Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2012-06-29 21:32:17 | Nadesłał: Magdalena Bojdo | Źrodlo: inf. własna

LŚ, gr. A: Serbia zdecydowanie lepsza od Japonii

Fot.: CEV

Mistrzowie Europy wynagrodzili rodzimej publiczności wczorajszą porażkę w spotkaniu z Kubą. Podopieczni Igora Kolakovića pewnie pokonali Japończyków 3:0, prezentując lepsze przyjęcie, a w konsekwencji - rozkład sił w ataku. Ofensywa reprezentacji Kraju Kwitnącej Wiśni opierała się na skuteczności Kunihiro Shimizu, zdobywcy 18 "oczek". Plavi natomiast, do dobrej postawy w ataku dołożyli 5 punktów zdobytych w polu serwisowym oraz 9 bloków.

Potężne uderzenie ze środka Milana Rašića otworzyło pojedynek; Japończycy odpowiedzieli podobną krótką, 1:1. Pojedynczy blok nie stanowił żadnej przeszkody dla Bojana Janića, lecz udanym atakiem popisał się też Gottsu, 3:3. Trwała wymiana mocnych ciosów ze skrzydeł, 4:4. Na tablicy raz po raz pojawiał się remis - dopiero punkt zdobyty bezpośrednio z zagrywki przez Uroša Kovačevića dał Serbom dwa "oczka" przewagi podczas pierwszej przerwy technicznej, 6:8. Po dobrym przyjęciu, Mihajlo Mitić nie wahał się i posłał piłkę na środek siatki - swój atak zakończył Milan Rašić. Przy stanie 7:11, o czas poprosił Tatsuya Ueta. Przerwa dodatkowo wybiła Japończyków z rytmu, gdyż stracili oni kolejny punkt przez błąd ustawienia. W drużynie gospodarzy natomiast, mimo niedokładnego przyjęcia, pewny punkt w ofensywie stanowił Saša Starović. Jedenaste "oczko" dla reprezentacji Kraju Kwitnącej Wiśni zdobył asem serwisowym Gottsu, 11:14, ale Plavi zdołali utrzymać się na prowadzeniu i na drugą przerwę techniczną zeszli notując cztery punkty więcej od rywali, 12:16. Pojedynczy blok obił skutecznie Yuta Yoneyama, a kolejne udane zbicie zaliczył Milan Rašić. Niedokładności serbskiej ekipy i coraz lepsza gra gości doprowadziła do zmniejszenia dystansu pomiędzy drużynami - przy wyniku 17:18, po potrójnym bloku na Sašy Staroviću, o czas poprosił Igor Kolaković. Serbowie odzyskali przewagę, i gdy ze środka pewnie trafił Srećko Lisinac, swoich podopiecznych przywołał Tatsuya Ueta, 17:20. Ambitna obrona Nikoli Rosića zadecydowała o powodzeniu Plavich w kolejnej akcji, lecz uderzeniem ze środka Japończycy przerwali wreszcie serię gospodarzy. Ponownie, przy pojedynczym bloku skuteczny był na lewym skrzydle Gottsu, 20:22. Świetnie z krótkiej uderzył Srećko Lisinac, a piłkę setową dał mistrzom Europy w równie widowiskowym ataku Milan Rašić, 21:24. I choć blok Japończyków uniemożliwił Plavim wykorzystanie pierwszego setballa, to po chwili autowy serwis przeciwników pozwolił gospodarzom cieszyć się z wygranej w pierwszej partii.

Z prawego skrzydła pewnie zaatakował Kunihiro Shimizu, 1:0; obie drużyny zdobyły też punkty w bloku, 2:1. Trudności w przyjęciu Japończyków wykorzystali w kontrze Serbowie - ze środka mocno uderzył Srećko Lisinac. Z nie mniejszą siłą trafił z prawej strony Saša Starović, a udany blok powiększył prowadzenie gospodarzy do trzech "oczek", 4:7. Również Uroš Kovačević pewnie minął ręce rywali, sprowadzając zespoły na pierwszą przerwę techniczną przy stanie 5:8. Kolejne skuteczne akcje mistrzów Europy skłoniły japońskiego szkoleniowca do wzięcia czasu, 6:10. Gra punkt za punkt pozwalała Plavim na utrzymanie przewagi, a pewnym atakiem popisał się nawet Mihajlo Mitić, 8:13. Oba zespoły popełniały błędy - uderzenie w siatkę w trudnym ataku po kiepskim przyjęciu Japończyków zapewniło Serbom pięciopunktowe prowadzenie na drugiej przerwie technicznej, 11:16. W odrobieniu strat miały podopiecznym Tatsuyi Uety pomóc kolejne zmiany, które jednak nie wykluczyły z gry reprezentantów Kraju Kwitnącej Wiśni błędów własnych. Japoński szkoleniowiec poprosił o czas, gdy różnica punktowa sięgnęła sześciu "oczek", 13:19. Po powrocie na parkiet, pewnie uderzył po skosie Yuta Yoneyama, a w kontrze skuteczny - mimo potrójnego bloku - okazał się Kunihiro Shimizu, 16:19. Ale Serbowie nie zamierzali łatwo oddawać inicjatywy w tym secie i z lewego skrzydła skutecznie zaatakował Bojan Janić. Podwójny blok minął Uroš Kovačević, 17:23, a pierwszą piłkę setową dała Plavim zepsuta zagrywka japońskiej ekipy. Setballa wybronił uderzeniem ze środka Takaaki Tomimatsu, lecz drugą odsłonę zakończył po chwili Uroš Kovačević, 19:25.

W pierwszej szóstce rozpoczął trzecią partię Aleksandar Atanasijević, który już od początkowych akcji tego seta potwierdził swoją dobrą dyspozycję zarówno w ataku, jak i w polu serwisowym, 1:4 - o czas poprosił trener Ueta. Co prawda, przez pojedynczy blok nie przedarł się Srećko Lisinac, ale Japończycy niejednokrotnie pomagali gospodarzom, popełniając liczne błędy, 3:7. Nieprzemijające kłopoty ekipy z Kraju Kwitnącej Wiśni w przyjęciu dały Plavim szansę na kontrę; wykorzystał ją Atanasijević, sprowadzając swoją drużynę na pierwszą przerwę techniczną przy wysokim, pięciopunktowym prowadzeniu, 3:8. Mocno z krótkiej uderzył Takaaki Tomimatsu, lecz mimo jego trudnej zagrywki, gospodarze poradzili sobie w ataku. Mistrzowie Europy utrzymywali stałą przewagę, i choć skutecznym atakiem popisał się Kota Yamamura, to kolejne dwa "oczka" padły łupem Serbów i o czas poprosił Tatsuya Ueta, 6:12. Po skosie, z prawego skrzydła punktował Kunihiro Shimizu, ale "oczko" polu zagrywki zdobył Aleksandar Atanasijević, utrudniając przeciwnikom rozegranie kolejnej akcji - na drugą przerwę techniczną Plavi schodzili po udanym bloku, 8:16. Niewiele zmieniło się po powrocie na parkiet i dopiero autowy serwis młodego atakującego Skry Bełchatów przerwał serię gospodarzy. Świetnie na środku siatki spisywał się Srećko Lisinac, 9:19. Japończycy odwdzięczyli się Plavim blokiem na Urošu Kovačeviću, aby po chwili popełnić prosty błąd w ataku, 11:20. W trudnej sytuacji znalazł się po nieudanym przyjęciu zawodników z Kraju Kwitnącej Wiśni, Kunihiro Shimizu, który nie zawahał się jednak przed mocnym uderzeniem. Z prawego skrzydła skutecznie zaatakował też dwukrotnie Yuya Ageba, 14:21, by po chwili zapunktować w polu serwisowym. Piłka po ataku Milana Rašića, wykonanym obok podwójnego bloku, wylądowała poza boiskiem i o czas poprosił Igor Kolaković. Po powrocie na parkiet, Plavi szybko uzyskali pierwszą piłkę meczową, i mimo, że trzy najbliższe akcje nie należały w ich wykonaniu do udanych, to czwartej okazji nie zmarnowali, ustawiając równy, podwójny blok i kończąc trzecią odsłonę wynikiem 19:25.

Japonia - Serbia 0:3 (22:25, 19:25, 19:25)

Składy zespołów:

Japonia:
Usami, Tomimatsu, Yamamura, Gottsu, Shimizu, Yoneyama, Nagano (libero) oraz Yamamoto, Ageba, Fukuzawa, Kondoh;

Serbia: Janić, Starović, Rašić, Lisinac, Mitić, U. Kovačević, Rosić (libero) oraz Atanasijević i Brdjović.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane