Liga Światowa | 2011-07-10 18:45:28 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: inf.własna
W tym roku reprezentacja Polski po raz czternasty wystąpiła w rozgrywkach Ligi Światowej. Dzięki wygranej nad reprezentacją Argentyny 3:0, dziś po raz pierwszy stanęła na podium.
Pierwszy punkt w spotkaniu o trzecie miejsce w tegorocznej Lidze Światowej zdobył Jakub Jarosz z lewego skrzydła 1:0. Początek spotkania zapowiada wyrównaną walką o najniższy stopień podium. Po sprytnej kiwce Bartosza Kurka i autowej zagrywce Sole na tablicy pojawił się wynik 4:3. Kolejne błędy Argentyńczyków (atak w siatkę Pereyry i w antenkę Quirogi) wyprowadziły Polaków na prowadzenie 6:3. Na przerwę techniczną po poprawnym ataku Jarosza zeszła reprezentacja biało-czerwonych z wynikiem 8:6. Od tego momentu Polacy zaczęli budować swoją przewagę. Gdy Michał Ruciak na zagrywce posłał piłkę w boisko, Argentyński trener poprosił o przerwę dla swojego zespołu - 10:7. Po ataku z krótkiej przesuniętej Piotra Nowakowskiego Polacy prowadzą na kolejnej przerwie technicznej 16:12. Czas zdekoncentrował polskiego atakującego, który zaserwował w piłkę w siatkę 16:13. Przy wyniku 19:13 Javier Weber poprosił o drugi czas dla zespołu z Argentyny, po którym Sole zablokował Nowakowskiego 19:14. Głównym bohaterem kolejnych akcji był Facundo Conte. Po prawym ataku i błędnej zagrywce siatkarze z Europy prowadzili 22:15. Pierwszą odsłonę zakończył Jakub Jarosz atakując po skosie w dziewiąty metr boiska-25:18.
Drugi set okazał się bardziej wyrównany jak poprzedni. Dobra zagrywka Piotra Nowakowskiego wymusiła błąd Argentyńczyków i Pereyra uderzył w antenkę 2:1. Po zablokowaniu kapitana reprezentacji Argentyny trener Weber prosił o pierwszy czas w tym secie 6:3. Trzypunktowe prowadzenie biało-czerwoni utrzymali do przerwy technicznej 8:5. Po asie serwisowym Jarosza, przy stanie 10:6, na boisku po stronie argentyńskiej za Quirogę zameldował się Ocampo. Po kolejnej akcji trener Weber zmienił również rozgrywającego i de Cecco zastąpił Uriarte. Od tego momentu gra Argentyńczyków poprawiła się i po nabiciu piłki na blok Bartosza Kurka dystans stopniał do jednego oczka 11:10. Zablokowanie przez Grzegorza Kosoka ataku Conte zapewniło na kolejnej przerwie technicznej biało-czerwonym przewagę 16:13. As serwisowy Ocampo i zatrzymanie ataku Michała Ruciaka pozwoliły siatkarzom z Ameryki wyrównać wynik seta po 17. Kolejne akcje w tym secie to gra punkt za punkt i błędy własne po obu stronach siatki. Po zepsutym serwisie było 19:18 dla biało-czerwonych. O czas poprosił wówczas trener Polaków Andrea Anstasi. Przerwa wybiła z uderzenia Conte, 22:20. Podobnie jak w pierwszej odsłonie, Jakub Jarosz zdobył 25 oczko atakując z prawego skrzydła - 25:23. Tym samym w meczu o najniższy stopień podium Polacy prowadzili 2:0.
Trzeci set okazał się ostatnim w tym spotkaniu. Obie drużyny rozpoczęły go wyjściowymi szóstkami. Od samego początku reprezentacja Polski utrzymywała nieduże prowadzenie nad Argentyną i po kiwce Łukasza Żygadło na tablicy był wynik 5:3. Podopieczni Javiera Webera dogonili przeciwników i na przerwie technicznej po asie serwisowym de Cecco to Argentyńczycy prowadzili 7:8. Następny etap seta był wymianą ciosów między obiema drużynami. Po autowym ataku Jakuba Jarosza przy stanie 10:13 trener Anstasi poprosił o czas dla biało-czerwonych. Po raz kolejny w tym spotkaniu polski rozgrywający zaskoczył przeciwników kiwając za blok 11:13. Po błędnym przyjęciu Quirogi Jakub Jarosz zaatakował nad blokiem i tym samym Polacy odbudowali straty 14:15. Po tej akcji na boisku za Michała Ruciaka pojawił się Michał Kubiak, który dał bardzo dobrą zmianę. Błąd dotknięcia siatki przez Argentynę pozwolił zejść siatkarzom z Europy na przerwę techniczną z prowadzeniem 16:15. Serię zdobytych punktów przez biało-czerwonych zakończył Bartosz Kurek 18:16. Przechodzącą pikę wykorzystał Piotr Nowakowski, a następnie bezbłędnie zaatakował z krótkiej przesuniętej 23:21. W odmianie losów spotkania nie pomógł nawet czas wzięty przez argentyńskiego szkoleniowca. Punkt na wagę trzeciego miejsca w Lidze Światowej zapewnił Polakom Ocampo, który posłał piłkę na zagrywce daleko w aut 25:22. Jest to dla biało-czerwonych historyczne zwycięstwo, ponieważ po raz pierwszy stanęli na podium Ligi Światowej.
Polska - Argentyna 3:0 (25:18, 25:23, 25:22)
Składy zespołów:
Polska: Nowakowski, Kosok, Kurek, Jarosz, Ruciak, Żygadło, Ignaczak (libero) oraz Kubiak;
Argentyna Conte, Quiroga, Sole, Pereyra, Crer, de Cecco, Gonzalez (libero) oraz Uriarte i Ocampo.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.