Liga Światowa | 2011-07-09 22:18:11 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: inf.własna
Siatkarze Władimira Alekny oddali Polakom tylko jedną partię i to oni w dniu jutrzejszym zmierzą się w finale z Canarinhos.
Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej walki. Po autowym zagraniu Rosjan oraz asie serwisowym Bartosza Kurka biało-czerwoni prowadzili 7:5, ale po skutecznych atakach rywali to podopieczni trenera Alekny prowadzili 8:7 na czasie technicznym. Po powrocie na parkiet przewaga Sbornej rosła, także za sprawą prostych pomyłek Polaków w ataku. Uderzenie Kurka poza plac gry dało rywalom 16 punkt (16:11), a chwilę później udanym blokiem na Jaroszu „popisał się” Muserskij. 17 „oczko” dla mistrzów Europy atakiem ze środka zdobył Grzegorz Kosok (17:23), ale mimo że Polacy zdołali odrobić kilka punktów, „górą” w tym secie byli Rosjanie, 25:22.
Druga odsłona to prowadzenie zespołu Andrei Anastasiego 4:1, po bloku na Birjukowie oraz 8:7 na czasie technicznym. Po przerwie walka na boisku toczyła się praktycznie „punkt za punkt”, ale po udanej „kiwce” Siergieja Grankina Rosjanie objęli prowadzenie 16:14. Polacy nie poddali się i walczyli do końca w tym secie. 20 "oczko" dla swojego zespołu zdobył Piotr Gruszka, a Michał Ruciak zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki (21:22), jednak ostatnie słowo w tej partii należało do Maxima Michajłowa, który po dynamicznym ataku zdobył 25 punkt (25:23).
Na początku kolejnego seta Rosjanie szybko wyszli na prowadzenie 3:1, po kontrze Denisa Birjukowa, jednak chwilę później po odważnym uderzeniu Piotra Gruszki siatkarze Władimira Alekny popełnili prosty błąd i na tablicy wyników pojawił się rezultat 6:6. Dwa spektakularnie bloki na rosyjskich atakujących pozwoliły biało-czerwonym zejść na przerwę techniczną z dwupunktowym prowadzeniem, ale po wznowieniu gry trwała bardzo wyrównana walka z obu stron. Po asie Gruszki gospodarze prowadzili 16:14, a Rosjanie przeżywali w swoich szeregach mały kryzys, co skrzętnie wykorzystali Polacy. Po aucie Michajłowa siatkarze Andrei Anastasiego mieli dwa punkty przewagi w końcówce (23:21) i po skutecznych atakach Kosoka oraz Kurka to oni cieszyli się ze zwycięstwa w tej partii, 25:22.
Czwartą odsłonę podopieczni trenera Alekny rozpoczęli bardzo udanie, a polscy przyjmujący byli bez szans, gdy polu zagrywki pojawiał się Dmitrij Muserskij. Drugi punkt w tym secie biało-czerwoni zdobyli po udanym uderzeniu Kurka z drugiej linii (2:6). Przewaga wypracowana przez rosyjskich siatkarzy okazała się bardzo znacząca w tym secie i po kolejnym dynamicznym ataku Michajłowa faworyci publiczności przegrywali już 6:13 oraz 9:16 na drugim czasie technicznym. 14 „oczko” polscy siatkarze zdobyli po błędzie Birjukowa w ataku, jednak przy tak wysokim prowadzeniu pojedyncze błędy Rosjan nie miały żadnych konsekwencji (14:19). Po przerwie na życzenie polskiego szkoleniowca dwoma piekielnymi atakami z rzędu „popisał się” Michajłow i Rosja miała pierwszą piłkę meczową. Po uderzeniu Jarosza, które dało Polakom 17 punkt ze środka zaatakował Alexander Wołkow, kończąc seta 25:17 oraz cały mecz, który rywale wygrali w stosunku 3:1.
Polska - Rosja 1:3 (22:25; 23:35; 25: 22; 17:15)
Składy zespołów:
Polska: Jarosz, Kurek, Żygadło, Kosok, Ruciak, Nowakowski, Ignaczak (l) oraz Woicki, Gruszka, Kubiak i Możdżonek.
Rosja: Muserskij, Michajłow, Wołkow, Birjukow, Grankin, Chtiej, Sokołow (l) oraz Stiepanjan, Apalikow i Ilinych.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.