Liga Światowa | 2012-05-10 22:21:05 | Nadesłał: Katarzyna Tybor | Źrodlo: inf. własna / CBV
Reprezentacja Brazylii do Toronto uda się bez dwóch podstawowych przyjmujących. Giba i Murilo nie są w tym momencie zdolni do gry na swoim najwyższym poziomie i zostaną w kraju, opuszczając pierwszy weekend rozgrywek.
Giba, kapitan reprezentacji Brazylii, wciąż dochodzi do pełni sprawności po operacji kości piszczelowej lewej nogi. Murilo dotknęła kontuzja barku i on również nie pojedzie do Kanady. Obaj przyjmujący zostaną w Aryzão, gdzie mają obecnie indywidualne treningi, bez ćwiczenia bloku i ataku.
- Naszym największym wyzwaniem na samym początku zgrupowania stały się urazy. Giba i Murilo nie pojadą do Kanady. Naszym założeniem jest, by wszyscy zawodnicy byli w pełni sił na Olimpiadę i podejmiemy wszelkie środki ostrożności, by tak było - powiedział trener Rezende.
Mimo wykluczenia z udziału w pierwszym turnieju rozgrywek, Giba jest zadowolony z postępów rehabilitacji. Kapitan drużyny przewiduje, że będzie w pełni sił na finały Ligi Światowej, które odbędą się od czwartego do ósmego lipca w Bułgarii.
- Czuję się lepiej z każdym tygodniem. Nie odczuwam już żadnego dyskomfortu, próbowałem nawet kilku skoków. Staram się dojść do odpowiedniej formy, ale bez nadmiernego obciążania organizmu, żeby nie zaprzepaścić całego procesu rehabilitacji. Najważniejsze jest, bym był w stanie zagrać w finałach Ligi Światowej, gdzie wszystkie reprezentacje wystawią swoje najsilniejsze składy. To będzie dobry sprawdzian i przedsmak tego, co czeka nas na Olimpiadzie - zapowiedział Giba.
Bez swoich dwóch doświadczonych przyjmujących, ekipa Brazylii będzie musiała polegać na sile młodości. W zaistniałej sytuacji, bardzo możliwe, że swoje szanse dostaną 20-letni Lucarelli, 23-letni Maurício i 22-letni Renan.
- To zawodnicy, którzy prezentowali się bardzo dobrze w Superlidze i mogą wnieść coś więcej do naszej grupy. Są z nimi wiązane poważne nadzieje na cykl olimpijski do 2016 roku, ale każdy z nich ma warunki, by o swoje miejsce w drużynie zacząć walczyć choćby już teraz. Przebywanie z doświadczonymi i utytułowanymi zawodnikami może im wiele dać - dodał trener.
Do zgrupowania w Saquaremie dołączył przyjmujący Thiago Alves, który miniony sezon spędził w Japonii. Z klubem Panasonic Panthers wywalczył mistrzostwo kraju oraz dwa puchary. Mimo tego, że do Aryzão przybył prosto z Japonii, zapowiada, że jest gotowy do gry i w pełni do dyspozycji trenera. Ostatnim zawodnikiem, którzy zasili szeregi Brazylijczyków będzie rozgrywający Raphael, który ma dotrzeć do Saquaremy w poniedziałek.
* opracowała Katarzyna Tybor (PrzegladLigowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.