydująca odsłona spotkania rozpoczyna się bardzo zacięcie. Oba zespoły chcą wygrać ten mecz. Znakomity blok Nowakowskiego na Lucasie daje prowadzenie polskiej reprezentacji 4:3. Powstrzymany zostaje też Vissotto i prowadzenie naszego zespołu wzrasta do dwóch oczek (6:4). O czas prosi Bernardo Rezende. Podwójne odbicie Bruno sprawia, że zespoły schodzą na zmianę stron (8:5). Brazylijczycy po zmianie odrabiają straty (10:8). Trener Anastasi przerywa grę. Przerwa przynosi oczekiwany efekt. Polska ponownie odzyskuje kontrolę (12:8). Trener Rezende prosi o czas. Krótka ze środka Nowakowskiego i Polska jest o krok od wygranej (13:9). Kiwka Kubiaka i mamy piłkę meczową (14:10). Atak Kurka z sytuacyjnej daje "Biało- czerwonym" wygraną w tym secie 15:10, a w całym spotkaniu 3:2. Tym samym reprezentacja Polski awansowała do półfinału Ligi Światowej.
Brazylia - Polska 2:3 (25:23; 23:25, 25:23, 17:25, 10:15)
Składy zespołów:
Brazylia: Bruno, Vissotto, Rodrigao, Lucas, Murilo, Giba, Sergio (libero) oraz Wallace, Ricardo, Dante.
Polska: Żygadło, Bartman, Nowakowski, Możdżonek, Kurek, Winiarski, Ignaczak (libero) oraz Ruciak, Jarosz, Kosok, Zagumny, Kubiak.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.