Liga Światowa | 2012-06-24 18:03:30 | Nadesłał: Magdalena Bojdo | Źrodlo: inf. własna / FIVB
Ostatni dla ekip Serbii i Japonii mecz tego weekendu rozstrzygnął się w pięciu setach. W premierowej odsłonie Plavi ulegli przeciwnikom, aby w kolejnej zwyciężyć. Scenariusz ten powtórzył się, lecz w piątej partii podopieczni Igora Kolakovića poszli za ciosem i zanotowali wynik 15:10. Po obu stronach siatki, najlepiej punktowali skrzydłowi: 18 "oczek" zapewnił drużynie mistrzów Europy Miloš Nikić, a tyle samo punktów dał zespołowi z Kraju Kwitnącej Wiśni Yuya Ageba.
Od początku meczu, wynik pozostawał wyrównany. Po udanym ataku, na pierwszą przerwę techniczną z niewielką zaliczką punktową schodzili Japończycy, 7:8. Reprezentanci Kraju Kwitnącej Wiśni powiększyli swoją przewagę; kilka błędów w przyjęciu po serbskiej stronie zmusiło Igora Kolakovića do prośby o czas, 7:11. Przerwa Plavim nie pomogła - popełniali również pomyłki w polu serwisowym i pozwolili przeciwnikom utrzymać czteropunktowe prowadzenie podczas drugiej przerwy technicznej, 12:16. Mistrzowie Europy nie zdołali już doprowadzić do wyrównania i w pierwszym secie musieli uznać wyższość rywali z Azji, 23:25.
Również drugą odsłonę otworzył równy rezultat - jednak gdy Igor Kolaković dokonał podwójnej zmiany, jego podopieczni zyskali czteropunktową przewagę, 8:4. Czas na życzenie Tatsuyi Uety nie pomógł Japończykom - wręcz przeciwnie, po powrocie na parkiet Plavi kontynuowali swoją serię, zwiększając prowadzenie do ośmiu "oczek", 12:4. W kolejnej fazie seta, Serbowie nie dali przeciwnikom żadnych szans na odrobienie strat i potężny atak Aleksandara Atanasijevića zakończył tę partię 25:19.
Początek trzeciego seta to całkowita dominacja silnie zdeterminowanych Japończyków, którzy szybko objęli wysokie prowadzenie, 0:5. Mistrzowie Europy zdołali wyrównać wynik, 8:8, lecz skuteczne uderzenie Yuyi Ageby skłoniło Igora Kolakovića do przerwania gry serbskiej ekipy, 9:14. Po bloku na Atanasijeviću, Japończycy notowali 4 "oczka" przewagi, a gdy przez ręce azjatyckich blokujących nie przedarł się Nikić - 6. Serię podopiecznych Tatsuyi Uety przerwał dopiero błąd własny - zepsuta zagrywka, 22:17. Swój serwis uplasował poza boiskiem również Nikić, dając przeciwnikom piłkę setową, 19:24. Zawodnicy z Kraju Kwitnącej Wiśni wykorzystali pierwszą okazję na ponowne objęcie prowadzenia w meczu, 19:25.
Od ustawienia skutecznego, podwójnego bloku na Atanasijeviću rozpoczęli Japończycy, 0:1, jednak Serbowie poprawili swoją grę i wyszli na prowadzenie przy serii trudnych zagrywek Marko Podraščanina, wspieranych błędami rywali, 7:4. Mimo dwóch kolejnych, skutecznych uderzeń Yuty Yoneyamy, na pierwszej przerwie technicznej mistrzowie Europy utrzymali przewagę, 8:6. Świetnymi atakami popisali się Atanasijević i Kovačević, 10:7 - o czas poprosił Tatsuya Ueta. Przerwa przyniosła efekt - po udanym obiciu bloku przez Yuyę Agebę, na tablicy wyników widniał remis, 10:10. Doskonała zmiana Sašy Starovića przyniosła Plavim dwa "oczka" zdobyte bezpośrednio z zagrywki, a na drugą przerwę techniczną sprowadził drużyny autowy serwis Ageby, 16:12. Obie drużyny zapisały na swoim koncie udane bloki, 19:15; przy stanie 20:15, czas wziął szkoleniowiec zespołu z Kraju Kwitnącej Wiśni. Doskonała gra Serbów w defensywie towarzyszyła niedokładnościom, jednak dwudzieste drugie "oczko" zanotowali Plavi dzięki efektownemu blokowi na Gottsu, 22:18. Swojej drugiej okazji japoński skrzydłowy już nie zmarnował, 22:19. Piłkę setową zapewnił mistrzom Europy autowy atak Gottsu - podobna sytuacja zakończyła również całego seta, 25:19.
Lepiej, bo od dwupunktowego prowadzenia po rozstrzygnięciu na swoją korzyść blokiem wyjątkowo długiej akcji, otworzyli decydującą partię Plavi, 2:0. Przewagę pomógł utrzymać w ataku z prawego skrzydła Saša Starović, 3:1. Ambitna walka w obronie opłaciła się Serbom, lecz po chwili Japończycy powtórzyli akcję przez środek - tym razem, okazała się ona skuteczna, 4:3. Przy stanie 6:3 na korzyść mistrzów Europy, swoich podopiecznych przywołał trener Ueta. Z japońskim blokiem poradził sobie Saša Starović i przy zmianie stron wciąż prowadziła Serbia, 8:4. Dopiero efektowna akcja z szóstej strefy przerwała serię drużyny Igora Kolakovića, lecz po chwili rozegraniem przez środek odpowiedział Mihajlo Mitić. Przy rozrzuconym bloku przeciwników problemów nie miał Uroš Kovačević, 11:6, którego kolejne skuteczne ataki doprowadziły do stanu 13:8. Piłkę meczową dał Plavim Aleksandar Atanasijević, i choć pierwszego meczbola wybronił Yuya Ageba, a po chwili w ofensywie pomylili się Serbowie, to trzeciej szansy podopieczni trenera Kolakovića już nie zmarnowali, wygrywając całe spotkanie 3:2 i dopisując do grupowej tabeli dwa "oczka".
Serbia - Japonia 3:2 (23:25, 25:29, 19:25, 25:19, 15:10)
Składy zespołów:
Serbia: N. Kovačević, Nikić, Mitić, Rašić, Atanasijević, Podraščanin, Rosić (libero) oraz U. Kovačević, Terzić, Starović, Lisinac;
Japonia: Tomimatsu, Yamamura, Shimizu, Gottsu, Yoneyama, Kondoh, Nagano (libero) oraz Yoshifumi, Ageba i Fukuzawa.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.