Liga Światowa | 2012-06-02 22:29:22 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Faworyci spotkania nie zawiedli. Brazylijczycy z małymi problemami pokonali zawodników z Kanady 3:1. Podopieczni trenera Hoaga podjęli walkę tylko w pierwszym secie. W kolejnych zdecydowanie przewyższali Mistrzowie Świata. Jutro zwycięzca dzisiejszego spotkania zmierzy się z reprezentacją Polski, a zawodnicy Klonowego Liścia z Finlandią.
Drugie spotkanie dzisiejszego dnia rozpoczyna się skutecznym atakiem z drugiej linii Murilo. Na początku Kanadyjczycy odskakują rywalowi na dwa punkty. Jednak ta przewaga nie utrzymuje się długo. Brazylijczycy szybko wyrównują, a na pierwszą przerwę techniczną schodzą prowadząc 8:7. Po powrocie na boisko gra toczy się punkt za punkt. Dobra zagrywka Canarinhos pozwala im wyjść na prowadzenie 13:11. W tym momencie o czas prosi trener Hoag. Zawodnicy Klonowego Liścia starają się poprawić wynik. Niestety błędy własne im to uniemożliwiają. Dodatkowo asem serwisowym popisuje się Ricardo i mamy druga przerwę techniczną (16:13). Po powrocie na boisko inicjatywę w grze przejmują Kanadyjczycy. Szybko doprowadzają do remisu 16:16. O czas zmuszony jest poprosić Bernardo Rezende. Kolejne minuty to gra punkt za punkt. Autowa zagrywka Dantego i blokowany atak Rodrigao, sprawia, że Kanada ma pierwszą piłkę setową. Rękę rywalowi podaje Winters, myląc się w polu serwisowym. Jednak już w kolejnej akcji nie myli się Schmitt. Set kończy się wygraną zawodników w Ameryki Północnej 25:23.
Druga partia spotkania rozpoczyna się bardzo wyrównanie. Z jednej i drugiej strony zawodnicy popisują się znakomitymi atakami. Na pojedynczym bloku kończy Dante i zespoły schodzą na pierwszą przerwę techniczną, przy prowadzeniu Brazylii 8:7. Po powrocie na boisko obraz gry niewiele się zmienia. Jednak błędy własne Kanady pozwalają odskoczyć podopiecznym trenera Rezende na trzy "oczka" (14:11). O czas prosi Glenn Hoag. Precyzyjna kiwka Dantego i mamy drugą regulaminową przerwę (16:12). Obraz gry po ponownym wprowadzeniu piłki niewiele się zmienia. Brazylia dzięki bezpiecznej przewadze może spokojnie kontrolować przebieg gry. Tym samym zawodnicy z Ameryki Południowej szybko wygrywają 25:18. W całym spotkaniu mamy 1:1.
Trzecia partia rozpoczyna się od prowadzenia Brazylijczyków. Ich dobra gra i błędy własne Kanady sprawia, że wychodzą na prowadzenie 4:1. Zawodnicy Klonowego Liścia szybko zabierają się za odrabianie strat. Do pierwszej przerwy technicznej udaje im się zbliżyć na dwa oczka (8:6). Po wznowieniu gry inicjatywę przejmują Canarinhos. Ciągle utrzymują swoją trzypunktową przewagę. Zespołu toczą spokojną wymianę punkt za punkt. Po obu stronach siatki można oglądać znakomite ataki. Po drugiej przerwie technicznej trener Rezende tradycyjnie stosuje podwójną zmianę. Kolejny atak ze środka Lucasa, zmusza Glenna Hoaga o poproszenie do siebie swoich zawodników (18:14). Zagrania Kamińskiego i Wintersa zmniejszają straty Kanady (19:17). Czas dla Bernardo Rezende. As Howatsona i zawodnicy z Ameryki Północnej są o krok od remisu (19:18). Jednak ciągle o ten jeden punkt lepsi są Brazylijczycy. Więcej zimnej krwi zachowuje najlepszy zespół świata. Thiago swoim atakiem zapisuje ostatnie oczko w tym secie. Canarinhos wygrywają 25:23.
Od samego początku czwartego seta Brazylia przejmuje kontrole nad grą. Dobra zagrywka Mistrzów Świata powoduje spore problemy Kanadyjczykom. Popełniają oni sporo błędów własnych. Sprawia to, że ich rywale wychodzą na prowadzenie 8:1. Po przerwie technicznej gra niewiele się zmienia. Spora przewaga Brazylii pozwala im na spokojne kontrolowanie tego co dzieje się na boisku. Przy stanie 14:5 trener Glenn Hoag, po kolejnym nieudanym ataku Schmitta, prosi o czas. Pojedyncze akcje Kanady nie są w stanie zmienić wyniku. W ich zespole w miejsce Schmitta pojawia się Soonias (15:7). Przechodzącą piłkę wykorzystuje Winters, a w kolejnej akcji blokowany zostaje Thiago (15:9). Dobrą passę zawodników z kraju Klonowego Liścia przerywa trener Rezende. Przerwa działa mobilizująco na Canarinhos. Ponownie przejmują kontrolę nad spotkaniem. Tak jak to było w meczu z Finlandią szybko doprowadzają do zakończenia seta. Mecz kończy się atakiem ze środka Rodrigao. Brazylia wygrywa 25:15.
Kanada - Brazylia 1:1 (25:23, 18:25, 23:25, 15:25)
Składy zespołów:
Kanada: Howatson, Schmitt, Winters, Perrin, Kamiński, Simac, Lewis (libero) oraz Soonias, Casias
Brazylia: Ricardo, Wallace, Murilo, Dante, Lucas, Rodrigao, Sergio (libero) oraz Bruno, Theo, Sidao, Thiago
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.