Liga Światowa | 2012-05-20 11:40:05 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: fivb.org/inf. własna
Trzecie spotkanie Rosjan w tej edycji Ligi Światowej zakończyło się po tie-breaku. Dwa rozstrzygnęły się zwycięstwami Sbornej, dziś jednak to Kubańczycy unosili ręce w geście triumfu. Podopieczni trenera Blackwooda prowadzeni przez niezwykle skutecznego Leona, który zakończył mecz z dorobkiem 24 punktów, zapisali na swoim koncie kolejne dwa oczka. W ekipie Rosjan najwięcej punktów zdobył Moroz (18).
Spotkania pomiędzy reprezentacjami Rosji i Kuby zawsze wzbudzały wiele emocji. Nie inaczej było tez tym razem. Dobre dysponowany do tej pory Rodichev szybko został rozpracowany przez podopiecznych trenera Blackwooda. Ze skrzydła pewnymi atakami popisywał się Hernandez. W końcówce kilka punktów przewagi wypracowali sobie Rosjanie (25:18). Partię zakończył skutecznym zagraniem Kruglov (25:23).
Drugą partie lepiej rozpoczęli Kubańczycy, którym przewodził Bell. Już na pierwszej przerwie technicznej jego koledzy zdołali wypracować sobie solidną przewagę w postaci czterech punktów (4:8). Ten dystans punktowy był na tyle bezpieczny, by pozwolić Kubańczykom i młodemu kapitanowi, Leonowi, swobodnie kontynuować przebieg tej partii. Set zakończył się pewnym zwycięstwem podopiecznych trenera Blackwooda (17:25).
Trzeciego seta również lepiej zaczęli Kubańczycy. Skuteczne zagrania Bella dały jego ekipie trzy punkty przewagi już na początku seta (4:7). Po drugiej stronie siatki coraz pewniej radził sobie Abrosimov, który już po chwili doprowadził do remisu (po 7). W ekipie Kubańczyków nie do zatrzymania był jednak Leon, na którym skupiała się dziś gra ofensywna drużyny trenera Blackwooda. Na drugiej przerwie techniczne Kubańczycy prowadzili 16:11. Partia zakończyła się zwycięstwem drużyny Leona (20:25).
Czwarty set był ostatnią szansą dla Rosjan na zdobycie punktów w tym spotkaniu. Zaczęli grać nieco żywiej niż w partii poprzedniej. Nieźle radził sobie Bierieżko, wyprowadzając swoją ekipę na czteropunktową przewagę (11:15). Swojemu koledze kroku dotrzymywał także Sivozhelez, raz za razem zapisując punkt na swoim koncie. Skuteczność Sbornej pozwoliła im wygrać partię i doprowadzić do tie-breaka (25:18), trzeciego dla nich w tym turnieju.
Tie-break lepiej rozpoczął się dla Kubańczyków. Widowiskowy blok Leona as serwisowy Hernandeza dał ich ekipie cztery punkty przewagi (2:6). Błędy po stronie rosyjskiej nie pomagały w odrabianiu strat. Kontynuacja dobre gry Bella sprawiła, że zwycięzcami w dzisiejszej potyczce zostali Kubańczycy (10:15), zapisując na swoim koncie dwa punkty.
Rosja - Kuba 2:3 (23:25, 17:25, 20:25, 25:18, 10:15)
Składy zespołów:
Rosja: Abrosimov, Muserskiy, Ilinykh, Kruglov, Rodichev, Kobzar, Obmochaev (L) oraz Sivozhelez, Berezhko, Ushakov, Scherbinin, Moroz;
Kuba: Leon, Bell, Fiel, Messa, Diaz, Hernandez, Gutierrez (L) oraz Estrada, Cepeda, Fundora, Bisset, Quintana;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.