Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2012-05-20 09:03:19 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna

LŚ, gr. A: Ciężki bój Serbów w Hamamatsu

Fot.: CEV

Niezwykle wyrównane widowisko mieli szansę obserwować zgromadzeni w hali Hamamatsu Arena kibice. Podopieczni trenera Uety wykazali się ogromną wolą walki, ostatecznie ulegając jednak w piątym secie. Wśród zawodników Serbii najlepszy dorobek punktowy zapisał Aleksandar Atanasijevic, który - co ciekawe - nie rozpoczął tego meczu w wyjściowej szóstce. W ekipie Japończyków z bardzo dobrej strony zaprezentował się zwłaszcza Tatsuya Fukuzawa.

Od zepsutej zagrywki mecz zaczyna "Gottsu", czyli Yusuke Ishijima. Do wyrównania na stan 3:3 doprowadza Tatsuya Fukuzawa. Kilka akcji później, dzięki szybkiej akcji na środku Yoshihiko Matsumoto Japończycy uciekają na jeden punkt przewagi. Prowadzenie zespołu Uety nie trwa długo - rywale natychmiast remisują, (6:6). Wraz z czasem, Japończykom znów udaje się wyprzedzić przeciwników, tym razem na dwa punkty, jednak Serbowie doprowadzają szybko do stanu 11:11. Na drugim czasie technicznym Japonia wysuwa się na 16:14. Siedemnasty punkt Japończycy zapisują po udanym bloku na Sashy Staroviciu. W akcji na 20:17 melduje się Dragan Starovic, o czas prosi trener Japonii. W końcówce tej partii na parkiet wchodzi Aleksandar Atanasijevic. Po zatrzymaniu go na siatce, Japonia ma w górze pierwszą piłkę setową, której podobnie jak kolejnych czterech nie wykorzystuje. Decydujący punkt Japończycy zdobywają wreszcie za sprawą autowego serwisu kadry Serbii, (25:22).

Po pierwszy punkt w drugiej partii sięgają Serbowie, na skutek błędu w ataku Fukazawy. Zawodnik ten rehabilituje się kończąc akcję na 3:3. Po chwili na tablicy zapisuje się kolejne wyrównanie. Na dwa punkty przewagi Serbia wysuwa się po udanej akcji Sashy Starovicia. Dominacja Serbów nie ulega zmianie - na pierwszym czasie technicznym obejmują stan 5:8, natychmiast "dorzucają" także swoje dziewiąte "oczko". Choć leworęczny Takahiro Yamamoto skutecznym atakiem po prostej zmniejsza te straty do jednego punktu, Serbia ponownie "odjeżdża" wynikiem. O czas przy 9:12 prosi Ueta. Trzy punkty przewagi Serbii utrzymują się na drugiej przerwie technicznej. Kiedy Japończycy dochodzą na jeden punkt, czas wykorzystuje trener Serbów. Piękny blok autorstwa Koty Yamamury daje punkt na 17:17. Po kolejnej wygranej przez Japonię akcji, na boisku melduje się Atanasijevic. Decydujące piłki należą do Serbii, blokiem kończy Marko Podrascanin, (21:25).

Błąd w polu serwisowym kosztuje Japończyków utratę pierwszego punktu w partii numer trzy. Kapitalna akcja ze środka Yoshihiko Matsumoto przynosi wynik 3:3. Mimo niezwykle efektownej obrony Japończyków, punkt na 6:6 zapisują ich przeciwnicy z Serbii. Siódme "oczko" dla swojej drużyny zdobywa popularny "Gottsu". Na pierwszym czasie technicznym Japonia prowadzi dwoma punktami. Przy rezultacie 9:8 w miejsce Sashy Starovicia pojawia się kolejny raz w tym meczu młody atakujący PGE Skry Bełchatów. Gdy Japończycy uciekają na cztery punkty prowadzenia, czas dla swoich zawodników bierze niezadowolony z takiego obrotu spraw trener Serbów. Przerwa w grze nie pomaga gościom, kadra Japonii dopisuje kolejny, piętnasty już punkt. Pojedynczy blok Mihajlo Miticia zmniejsza nieco dystans. Lepsza gra Serbów po drugiej przerwie technicznej, pozwala im wyrównać na 16:16. Nowy remis daje atak Atanasijevicia, (20:20). Set kończy się asem serwisowym kadry Japonii, (27:25).

Statystyki obu zespołów prezentują się po tych trzech partiach identycznie - każda z drużyn ma na koncie 38 skutecznych ataków, 10 udanych bloków i po 4 punkty z zagrywki. Czwarta partia rozpoczyna się lepiej dla reprezentacji Japonii. Do wyrównania na stan 5:5, Serbia doprowadza rękoma swojego atakującego. Na pierwszy czas techniczny drużyny schodzą przy prowadzeniu Serbów. Decyzją trenera Serbii na parkiecie melduje się Bojan Janic. Punkt bezpośrednio z zagrywki (piąty w tym meczu) na 8:12 zapisuje efektywny w polu zagrywki Aleksandar Atanasijevic. Kilka akcji później na parkiet wchodzi doświadczony Akira Koshiya. Udana akcja na prawym skrzydle pozwala Japończykom zmniejszyć straty do swoich przeciwników do stanu 13:15, ale Serbia ponownie się oddala. Przy 15:19 trener Ueta postanawia wprowadzić Yuyę Agebę. Zdeterminowani, by doprowadzić do piątego seta Serbowie nie tracą swojej przewagi i Japonia ulega stanem 19:25.

W piątym, decydującym secie dzisiejszego spotkania pierwszy punkt zdobywa Bojan Janic. W kolejnej akcji, z lewego skrzydła odpowiada natychmiast skuteczny dziś na siatce Tatsuya Fukuzawa, (1:1). Po chwili na tablicy wyników zapisuje się drugie w tej partii wyrównanie. Trzeci punkt Japończycy oddają w prezencie na skutek zepsutej zagrywki. Udany atak o blok rywali w wykonaniu Yusuke Ishijimy przynosi stan 4:5. Z racji, że kolejne dwie akcje padają łupem bezlitosnych Serbów, o czas dla zespołu Japonii prosi Tatsuya Ueta. Wraz z pierwszą przerwą techniczną Serbowie budują sobie trzy punkty prowadzenia. Przewaga ta utrzymuje się po skończonym ataku Atanasijevicia, Serbia zapisuje swój dziewiąty punkt. Niezrażeni Japończycy do końca walczą o cenne zwycięstwo, (9:10). W dwóch następnych akcjach znów lepsi się Serbowie. Choć zespół Serbii ma w powietrzu pierwszą piłkę setową, nie wykorzystuje jej. Bohaterem ostatniej akcji tego seta jest Uros Kovacevic, (12:15).


Japonia - Serbia 2:3 (25:22, 21:25, 27:25, 19:25, 12:15)

Składy drużyn:

Japonia: Yamamoto, Matsumoto, Yamamura, Fukuzama, Ishijima, Kondo, Tanabe (libero) oraz Ageba, Yoneyama i Koshiya

Serbia: Kovacevic N., Petkovic, Stankovic, Nikic, Starovic, Podrascanin, Rosic (libero) oraz Kovacevic U., Janic, Mitic, Rasic i Atanasijevic

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane