Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2012-06-18 02:03:56 | Nadesłał: Magdalena Bojdo | Źrodlo: inf. własna / FIVB

LŚ, gr. A: Kubańczycy lepsi od Rosjan

Fot.: FIVB

Z bilansem trzech zwycięstw zakończyli podopieczni Orlando Samuelsa Blackwooda turniej Ligi Światowej w dominikańskim Santo Domingo. W ostatnim spotkaniu minionego weekendu w grupie A, wicemistrzom świata uległa reprezentacja Rosji. Ubiegłoroczni triumfatorzy "Światówki" zajmują dopiero trzecie miejsce w tabeli, podczas gdy Kubańczycy prowadzą, notując aż o sześć punktów więcej. W czterosetowym zwycięstwie nad Sborną ogromny udział miał Wilfredo Leon, zdobywca 25 "oczek" i autor 7 asów serwisowych.

W początkowej fazie pierwszego seta, po dwa skuteczne ataki zanotowali na swoim koncie Dmitrij Ilnych i Rolando Cepeda, ale to Rosja prowadziła 8:6 na pierwszej przerwie technicznej. Wynik wyrównał Wilfredo Leon, 10:10. Potężne ciosy wymienili z obu stron siatki Maksim Michajłow i Yenry Bell, a niewielką przewagę zapewnił Kubańczykom blokiem na Nikołaju Apalikowie Isbel Mesa, 13:12. Do ponownego wyrównania doprowadził atomowym uderzeniem Maksim Michajłow. Wciąż trwała obustronna wymiana ataków, a wynik mimo serwisu Hernandeza w siatkę pozostał równy dzięki udanemu zbiciu Cepedy, 20:20. Tym razem w polu zagrywki pomylił się Butko, ale również Rosjanie naprawili swój błąd w ofensywie - potężnie uderzył Muserskij, 23:23. Losy seta rozstrzygnął dopiero efektowny as serwisowy Wilfredo Leona, 26:24.

W wyjściowej "szóstce" Sbornej zameldował się Aleksander Abrosimow i już na początku drugiej partii dał swojej drużynie przewagę, skutecznie atakując i popisując się punktową zagrywką, 6:4. Ponownie, podczas pierwszej przerwy technicznej prowadziła Rosja, 8:5. Kubańczycy zmniejszyli dystans do jednego "oczka" dzięki pewnym uderzeniom Mesy i Cepedy, 13:14. Również na drugą przerwę techniczną z przewagą schodzili podopieczni Władimira Alekno - szesnaste "oczko" zdobył dla Sbornej Maksim Michajłow, 16:14. Doskonałe bloki Mesy i Quintany wyrównały jednak wynik. Prowadzenie pomógł Rosjanom odzyskać Michajłow, 21:20, lecz do kolejnego remisu doprowadził atomowy atak Wilfredo Leona. Punkty dali swemu zespołowi Siwożelez i Krugłow, 23:21, a piłkę setową przyniósł drużynie trenera Alekno blok Michajłowa na Cepedzie, 24:21. Tę odsłonę zakończył na korzyść Sbornej Dmitrij Muserskij w mocnym uderzeniu ze środka.

Remis 4:4 przełamał potężnym zbiciem Leon, a Diaz skutecznie zablokował Ilnycha. Mimo udanego ataku Michajłowa, dwa kolejne błędy Rosjan dały Kubańczykom prowadzenie 8:5. Stratę zmniejszyli wspólnymi siłami Michajłow i Muserskij, 12:11. Z drugiej strony siatki odpowiedzieli mocnymi atakami Leon i Bell, 14:11. Na drugą przerwę techniczną sprowadził drużyny błąd Michajłowa, 16:14. Trzypunktową przewagę przywrócił ekipie Orlando Samuelsa Blackwooda Wilfredo Leon, 18:15, a po chwili kubański kapitan naprawił - również w ofensywie - pomyłkę Isbela Mesy. Blokiem na Leonie popisał się Michajłow, lecz Muserskij popełnił błąd przekroczenia linii dziewiątego metra przy zagrywce. Rosjanie nie zamierzali się poddawać, i gdy Kubańczycy podarowali im punkt, Maksim Michajłow przyniósł kolejne "oczko" asem serwisowym, 21:22. O przerwę poprosił Orlando Samuels Blackwood, a po czasie rosyjski kapitan zepsuł zagrywkę. Piłkę setową dał siatkarzom z Ameryki Środkowej Yenry Bell, obijając blok rywali, 24:21. Co prawda Aleksander Abrosimow zdołał opóźnić rozstrygnięcie trzeciej odsłony, zatrzymując Wilfredo Leona, ale seta zakończył serwis w siatkę Dmitrija Ilnycha.

Czwartą partię Kubańczycy rozpoczęli od prowadzenia, na które wyprowadził ich dwoma kolejnymi asami Wilfredo Leon, 5:3. Z drugiej strony siatki odpowiedział Aleksander Abrosimow, który po chwili punktował również bezpośrednio z zagrywki. Minimalną przewagę na pierwszej przerwie technicznej zapewnił drużynie Orlando Samuelsa Blackwooda Yenry Bell, 8:7. Po powrocie na parkiet, atomowym uderzeniem popisał się Maksim Michajłow, lecz Wilfredo Leon i Rolando Cepeda nie pozostali mu dłużni, 12:9. Kolejne dwa asy serwisowe Wilfredo Leona zwiększyły dystans punktowy pomiędzy zespołami do sześciu "oczek", 16:10. I choć Bell pomylił się w ataku, a Siwożelez zablokował Cepedę, to po czasie kubański przyjmujący naprawił swój błąd i utrzymało się wysokie prowadzenie wicemistrzów świata, 17:12. Trwała obustronna wymiana ciosów; do zwycięstwa w czwartym secie prowadził Kubańczyków Wilfredo Leon - po skutecznych atakach, zaserwował również asa na wagę pierwszej piłki meczowej, 24:17. Spotkanie zakończył kolejnym potężnym uderzeniem Rolando Cepeda.

Kuba - Rosja 3:1 (26:24, 21:25, 25:22, 25:17)

Składy zespołów:

Kuba:
Leon, Cepeda, Quintana, Bell, Mesa, Diaz, Gutierrez (libero) oraz Estrada, Leyva, Hernandez;

Rosja: Apalikow, Siwożelez, Butko, Muserskij, Ilnych, Michajłow, Sokołow (libero) oraz Abrosimow, Grankin, Bierieżko i Krugłow.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane