Liga Światowa | 2012-06-30 19:16:50 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Pewni awansu do finału Ligi Światowej Kubańczycy, zgodnie z oczekiwaniami pokonali reprezentację Japonii 3:1. Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo. Zawodnicy z Azji postawili opór faworyzowanemu rywalowi. Najwięcej punktów w zespole z Kuby zdobył Henry Bell - 22. Po drugiej stronie siatki o "oczko" mniej zapisał na swoim koncie Kunihiro Shimizu.
Seta lepiej rozpoczynają Kubańczycy. Szybko narzucają swój rytm gry. Na pierwszą przerwę techniczną zawodnicy z Ameryki Środkowej schodzą prowadząc 8:6. Po powrocie na boisko Japończycy mają coraz więcej problemów. Ich ataki często są zatrzymywane przez dobrze ustawiony blok rywali. Podopieczni trenera Blackwooda w przeciwieństwie do rywala radzą sobie znakomicie. Dzięki temu szybko wygrywają 25:17.
Drugą partię ponownie lepiej rozpoczynają zawodnicy z Kuby. Szybko obejmują prowadzenie 6:2. W tym momencie o czas prosi trener Ueata. Po powrocie na boisko gra jednak nie ulega zmianie. Na parkiecie nadal rządzą Kubańczycy. W dużej mierze dzieje się to dzięki Quintanie i jego znakomitej zagrywce. Z każdą kolejną akcją zawodnicy Samuelsa Blackwooda odskakują rywalowi (11:3). Wysoka przewaga pozwoliła im na spokojne kontrolowanie seta. Niespodziewanie w końcówce w szeregi Kubańczyków wkradło się rozluźnienie. Z prezentu nie skorzystali Japończycy, którzy przegrali drugą partię 25:15.
Trzecia odsłona spotkania rozpoczyna się wyrównanie. W zespole z Kuby trener dokonał kilku zmian, dając odpocząć podstawowym zawodnikom. Na pierwszą przerwę techniczną z minimalnym prowadzeniem schodzą Japończycy (8:7), dzięki znakomitej zagrywce Fukuzawy. Po powrocie na boisko ten sam zawodnik ponownie punktuje w polu serwisowy, dzięki czemu mamy już 9:7. Zawodnicy z Ameryki Środkowej jednak doganiają rywala i wyrównują stan gry. Podopieczni trenera Ueaty nie dają za wygraną i od początku budują bezpieczną przewagę. Sukcesem do tego była dobra zagrywka i skuteczny blok (14:11). Kubańczykom udaje się ponownie odrobić straty, ale w końcówce lepiej grają rywale, którzy wygrywają 25:21.
w czwartym secie trener Blackwood powraca do wyjściowego składu. Powoduje to, że już na początku udaje im się wyjść na prowadzenie 2:0. Zdobywać punkty Kubańczykom pomagają Japończycy, którzy popełniają masę błędów własnych. Po pierwszej przerwie technicznej zawodnicy z Ameryki Środkowej obejmują prowadzenie 11:7. Kolejne minuty spotkania to walka punkt za punkt. Oba zespoły znakomite ataki przeplatają błędami, szczególnie w polu serwisowym. W lepszej sytuacji są zawodnicy z Kuby, bo cały czas mają w zapasie cztery punkty. Mecz kończy się znakomitym atakiem Leona, a jego zespół wygrywa 25:19, a całe spotkanie 3:1.
Kuba - Japonia 3:1 (25:17, 25:15, 21:25, 25:19)
Składy zespołów:
Kuba: Leon, Cepeda, Quintana, Bell, Mesa, Diaz, Gutierrez (libero) oraz Estrada, Leyva, Fiel, Bisset
Japonia: Usami, Tomimatsu, Yamamura, Shimizu, Fukuzawa, Yoneyama, Nagano (libero) oraz Yamamoto, Ageba, Matsumoto, Ishijima, Kondoh
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.