Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2012-05-27 13:42:25 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna

LŚ, gr. D: Argentyna kończy turniej we Frankfurcie zwycięstwem

Fot.: FIVB

Reprezentacja Argentyny zrehabilitowała się za wczorajszą porażkę z Niemcami i dzisiaj bez straty seta pokonała Portugalię. Mecz nie należał jednak do najłatwiejszych, w premierowej odsłonie gracze z Europy postawili rywalom twarde warunki i niewiele brakowało, a to oni cieszyliby się ze zwycięstwa w tej partii. Najwięcej punktów, po 15, zdobyli Facundo Conte oraz Filipe Pinto.

Już w pierwszej akcji Portugalczycy nie wykorzystują się nadarzającej się okazji do zdobycia punktu i nie kończą piłki przechodzącej. Kolejne "oczka" na koncie graczy z Ameryki Południowej także w dużej mierze są zasługą rywali, którzy popełniają całą masę błędów (4:1). Lekkim plasem ręce przeciwników obija Alexandre Ferreira (7:5). Portugalczycy stopniowo odrabiają straty, a po dobrej zagrywce Ferreiry i czujnym zachowaniu przy siatce wychodzą na prowadzenie (9:12). Ze środka bezpośrednio w aut zbija Gabriel Arroyo, dodatkowo Alexandre Ferreira posyła drugiego już asa serwisowego (9:14). Ze skrzydła nie do zatrzymania jest Filipe Pinto (11:15). Ambitna pogoń biało-błękitnych przynosi rezultaty, remis Argentyńczykom daje błąd Marco Ferreiry w ataku (19:19). W końcówce trwa wyrównana walka, którą na swoją korzyść rozstrzygają podopieczni trenera Javiera Webera (28:26).

Druga odsłona rozpoczyna się od prowadzenia Argentyńczyków. Siatkarzom z Europy na moment udaje się dojść do głosu, ale podczas time-out'u to gracze w białych koszulkach mają cztery "oczka" więcej (8:4). Z krótkiej udanie atakuje Sebastian Solé, kolejny punkt ze skrzydła dorzuca Ivan Castellani (13:7). Pomimo ambitnej walki ze strony Portugalczyków przewaga Albicelestes utrzymuje się. Asa serwisowego posyła Filipe Pinto, na kontrze skuteczny jest Valdir Sequeira (17:14). Sprytną kiwką zaskakuje rywali Luciano De Cecco (20:16). Pewnie grający Argentyńczycy kontroluję przebieg wydarzeń na boisku. Seta zbiciem po skosie kończy Castellani (25:20).

Dobra gra biało-błękitnych przenosi się także na trzecią odsłonę, już na początku podopieczni Javiera Webera obejmują prowadzenie 5:2. Po ataku Rodrigo Quirogi zespoły schodzą na time-out przy stanie 8:4. Ładnym zbiciem ze środka popisuje się Carlos Fidalgo, który po chwili skutecznie blokuje Arroyo (10:7). Piłkę bezpośrednio w aut posyła Sequeira, o czas zmuszony jest prosić trener Flavio Gulinelli (13:8). Błędy popełniają także Argentyńczycy, w ataku myli się Nicolas Bruno (14:12). Parę chwil później na tablicy świetlnej widnieje remis 17:17, a jego "autorem" jest Filipe Pinto. Podrażnieni obrotem spraw Albicelestes w błyskawicznym tempie odskakują rywalom, bardzo dobrą postawą w defensywie wykazuje się libero, Alexis González (23:19). W samej końcówce punkt bezpośrednio z zagrywki zdobywa Alexandre Ferreira, jednak nie ma to już zbyt dużego wpływu na rezultat. Partię kończy dziś tylko rezerwowy Pablo Crer (25:21).


Argentyna - Portugalia 3:0 (28:26, 25:20, 25:21)

Argentyna: Arroyo, Conte, Quiroga, Solé, Pereyra, De Cecco, González (libero) oraz Castellani, Bruno, Crer, Poglajen;

Portugalia: Perreira M., Ferreira A., Violas, Pinto, Fidalgo, Santos, Coelho (libero) oraz Sequeira, Casas.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane