Liga Światowa | 2012-06-03 23:22:48 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Przez 10 lat nie mogliśmy pokonać reprezentacji Brazylii w oficjalnym spotkaniu. To już na szczęście historia, którą teraz zmieniają podopieczni trenera Anastasiego. Ekipa włoskiego szkoleniowca dokonała rzeczy niemożliwej i w przeciągu dwóch tygodni dwukrotnie pokonała galaktycznych Canarinhos. Oba spotkania zakończyły się po tie-break'u, kierowanym do widzów o mocnych nerwach. Dziś Polacy wspierani przez wypełniony po brzegi Spodek, nie spuścili głów po niemal wygranym czwartym secie i przystąpili do ostatecznej batalii w tie-break'u z nowymi siłami.
Pierwszy set rozpoczyna się od ataku Bartmana w taśmę. Atakujący reprezentacji Polski szybko się jednak za ten błąd rehabilituje i już w kolejnej akcji skutecznie obija ręce blokujących rywali (po 1). Trwa istny festiwal skutecznych zagrań polskiego bombardiera, któremu pomaga Winiarski. Błąd Nowakowskiego, blok na Kurku oraz sprytne zagranie Wallace'a sprawia, że to Brazylijczycy osiągają dwa punkty przewagi (4:6). Na pierwszej przerwie technicznej, po ataku Lucasa ze środka to Brazylia ma minimalną przewagę (7:8). Po powrocie na plac gry Polakom szybko odrobić straty i zaczęła się ostra wymiana ciosów. Skuteczny atak Winiarskiego z lewej strony boiska, kapitalny serwis Bartmana oraz pewne zagranie Kurka ze środka drugiej linii sprawia, że podopieczni trenera Anastasiego wychodzą na trzypunktową przewagę (13:10). O czas dla swojej drużyny szybko prosi trener Rezende. Gospodarzom katowickiego turnieju udaje się utrzymać różnicę punktową w postaci dwóch oczek, ale na drugiej przerwie technicznej to znów goście mają jedno "oczko" przewagi (15:16). Udane zagranie Bartmana i as serwisowy Kurka zmusza trenera canarinhos do ponownego przywołania zawodników do siebie (19:17). To jednak nie wybija Polaków, i już po chwili autorem widowiskowego bloku staje się Możdżonek. Błędy doprowadzają do remisu (21:21). W końcówce mylą się także Brazylijczycy. Świetny blok Polaków daje im pierwszą piłkę setową. Pierwszą partię asem serwisowym kończy Jarosz (26:24).
Drugą partie punktowym atakiem ze środka rozpoczyna Lucas. Szybko wyrównuje Winiarski. Ręce polskich blokujących obija Murilo a asem serwisowym popisuje się Lucas (1:3). Kolejna zagrywka środkowego jest już jednak autowa. Trwa wyrównana walka. Blok na atakującym brazylijskiej ekipy oraz świetne zagranie Kurka zmusza trenera Rezende do skorzystania z czasu jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną (7:5), na której dwa punkty przewagi w dalszym ciągu mają Polacy. Ta różnica punktowa utrzymywała się przez dłuższy czas. Szkoleniowiec canarinhos zdecydował się więc na roszady w swojej ekipie i na placu gry pojawili się Theo i Bruno w miejsce Wallace'a oraz Ricardo. Na drugiej przerwie technicznej Polacy utrzymują bezpieczną przewagę (16:13). Po wznowieniu gry emocje nie stygną, a pod siatką aż iskrzy. Po ataku Dantego ze środka drugiej linii różnica punktowa maleje do jednego oczka, a już po chwili na tablicy wyników widnieje remis (po 18). W końcówce więcej zimnej krwi zachowują Brazylijczycy, którzy są w posiadaniu pierwszej piłki setowej. Partie kończy Bruno atakiem z przechodzącej piłki (23:25).
Trzecią partię punktową akcją rozpoczyna Kurek, szybką odpowiedź daje Theo (1:1). Autowy serwis Bruno i blok na Dantem daje Polakom dwa punkty przewagi w początkowej fazie tej partii. Na pierwszej przerwie technicznej po zepsutych zagrywkach Żygadły i Theo jeden punkt przewagi mają gospodarze. Po powrocie na plac gry w szeregach Polaków zaczynają mnożyć się błędy. Po bloku na Kurku o czas prosi trener Anastasi (8:10). Wreszcie dłuższą wymianę kończy Bartman. Po drugiej stronie siatki coraz lepiej radzi sobie Theo. Również trener gospodarzy decyduje się na zmiany w składzie. Na plac boju desygnowany jest Kubiak za Kurka i od razu zapisuje punkt na swoim koncie po skutecznym bloku (10:12). W miejsce Możdżonka pojawia się Kosok. Na drugiej przerwie technicznej w dalszym ciągu utrzymuje się przewaga gości (13:16). W końcówce partii najlepiej funkcjonującym elementem w polskiej ekipie jest blok, który pozwala wyrównać stan rywalizacji, by już po chwili być w posiadaniu pierwszej piłki setowej. Set trzeci, podobnie jak inauguracyjna partia, kończy się asem serwisowym, którego autorem zostaje Winiarski (25:23).
W czwartej partii na parkiecie pozostają zmiennicy: Kubiak i Kosok. Seta lepiej rozpoczynają Brazylijczycy, którzy po skutecznych zagraniach Theo i Lucasa mają dwa punkty przewagi. Polakom szybko jednak udaje się odrobić straty. Po bloku na Murilo oraz pewnym zagraniu Winiarskiego Polacy schodzą na pierwszą przerwę techniczną z trzema punktami przewagi (8:5). Ta różnica punktowa zostaje utrzymana. Kilka drobnych błędów po stronie gospodarzy pozwala Brazylijczykom odrobić nieco straty (13:12). Druga przerwa techniczna to dwupunktowa przewaga Polaków po ataku Kubiaka ze środka drugiej linii. Dwie nieskuteczne akcje Bartmana doprowadzają do remisu (18:18). Nerwowa końcówka w wykonaniu Polaków zmusza trenera Anastasiego do przywołania do siebie swoich podopiecznych. To jednak nie pomaga i po udanym bloku na Kosoku Brazylijczycy są w posiadaniu pierwszej piłki setowej prowadzącej w konsekwencji do tie-break'a (23:25).
Początek tie-break'a dostarcza wielu emocji. Szybciej przewagę punktową wypracowują sobie dwa punkty przewagi, które pozwalają na spokojniejsze kontrolowanie przebiegu tej partii. Szereg dobrych akcji po stronie Michała Winiarskiego oraz punktowy serwis Kosoka wymusza na trenerze Rezende wzięcie czasu dla swoich podopiecznych (7:5). Po wejściu na plac gry zagrywkę psuje Theo i przy zmianie stron utrzymuje się dwupunktowa przewaga na korzyść Polaków. Po powrocie na plac gry gospodarzom udaje się wreszcie przełamać barierę czterech oczek różnicy punktowej. Na boisku pojawia się Jarosz, a skuteczny jest blok Polaków (13:8). Po ataku blok-aut Murilo czas wykorzystuje Anastasi., który skutkuje zepsutym serwisem w wykonaniu Bruno. Daje to możliwość zakończenia spotkania na korzyść Polaków (14:10). Set, jak i całe spotkanie kończy się po akcji wyprowadzonej przez Bartmana (15:10).
Polska - Brazylia 3:2 (26:24, 23:25, 25:23, 23:25, 15:10)
Składy drużyn:
Polska: Nowakowski, Winiarski, Kurek, Bartman, Żygadło, Możdżonek, Ignaczak (L) oraz Ruciak, Jarosz, Kosok, Kubiak;
Brazylia: Wallace, Sidao, Murilo, Lucas, Ricardo, Dante, Sergio (L) oraz Bruno, Theo, Thiago, Rodrigao;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.