Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2012-06-03 02:27:51 | Nadesłał: Katarzyna Tybor | Źrodlo: inf. własna

Bruno: Damy z siebie wszystko

Fot.: Magdalena Kudzia

Brazylijczycy poprawili swój negatywny bilans z pierwszego turnieju tegorocznej Ligi Światowej, wygrywając dwa pierwsze spotkania w Katowicach za trzy punkty. Ich kolejnym rywalem będzie reprezentacja Polski. - W jutrzejszym meczu na pewno można spodziewać się ciężkiej walki. Damy z siebie wszystko i postaramy się zwyciężyć - zapowiada Bruno Rezende.

PrzeglądLigowy.com: Jedynym przeciwnikiem, jakiego pokonaliście w Kanadzie była drużyna Finlandii. Wczoraj również gładko się z nimi rozprawiliście. Czy ten mecz był dla was taki łatwy, na jaki wyglądał?

Bruno Rezende: - Owszem, uważam, że zagraliśmy bardzo dobrze, a nasi rywale wypadli o wiele słabiej. Nie potrafili się nam przeciwstawić i to zwycięstwo faktycznie przyszło nam z łatwością.

A co możesz powiedzieć o dzisiejszym meczu?

- Cóż, popełniliśmy sporo błędów w pierwszym secie, ale w kolejnym zaczęliśmy grać lepiej atakiem i myślę, że to był klucz do naszego zwycięstwa. To dla nas bardzo ważne, by zdobyć tak wiele punktów, jak to możliwe, by dostać się do finałów Ligi Światowej w Sofii.

Faktycznie wasz początek był nie najlepszy, ale już czwarty set był waszą absolutną dominacją, zgodzisz się z tym?

- Tak, oczywiście, zagrywaliśmy bardzo dobrze, wykonaliśmy też niezłą robotę blokiem, co sprawiło Kanadyjczykom sporo problemów.

W Toronto Polacy wygrali z wami po raz pierwszy od dziesięciu lat. Wcześniej granie przeciwko Brazylii ich paraliżowało i nie potrafili zwyciężyć nawet przy dużym prowadzeniu. Myślisz, że teraz zwiększy się ich pewność siebie i będzie ciężko ich zatrzymać?

- Tak, myślę, że są bardziej pewni siebie. Ale to dobrze, bo jednocześnie ciąży na nich większa presja. Do tej pory grając przeciwko nam, mieli łatwiejsze zadanie, bo jedynie mogli, a nie musieli wygrać. W każdym razie, w jutrzejszym meczu na pewno można spodziewać się ciężkiej walki. Damy z siebie wszystko i postaramy się zwyciężyć.

Pod koniec sezonu 2010/2011 grałeś w Modenie jako zastępca kontuzjowanego Mikko Esko. Jak czułeś się w tej roli?

- Bardzo fajnie było zagrać w innym kraju, w dobrej drużynie, należącej do światowej czołówki, gdzie dopingowało nas mnóstwo kibiców. To było bardzo dobre doświadczenie i naprawdę chcę tam kiedyś wrócić.

Wszyscy przyjęli cię tam bardzo miło, zarówno koledzy z drużyny, działacze, kibice...

- Było mi bardzo miło nie tylko być częścią drużyny, ale także znaleźć miejsce w sercach tych ludzi. Dlatego chciałbym tam grać w przyszłości, walczyć o tytuły i postarać się o lepszy rezultat, niż udało nam się osiągnąć wtedy.

Wspominałeś kiedyś, że bardzo chciałbyś wyjechać grać za granicę, jednak wtedy było na to dla ciebie za wcześnie. Uważasz, że teraz jesteś na to gotowy? I jeśli tak, czemu zdecydowałeś się zostać w Brazylii?

- Tak, ale myślę, że w Brazylii mamy bardzo dobrą organizację rozgrywek, dużo silnych drużyn, liga stoi na wysokim poziomie. Dlatego zdecydowałem się pozostać w Brazylii, ale zobaczymy co przyniesie kolejny sezon.


* z Bruno rozmawiała Katarzyna Tybor (PrzegladLigowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane