Liga Światowa | 2012-07-04 18:31:41 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Do sporej niespodzianki doszło w pierwszym meczu finału Ligi Światowej. Kubańczycy bez straty seta pokonali reprezentację Brazylii. Mistrzowie świata po słabej pierwszej partii w kolejnych nawiązali walkę. W końcówkach jednak nie wykorzystali swojej szansy. Jutro Canarinhos zmierzą się ze zwycięzcą grupy B - Polską.
Spotkanie otwiera skuteczny blok Brazylijczyków. Pierwsze minuty to wyrównana gra po obu stronach siatki. Zatrzymany atak Vissotto sprawia, że Kuba wychodzi na dwupunktowe prowadzenie (6:4). Ze skrzydła udanym zagraniem popisuje się Cepeda i zespoły schodzą na pierwszy regulaminowy czas (8:5). Po powrocie na boisko ponownie dobrze funkcjonuje kubański blok (10:6). Mistrzowie świata własnymi błędami pozwalają rywalowi na powiększanie przewagi. Najpierw brakuje asekuracji, a kolejnej akcji Murilo nie przyjmuje zagrywki (13:8). O czas prosi trener Rezende. Chwila przerwy sprawia, że jego podopieczni odrabiają straty. Przeciwnik jednak nie zamierza oddać inicjatywy. Na drugiej przerwie technicznej podopieczni Orlando Samuelsa Blackooda prowadzą 16:11. Ze środka atakuje Mesa i mamy 18:12. Szkoleniowiec Canarinhos ponownie prosi do siebie swoich zawodników. Pojedyncze ataki Brazylii niewiele zmieniają jeśli chodzi o wynik. Z każdą kolejną akcją szalę zwycięstwa na swoją stronę przechylają Kubańczycy. Trudna zagrywka Leona sprawia spore problemy w szeregach rywali (23:15). W końcówce partii mistrzowie świata odrabiają straty (24:19). Autowy atak Mulilo sprawia, że to rywal triumfuje w pierwszym secie (25:19).
Druga odsłona spotkania rozpoczyna się od dwupunktowego prowadzenia Brazylii (2:0). Zablokowany atak Vissotto i mamy remis 2:2. W kolejnych gra toczy się już wyrównanie. Błąd przeciwnika daje Kubie prowadzenie 6:4. Po tej akcji trener Rezende wprowadza w miejsce Vissotto Wallace. Dzięki kolejnemu darmowemu punktowi Kuba na pierwszej przerwie technicznej prowadzi już 8:4. Po czasie gra toczy się punkt za punkt. W lepszej sytuacji są jednak podopieczni trenera Blackooda. Atak w aut Cepedy sprawia, że Canarinhos tracą już tylko dwa oczka do rywala. Atomowa zagrywka Leona pomaga jego zespołowi powrócić na czteropunktowe prowadzenie (14:10). Błąd Brazylijczyków zmusza trenera Rezende o poproszenie o czas (15:10). Zagranie ze środka Lucasa i mamy 17:14. Szansę na odrobienie strat marnuje Murilo, który atakuje w aut (19:14). Punktowa zagrywka Bella zmusza trenera Brazylii o wykorzystanie drugiego czasu (21:16). Po powrocie na boisko Thiago zmienia Murilo. W końcówce mistrzowie świata zaczynają niwelować straty (23:22). Więcej zimnej krwi zachowują Kubańczycy, którzy wygrywają 26:24.
Trzeci set rozpoczyna się wyrównanie. Tak jak w poprzednich partiach przez długi czas gra toczy się punkt za punkt. Żaden z zespołów nie potrafi odskoczyć rywalowi. Szczęśliwe przebicie Bruno pozwala Brazylii na dwupunktową przewagę. Skuteczny atak Wallaca sprawia, że zawodnicy schodzą na pierwszą przerwę techniczną (8:5). Problem z przyjęciem zagrywki mają Kubańczycy, co utrudnia im wyprowadzenie skutecznej akcji. Ich słabość wykorzystują Brazylijczycy. Sygnał do wali punktową zagrywką dale Bell (9:7). W kolejnych akcjach zawodnicy z "gorącej wyspy" muszą uznać wyższość przeciwnika (11:7). W tym momencie trener Blackooda prosi o czas. Autowy atak Wallace i Kuba ponownie odrabia straty (11:9). As serwisowy Leona i jest remis 13:13. Szkoleniowiec Brazylii przerywa grę. Po powrocie na boisko skutecznie atakuje Bell i jego zespół wychodzi na prowadzenie 14:13. Canarinhos bardzo szybko wyrównują. W kolejnych akcjach toczy się wyrównana walka. Skuteczny atak Mesy sprawia, że Kuba prowadzi 18:16. Blok-aut Thiago (21:20) zapowiada bardzo emocjonującą końcówkę. Atak w aut Wallace i przewaga rywala wzrasta do trzech oczek (23:20). Krótka ze środka Mesy daje jego zespołowi zwycięstwo 25:22.
Kuba - Brazylia 3:0 (25:19, 26:24, 25:22)
Składy zespołów:
Kuba: Diaz, Bell, Mesa, Cepeda, Leon, Quintana, Gutierrez (libero) oraz Estrada, Bisset, Leyva
Brazylia: Bruno, Dante, Lucas, Vissotto, Murilo, Sidao, Sergio (libero) oraz Wallace, Rodrigao, Thiago, Ricardo
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.