Liga Światowa | 2012-06-17 03:19:37 | Nadesłał: Magdalena Bojdo | Źrodlo: inf. własna
Po wczorajszym, udanym meczu z Rosją, dziś Serbowie nie potrafili postawić oporu wyraźnie lepiej spisującym się wicemistrzom świata. Podopieczni Orlando Samuelsa Blackwooda prezentowali się zdecydowanie lepiej zarówno w ataku, jak i w polu serwisowym, gdzie zdobyli aż 10 "oczek". Kubańczycy, notując na koncie 11 punktów, wyprzedzili w rywalizacji o prowadzenie w grupie A Serbię, która po trzysetowej przegranej spadła na drugą lokatę.
Od czterech "oczek" prowadzenia po punktowym serwisie Wilfredo Leona rozpoczęli Kubańczycy - i przy stanie 2:6, o czas poprosił Igor Kolaković. Po powrocie na plac gry, młody kapitan reprezentacji prowadzonej przez Orlando Samuelsa Blackwooda zanotował kolejne "oczko" w zagrywce. Potężnym uderzeniom siatkarzy z Ameryki Środkowej mistrzowie Europy przeciwstawiali bardziej techniczne zagrania, choć mocnymi atakami popisali się zarówno Srećko Lisinac na środku siatki, jak i Bojan Janić na lewym skrzydle. Gra Plavich nie była wolna od błędów i podczas drugiej przerwy technicznej tracili oni do wyraźnie lepiej grających rywali aż sześć punktów. Mimo, że również w szeregi wicemistrzów świata wkradł się błąd komunikacyjny, to po chwili asem serwisowym popisał się Fernando Hernandez, 21:15, i o czas poprosił trener Kolaković. Po przerwie, Serbowie popisali się udanym blokiem, lecz w kolejnej akcji Kubańczycy nie dali się już zatrzymać. Pierwszą piłkę setową obronił w dalekim ataku z prawego skrzydła Sasa Starović, 19:24, lecz premierową odsłonę zakończył niewiele później rozgrywający środkowoamerykańskiej ekipy, Yoandry Diaz.
Pierwsze akcje drugiej partii upłynęły pod znakiem udanych akcji obu zespołów, przerywanych pomyłkami każdego z nich. Dwie sytuacje na siatce rozstrzygnął na korzyść swojej drużyny serbski rozgrywający, Mihajlo Mitić, i przy sprawiającej problemy Kubańczykom zagrywce, Plavi "odskoczyli" rywalom na cztery punkty podczas pierwszej przerwy technicznej, 8:4. Podopieczni Orlando Samuelsa Blackwooda szybko odrobili jednak stratę, w dużej mierze dzięki kolejnym błędom Serbów. Przy stanie 8:8 o czas poprosił Igor Kolaković, a po przerwie nie ustały kłopoty Bojana Janića w przyjęciu, które wykorzystał w idealnie rozegranej kontrze Wilfredo Leon. Mistrzowie Europy odbudowali swoją grę, co - po udanym minięciu bloku przez Uroša Kovačevića - skłoniło tym razem kubańskiego szkoleniowca do wzięcia czasu, 12:9. Srebrni medaliści ostatnich MŚ ponownie wyrównali wynik, popisując się mocnymi uderzeniami ze skrzydeł, 13:13; mecz stawał się coraz bardziej zacięty. Na atomowy atak Leona z lewej strony, Plavi odpowiedzieli równie potężnym pipe'm z Kovačevićem, 15:15. Wilfredo Leon punktował również w polu serwisowym, 17:15, lecz konsekwentna gra pasywnym blokiem opłaciła się Serbom - swoją szansę wykorzystał, mijając kiwką ręce rywali, Bojan Janić. O kolejną przerwę poprosił trener Kolaković po pojedynczym bloku Isbela Mesy na środku siatki, 21:18. Czas na życzenie serbskiego szkoleniowca nie przerwał świetnej passy Kubańczyków w bloku, a kolejnego seta rozstrzygnął na korzyść środkowoamerykańskiej drużyny asem serwisowym Yenry Bell.
W wyjściowej szóstce trzeciej odsłony, Bojana Janića zastąpił Milos Terzić, który otworzył tę partię udanym atakiem, 1:0. Ale niezmiennie, Serbowie nie potrafili zniwelować potężnych uderzeń kubańskich skrzydłowych, popełnili również błąd w przyjęciu. Na pierwszą przerwę techniczną zeszli podopieczni Orlando Samuelsa Blackwooda po kolejnym punkcie zdobytym w polu serwisowym, 8:4. Wicemistrzowie świata konsekwentnie powiększali swoje prowadzenie, które po potężnym ataku Wilfredo Leona i bloku na Lisinacu sięgnęło aż sześciu "oczek" i o czas poprosił Igor Kolaković, 12:6. Serbskie przyjęcie praktycznie nie istniało, a w pięknej akcji z szóstej strefy punktował Yenry Bell. Plavi zaczęli odbudowywać swoją grę blokiem, i gdy błąd popełnili na siatce Kubańczycy, grę swojego zespołu przerwał Orlando Samuels Blackwood, 10:14. Kolejny udany blok, a po chwili - nieudane przyjęcie zagrywki Rolando Cepedy przez Milosa Terzića, zadecydowały o wyniku podczas drugiej przerwy technicznej - 11:16. Ofiarna gra w obronie przyniosła mistrzom Europy punkt po kontrze Starovića, lecz z lewego skrzydła odpowiedział Leon, 17:13. Skutecznymi atakami popisywał się Saša Starović, choć w odrobieniu strat przeszkadzały Serbom kolejne zepsute zagrywki. Błąd dotknięcia siatki po stronie wicemistrzów świata pozwolił Plavim zmniejszyć przewagę przeciwników do jednego punktu, co ponownie osiągnął uderzeniem przez ręce kubańskich blokujących Terzić, a po chwili - Starović, 23:22. Serbski atakujący obronił również pierwszą piłkę meczową; o czas poprosił Igor Kolaković, 23:24. Po przerwie, świetne rozegranie umożliwiło Wilfredo Leonowi efektowny atak - ostatni w całym spotkaniu, i przez to dający Kubańczykom trzy punkty do grupowej tabeli.
Serbia - Kuba 0:3 (19:25, 19:25, 23:25)
Składy zespołów:
Serbia: U. Kovačević, Janić, Mitić, Rašić, Starović, Lisinac, Vujić (libero) oraz Terzić, Brdjović, Petrić;
Kuba: Leon, Cepeda, Quintana, Bell, Mesa, Diaz, Gutierrez (libero) oraz Estrada, Leyva i Hernandez.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.