Liga Światowa | 2012-06-29 19:31:52 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Po wczorajszych męczarniach z Japonią w dzisiejszym spotkaniu Rosja nie pozwoliła na wiele Kubie. Sborna wygrała pewnie 3:1. Mimo porażki za trzy punkty podopieczni trenera Blackooda mają zapewniony udział w finale Ligi Światowej.
Mecz rozpoczyna się bardzo wyrównanie. Dopiero przed pierwszą przerwą techniczną Rosji udaje się wyjść na dwupunktową przewagę (8:6). Kubańczycy jednak szybko odrabiają straty. Mała liczba błędów obu zespołów sprawiła, że gra toczyła się punkt za punkt. W końcu jednak podopiecznym trenera Blackooda udaje się odskoczyć rywalowi (21:19). Rosjanie błyskawicznie dopadają przeciwnika doprowadzając do remisu 21:21. Skuteczny blok Krugłowa sprawia, że jego zespół wychodzi na prowadzenie 23:21. Goście z Ameryki Środkowej ponownie wyrównują stan gry i po nerwowej końcówce wygrywają 28:26.
Drugi set rozpoczyna się dokładnie tak samo jak pierwszy. Tym razem Rosjanie nie pozwalają rywalowi na szybkie odrobienie strat. Duża liczba błędów Kubańczyków pozwala Sbornej na powiększenie dorobku punktowego (10:7). Na drugą przerwę techniczną podopieczni trenera Alekno schodzą prowadząc już 16:10. Wydawać by się mogło, że set szybko zmierza do końca. Zespół z Kuby nieoczekiwanie zaczyna odrabiać straty. Błędy własne Rosji i as serwisowy Leona i mamy remis 19:19. Ponownie zapowiada się emocjonująca końcówka, którą wygrywa Sborna 26:24.
Od początku trzeciej odsłony spotkania Rosjanie narzucają swój rytm gry. Dzięki skutecznie ustawionemu blokowi wychodzą na prowadzenie 6:3. Kubańczycy mają spore problemy ze skończeniem akcji co powoduje, że rywal coraz bardziej odskakuje (13:8). Ponownie podopieczni trenera Alekno nękają przeciwnika swoją mocną zagrywką. Pojedyncze akcje zawodników z Ameryki Środkowej nie zmieniają wiele. Trzeciego seta pewnie wygrywają Rosjanie 25:17.
W czwartej partii na początku zespoły grają wyrównanie. Rosjanie jednak przerywają tą "zabawę" i odskakują rywalowi na pięć oczek (9:4). Przewaga pozwala Sbornej na spokojne kontrolowanie przebiegu spotkania. Dopiero po drugiej przerwie technicznej Kubańczycy dochodzą do głosu. Skuteczne akcje sprawiają, że na tablicy pojawia się wynik 17:17. Ponownie zapowiada się nerwowa końcówka. W niej więcej zimnej krwi zachowują Rosjanie, wygrywając 25:23.
Rosja - Kuba 3:1 (26:28, 26:24, 25:17, 25:23)
Składy zespołów:
Rosja: Apalikow, Chtiej, Grankin, Tietiuchin, Muserski, Michajłow, Obmoczjew (libero) oraz Bierieżko, Krugłow, Ilnych
Kuba: Leon, Estrada, Quintana, Fundora, Fiel, Bisset, Gutierrez (libero) oraz Leyva, Bell, Mesa, Diaz
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.