Liga Światowa | 2012-07-01 14:52:54 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: inf. własna
Chociaż na boisko w Dallas w meczu z Koreą pojawił się nominalny pierwszy skład "Azzurrich", podopieczni Mauro Berutto musieli stoczyć naprawdę zacięty mecz z azjatycką drużyną, która po raz kolejny pokazała na parkiecie ogromną wolę walki. Najwięcej, bo 20 punktów w tym spotkaniu zdobyli Ivan Zaytsev oraz Jeon Kwang-In.
Pierwsza przerwa techniczna w tym spotkaniu to prowadzenie Włochów 8-5, po przerwie siatkarze Mauro Berutto zdołali jeszcze powiększyć swoją przewagę i w efekcie na tablicy wyników pojawił się rezultat 16-10. Do końca seta włoscy siatkarze kontrolowali jego przebieg i wygrali go bez większych problemów 25-16. Druga odsłona miała bardziej wyrównany przebieg, przez dłuższy czas walka toczyła się praktycznie „punkt za punkt”, jednak w końcówce lepsi okazali się podopieczni trenera Park Ki-Wona. Po trzech błędach Włochów rywale prowadzili 20-16 i nie dali się już „dogonić” w tym secie. Ostatecznie partia zakończyła się wynikiem 25-20 na korzyść Korei. Trzeci set także był dość wyrównany, aczkolwiek Squadra Azzurra była w nim „górą”, przeważając nad zespołem z Azji na siatce oraz w zagrywce.
Włosi potrzebowali już tylko jednej partii, aby odnieść zwycięstwo, ale Koreańczycy nie dal za wygraną. W końcówce seta prowadzili 20-16, ale włoski zespół zdołał doprowadzić do remisu, 20:20. Przy stanie 24-23 Korea miała piłkę setową, ale po błędzie z polu serwisowym gra toczyła się dalej. Żadna z drużyn nie chciała „odpuścić” w końcówce, którą na swoją korzyść rozstrzygnęli jednak Koreańczycy, po skutecznych atakach Jeong-Hwan Kim i Hong-Suk Choi, który w ostatniej piłce zaatakował po rękach włoskich blokujących.
Początek decydującego seta to prowadzenie Włochów 4-2, po czasie na życzenie trenera Korei przewaga “Azzurrich” wzrosła, głównie za sprawą świetnych zagrywek Dragana Travicy, który wyprowadził swój zespół na sześciu-punktowe już prowadzenie (8-2). Rywalom udało się wprawdzie odrobić nieco straty, ale włoski zespół grał pewnie i po ataku Giorgio De Togni wygrał 15-12.
W całym meczu Koreańczycy popełnili 30 błędów własnych, z czego aż 13 w pierwszej partii, natomiast Włosi "oddali" rywalom za darmo 39 punktów. W ataku podopieczni trenera Berutto mieli 54% skuteczności (wobec 47% skuteczności Koreańczyków), okazali się również lepsi w bloku 16-7, a także w zagrywce 8-3.
Włochy - Korea 3-2 (25-16; 20-25; 25-21; 27-29; 15-12)
Składy zespołów:
Włochy: Zaytsev, Fei, Travica, Savani, Łasko, De Togni, Bari (libero) oraz Papi, Parodi, Boninfante i Giovi (libero)
Korea: Choi Min-Ho, Song Myung-Geun, Ha Kyoung-Min, Jeon Kwang-In, Kim Jeong-Hwan, Kwon Young-Min, Yeo Oh-Hyun (libero) oraz Han Sun-Soo, Bu Yong-Chan, Choi Hong-Suk i Lee Kang-Joo.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.