Liga Światowa | 2011-07-07 16:41:51 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: fivb.org/ inf. własna
Po kolejnej porażce USA w Final Eight Ligi Światowej, podopieczni trenera Knipe'a są w bardzo trudnej sytuacji. Przed nimi jeszcze ostatni mecz z reprezentacją Kuby, ale szanse na awans do wielkiego finału są raczej nikłe.
William Priddy, kapitan USA:
- Jesteśmy rozczarowani, chcieliśmy pozostać w turnieju i zakwalifikować się do półfinału. Mamy jeszcze jeden mecz do odegrania, a w spotkaniu przeciwko Rosji, chcieliśmy zdobyć jak najwięcej doświadczenia. Jeśli chodzi o miejsce rozgrywek - to bardzo dobre miejsce. Ale wygląda na to, że trudno w nim zobaczyć linie boiska, co wnioskuję po kilku dziwnych decyzjach sędziów.
- Grać przeciwko USA to zawsze bardzo trudne zadanie. Są to mistrzowie olimpijscy i wiedzą jak z nami grać. Ale wygraliśmy i musimy zapomnieć o tym meczu. Jest kolejny wielki zespół przed nami - Rosja i będzie to następny trudny krok na drodze do sukcesu.
- Gratulacje dla reprezentacji Brazylii. Staraliśmy się utrzymać tą presję, wygraliśmy pierwszego seta. W następnym nasi rywale osiągnęli przewagę i staraliśmy się gonić wynik. Będąc szczerym, myślałem, że mogliśmy zagrać lepiej, ale granie przeciwko Brazylii zawsze jest trudne.
- Mam wielki szacunek do amerykańskiego systemu gry. Oni wiedzą, jak kontrolować grę i grają z wielką inteligencją. Jeśli chcemy tu wygrać, musimy zagrać tak, jak zrobiliśmy w secie drugim, trzecim i czwartym - o każdy punkt, w pełni skoncentrowani. Cieszymy się, że nadal jesteśmy w grze. Jeśli chodzi o jutrzejszy mecz z Rosją, musimy kontrolować ich silne zagrywki i znaleźć rozwiązania na ich wysokich blokujących. Prawdopodobnie dam szansę innym zawodnikom do zaprezentowania się. Będę potrzebował gotowości całego zespołu w decydujących momentach tego turnieju.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.