Liga Światowa | 2012-06-22 18:42:12 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Aż pięciu setów potrzebowali reprezentanci Bułgarii do zwycięstwa z Argentyną. W decydującej partii podopieczni Najdena Najdenowa nie pozostawili złudzeń komu należy się zwycięstwo. Pewna wygrana 15:11 pozwoliła im zapisać na swoim koncie dwa punkty. Argentyńczykom na "otarcie łez" przypadł tylko jeden.
Pierwszy set rozpoczyna się bardzo wyrównanie. Przez dłuższy czas na tablicy utrzymuje się remis. Dopiero przed pierwszą przerwą techniczną Argentynie, dzięki dobrze funkcjonującemu blokowi, udaje się wyjść na prowadzenie (8:5). Dobre ataki Castellaniego i Giustinianiego sprawiają, że zawodnicy z Ameryki Południowej kontrolują sytuację na boisku. Oba zespoły popisują się znakomitymi zagraniami. Trochę gorzej jest jeśli chodzi o bloki. Podopieczni Juana Manuela Barrialego pewnie wygrywają tego seta 25:22.
Znakomita zagrywka Sokolova już na początku drugiej partii pozwala odskoczyć Bułgarii na trzy oczka (4:1). W tym momencie trener Argentyny prosi o czas. Po powrocie na boisko "biało-niebiescy" przerywają dobrą passę rywala. Przesunięta krótka Todorova i mamy pierwszą przerwę techniczną (8:4). Błędy własne rywali i dobra gra Bułgarów pozwala im powiększyć swoją przewagę (12:4). Z każdą kolejną akcją podopieczni trenera Najdena Najdenowa zwiększa swój dorobek punktowy. Na drugim regulaminowym czasie prowadzą już 16:5. Końcówka partii całkowicie przebiega pod dyktando Bułgarii. Ostatecznie pewnie wygrywają 25:11.
W przeciwieństwie do drugiego seta trzeciego lepiej rozpoczynają Argentyńczycy (5:1). Bułgarzy mimo trudnej sytuacji skutecznie odrabiają straty. Na drugiej przerwie technicznej tracą już tylko trzy punkty (8:5). Po powrocie na boisko ponownie inicjatywę przejmują podopieczni Juana Manuela Barrialego. Przy stanie 10:6 o czas prosi trener Najdenow. Po powrocie na boisko jego podopieczni popełniają kolejne błędy. Skuteczny plas reprezentanta Argentyny i mamy drugą przerwę techniczną (16:10). Bułgarzy mimo bardzo złej sytuacji z każdą akcją powoli odrabiają straty. Punktowa zagrywka i mamy remis 16:16. W kolejnych minutach zespoły grają punkt za punkt. Końcówka seta zapowiada się bardzo ciekawie. Bułgarzy odskakują rywalowi na trzy oczka (22:19). Następuje jednak kolejny zwrot akcji i Argentyna doprowadza do remisu 23:23. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowują podopieczni Najdena Najdenowa, wygrywając 26:24.
Czwarta partia ponownie lepiej rozpoczyna się dla Argentyńczyków (4:1). Dzieje się to w dużej mierze dzięki znakomitej zagrywce. Bułgarzy mimo to starają się cały czas pozostawać w kontakcie z rywalem (5:4). Mimo to w dalszej części spotkania zawodnicy z Ameryki Południowej odzyskują prowadzenie. As serwisowy Poglajena i mamy 14:10. Tym razem jednak Bułgarom nie udaje się odrobić strat. Ogromną rolę odegrały błędy własne, których podopieczni Najdena Najdenowa popełnili bardzo wiele. Argentyńczycy do końca utrzymują swoją przewagę i wygrywają 25:17.
Znakomita zagrywka Arroyo, daje Argentynie przewagę (3:1). Jednak tym razem Bułgarzy nie czekają na to co zrobią rywale tylko szybko odrabiają straty (3:3). w kolejnych akcjach gra toczy się punkt za punkt. Po zmianie stron zawodnikom z Argentyny udaje się wyjść na dwa punkty przewagi. Nie cieszą się tym jednak długo. Rywale ponownie doprowadzają do remisu 10:10. W końcówce znakomita gra Skrimowa zapewniła jego zespołowi zwycięstwo w tym secie 15:10, a w całym meczu 3:2.
Bułgaria - Argentyna 3:2 (22:25, 25:11, 26:24, 17:25, 15:11)
Składy zespołów:
Bułgaria: Bratoew G., Goczew, Bratoew W., Todorow, Sokołow, Skrimow, Iwanow (libero) oraz Bożiłow, Gadżanow, Penczew
Argentyna: Arroyo, Castellani, Uriarte, Poglajen, Giustiniano, Gauna, Lopez (libero) oraz Blanco Costa, Bruno, Martina, Cavanna, Bengolea
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.