Liga Światowa | 2012-06-17 17:17:41 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Ostatni pojedynek w grupie B pomiędzy ekipami Brazylii i Polski był niezwykle ważny. Wygrana w nim dawała jednej z drużyn bezpośredni awans do finałowego turnieju Ligi Światowej w Sofii. Polacy zaczęli z wysokiego "c" i prowadzili już 2:0. W trzecim secie zdarzył się lekki przestój, ale po zakończeniu czwartej partii podopieczni trenera Anastasiego podnieśli wysoko ręce w geście triumfu, pokonując Canarinhos trzeci raz w krótkim okresie czasu.
Pierwszy set najważniejszego meczu w turnieju dla obu drużyn rozpoczął się od braku obrony po stronie brazylijskiej. W kolejnej akcji zablokowany zostaje Wallace (0:2). Pierwszy punkt dla kanarkowych zdobywa Murilo z lewego skrzydła. Trwa bardzo zacięta wymiana, gdyż każdej drużynie zależy w tym spotkaniu na zwycięstwie. Ostatni punkt przed pierwszą przerwą techniczną zdobywają Polacy po serwisie w aut Thiago (7:8). Po ataku Sidao w aut, Polakom udaje się uzyskać dwa punkty przewagi. Stan ten utrzymuje się przez dłuższą chwilę, ale na drugiej przerwie technicznej to Brazylijczycy są o jedno oczko lepsi od podopiecznych trenera Anastasiego. "Canarinhos" udaje się wypracować dwa punkty przewagi w końcówce, ale blok biało-czerwonych okazuje się być morderczą bronią dla ataków rywali. To właśnie ten element zdecydował o zakończeniu tej partii na korzyść Polaków (22:25).
Drugą partię trener Anastasi rozpoczyna z Zagumnym i Jaroszem w składzie w miejsce Bartmana i Żygadły. Pierwszy punkt zdobywa Wallace obijając ręce blokujących. Szybko wyrównuje Kurek. Po zagraniu Jarosza oraz ataku w aut Wallace'a, Polacy uzyskują dwa punkty przewagi nad rywalem. Kolejny atak Jarosza na czystej siatce o czas prosi trener Rezende (3:6). Na pierwszej przerwie technicznej podopiecznym trenera Anastasiego udaje się utrzymać bezpieczną przewagę (6:8). Coraz lepiej w ataku, zwłaszcza ze środka drugiej linii, radzi sobie Bartosz Kurek. Z drugiej strony siatki myli się Vissotto, grający z miejsce Wallace'a. Na drugiej przerwie technicznej Polacy prowadzą 12:16. Po powrocie na boisko kanarkowym udaje się nieco dogonić Polaków (14:16). W dalszym ciągu dobrze na boisku spisuje się Jarosz. Przy wyniku 23:24 o czas prosi trener Anastasi. Set kończy się na korzyść Polaków po ataku Możdżonka ze środka siatki (23:25).
Pierwszy punkt w secie trzecim pada po ataku Kurka po rękach Vissotto, na co ten daje szybką odpowiedź. Obicie bloku przez Winiarskiego oraz zatrzymanie ataku Thiago daje Polakom dwa punkty przewagi w początkowej fazie seta (3:5). Na pierwszej przerwie technicznej po zepsutej zagrywce Thiago ekipa trenera Anastasiego ma już trzy punkty przewagi nad rywalami (5:8). Po wznowieniu gry, podrażnieni kanarkowi nie zamierzali kończyć tak łatwo tego spotkania i azybko zabrali się za odrabianie strat. Drużyna Bernardo Rezende nabrała nowych sił i już po chwili uzyskała kilka punktów przewagi (16:11). Niemoc po stronie Polaków sprawiła, że wygranie tej partii oraz możliwość zakończenia tego starcia w trzech setach nieco odsunęło się w czasie. Polski team próbował jeszcze w końcówce dogonić rywali, ale ostatecznie set zakończył się wygraną Brazylijczyków (25:21).
Czwarty i jak się okazało decydujący set rozpoczął się atakiem Sidao ze środka siatki. Szybką odpowiedź dał Bartman. Pierwsi na dwa punkty przewagi wychodzą Brazylijczycy, ale na pierwszej przerwie technicznej to drużyna Andrei Anastasiego ma nieznaczną przewagę (7:8). Po powrocie na boisko trwała niezwykle zacięta i widowiskowa walka. Z sytuacyjnych piłek ze środka drugiej linii w dalszym ciągu nieomylny jest Kurek. Po punkcie serwisowym Pawła Zagumnego na drugiej przerwie technicznej Polacy mają dwa punkty przewagi i mogą nieco swobodniej poczuć się na placu gry. Po stronie brazylijskiej zaczynają pojawiać się błędy i o czas prosi trener Rezende (14:17). Po ataku Thiago w aut (17:21) szkoleniowiec "canarinhos" powtarza ten manewr. W konsekwencji ten set, jak i całe spotkanie, kończy się zwycięstwem Polaków, dającym bezpośredni awans do wielkiego finału rozgrywanego w Sofii (22:25).
Brazylia - Polska 1:3 (22:25, 23:25, 25:21, 22:25)
Składy drużyn:
Brazylia: Bruno, Wallace, Sidao, Murilo, Thiago, Lucas, Sergio (L) oraz Vissotto, Ricardo, Rodrigao;
Polska: Nowakowski, Wiśniewski, Kurek, Bartman, Żygadło, Możdżonek, Ignaczak (L) oraz Jarosz, Ruciak, Zagumny, Kubiak, Kosok;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.