Liga Światowa | 2012-06-09 19:40:48 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna
Reprezentacja Polski odniosła kolejne zwycięstwo podczas tegorocznych rozgrywek Ligi Światowej. W drugim dniu turnieju w Brazylii biało-czerwoni pokonali Finlandię 3-1 i zachowali pozycję lidera w grupie B. Dla podopiecznych Daniela Castellaniego porażka nie jest jednak największym problemem. W czwartym secie bardzo groźnie wyglądającej kontuzji nabawił się młody rozgrywający, Eemi Tervaportti. Na razie nie wiadomo, jak poważny jest to uraz.
Pierwsza akcja pada łupem Polaków, którzy po świetnej obronie Krzysztofa Ignaczaka wyprowadzają skuteczną kontrę. Z lewego skrzydła udanie plasuje Mikko Oivanen, w kolejnej akcji w aut atakuje Antti Siltala. Fiński przyjmujący szybko rehabilituje się za ten błąd i wyprowadza swój zespół na minimalne prowadzenie (4:5). Blok na Zbigniewie Bartmanie ustawia Matti Hietanen, po chwili piłkę w nasze boisko wbija Oivanen (5:8). Problemy z przyjęciem zagrywki sprawiają, że biało-czerwoni nie kończą akcji, co błyskawicznie wykorzystują ich rywale - w kontrataku nie myli się Hietanen (6:10). Po czasie, o jaki poprosił trener Andrea Anastasi ręki w polu serwisowym nie zwalnia Jukka Lehtonen i zdobywa kolejny punkt bezpośrednio zza linii 9 metra. Na siatce ścianę nie do przejścia ustawia Bartosz Kurek, przewaga Finów powoli topnieje (10:12). Przechodzącą piłkę wykorzystuje Zbigniew Bartman, czym doprowadza do remisu. Podczas drugiej przerwy technicznej ponownie to biało-niebiescy są na niewielkim prowadzeniu (14:16). Zagrywki Mikko Oivanena nie przyjmuje Michał Winiarski, z drugiej piłki na atak decyduje się Eemi Tervaportti (14:18). Siatkarze z Dalekiej Północy długo nie cieszą się przewagą, trzy serwisy Kurka doprowadzają do kolejnego w tym secie wyrównania. W końcówce seta trwa zacięty bój w trakcie którego niezwykle trudno wskazać faworyta do wygranej. Ostatecznie więcej szczęścia mają Finowie i to oni zwyciężają 25:23.
Podrażnieni nie najlepszym obrotem spraw Polacy drugą partię rozpoczynają od mocnego uderzenia i szybko obejmują prowadzenie. Po autowym ataku Michała Winiarskiego rywale zmniejszają dystans do zaledwie jednego "oczka" (3:2). Na skrzydle skuteczny jest Jakub Jarosz, w odpowiedzi po prostej zbija Antti Siltala (5:3). Sprytną kiwką zaskakuje naszych reprezentantów Eemi Tervaportti (6:4). Przy stanie 10:6 o rozmowę ze swoimi podopiecznymi zmuszony jest prosić trener Daniel Castellani. Ze środka klasycznego "gwoździa" wbija biało-niebieskim Piotr Nowakowski. Po zagrywce Jarosza Jesse Mäntylä przyjmuje piłkę na drugą stronę siatki, jednak... ta nie ląduje na aucie, tylko w samym narożniku boiska Polaków (11:8). Blok na naszym atakującym ustawia Matti Hietanen (13:12). Na drugi time-out zespoły schodzą przy stanie 16:12 po udanej kontrze Bartosza Kurka. Po czasie Finowie zaczynają popełniać proste błędy, które znacznie oddalają ich od korzystnego wyniku w tym secie (18:13). Atak w taśmę Kurka daje przeciwnikom czternaste "oczko". Przez ręce Polaków nie przedziera się Mikko Oivanen (21:14). Z krótkiej udanie zbija Jukka Lehtonen (24:17). W kolejnej akcji z drugiej linii atakuje Michał Winiarski. Biało-czerwoni pewnie wygrywają tę odsłonę i doprowadzają do wyrównania w całym meczu.
Trzecią odsłonę Finowie rozpoczynają z jedną znaczącą zmianą w składzie - miejsce Jessego Mäntylä zajmuje Pasi Hyvärinen. Przerwa między setami najwyraźniej podziałała mobilizująco na graczy z Dalekiej Północy, którzy znacznie lepiej wprowadzają się do gry i odskakują naszym siatkarzom na trzy "oczka" (1:4). Taki stan rzeczy nie trwa długo, Polacy z nawiązką odrabiają straty - najpierw w siatkę wpada jeden z rywali, a następnie z drugiej linii udanie atakuje Michał Winiarski (7:5). Kolejny remis w tej partii daje Finom Mikko Oivanen, który od początku Ligi Światowej prezentuje bardzo wysoką skuteczność w ofensywie. Mądre zachowanie doświadczonego Tuomasa Sammelvuo przy siatce daje graczom Suomi ósmy punkt i pozwala zejść zespołom na pierwszy time-out. Ze środka nieomylny jest Jukka Lehtonen (8:9). Serią punkty zdobywają biało-czerwoni - Jakub Jarosz w pojedynkę zatrzymuje Sammelvuo, po chwili ręce rywali obija Bartosz Kurek (11:9). Duet Oivanen-Oivanen blokuje Michała Winiarskiego (12:12). Po obronie Krzysztofa Ignaczaka z krótkiej akcję kończy Piotr Nowakowski. Na drugiej przerwie technicznej Polacy prowadzą 16:14. Na atak z drugiej piłki decyduje się Eemi Tervaportti (17:15). Podopieczni trenera Castellaniego nie poddają się ani na moment, co sprawia, że walka na parkiecie do samego końca pozostaje zacięta. Jedną z dłuższych wymian wygrywają nasi reprezentanci, Marcin Możdżonek zatrzymuje Mattiego Oivanena (21:18). Środkowy PGE Skry Bełchatów dobrze radzi sobie także w ataku, punkt ze środka oznacza, że mamy piłkę setową. Partię kończy blokiem Michał Winiarski (25:19).
Po ataku Jakuba Jarosza Polacy prowadzą 2:0 na starcie partii numer cztery. Pierwszy punkt dla biało-niebieskich zdobywa Mikko Oivanen, jednak już po chwili zagrywkę psuje Eemi Tervaportti. Złe przyjęcie Finów sprawia, że na koncie naszych zawodników ląduje kolejne darmowe "oczko", o czas zmuszony jest prosić trener Daniel Castellani (4:1). Rozbici siatkarze w niebieskich strojach tracą kolejne punkty, na przerwę techniczną ekipy schodzą przy stanie 8:2. Dwóch ataków z rzędu nie kończy Antti Siltala, problemy ma także Mikko Oivanen, który posyła piłkę bezpośrednio w aut (11:2). Z przechodzącej nie myli się Bartosz Kurek. Serię biało-czerwonych przerywa w końcu Jari Tuominen, który parę chwil wcześniej pojawił się na boisku (13:3). Tuż przed drugim time-out'em w ferworze walki dochodzi do niebezpiecznego zderzenia pomiędzy Pasi Hyvärinenem a Eemi Tervaporttim. Młody rozgrywający długo nie podnosi się z parkietu i ostatecznie opuszcza halę na noszach, by jak najprędzej udać się do szpitala. W kolejnych akcjach gra wyraźnie traci tempo. Rozkojarzeni kontuzją kolegi Finowie nie skupiają się już zbytnio na walce, mobilizacja siada także po stronie biało-czerwonych. Polacy bez problemów dowożą przewagę do końca, a seta pomyłką na zagrywce kończy Jari Tuominen (25:13).
Polska - Finlandia 3:1 (23:25, 25:17, 25:19, 25:13)
Polska: Nowakowski, Winiarski, Kosok, Kurek, Bartman, Żygadło, Ignaczak (libero) oraz Ruciak, Jarosz, Możdżonek;
Finlandia: Tervaportti, Siltala, Hietanen, Oivanen Ma., Lehtonen, Oivanen Mi., Mäntylä (libero) oraz Sammelvuo, Tuominen, Esko, Hyvärinen (libero), Palokangas.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.