Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2011-07-06 16:28:26 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

LŚ, gr. F: Zwycięstwo Brazylii po tie-breaku

Fot.: FIVB

Zmagania w wielkim finale Ligi Światowej rozpoczęły się na dobre. W starciu dwóch amerykańskich drużyn lepsi okazali się "canarinhos", pokonują reprezentację Kuby po tie-break'u (18:25, 21:25, 25:16, 30:28, 15:12)

Pierwszy set rozpoczął się od dwóch dobrych akcji ze strony Kuby, która po atakach Camejo i Leona prowadziła już 2:0. Pierwszy blok dla Brazylii padł po bloku Rodrigao na Bell’u. Po autowym ataku Vissotto punkt zdobywa Lucas, na co szybko odpowiadają Kubańczycy skutecznym atakiem Camejo (4:5). Dwa punkty przewagi podopiecznym trenera Blackwooda daje Diaz, skutecznie kiwając na drugą stronę boiska. Dante nie chce pozwolić na to, by rywale powiększyli różnicę punktową, po czym jednak popełnia błąd na zagrywce. Kubańczycy rozgrywają na swoją korzyść także długą akcję, co daje im trzy punkty przewagi na pierwszej przerwie technicznej w secie pierwszym (5:8). Po czasie, pomimo ofiarności Kubańczyków w obronie, punkt zdobywają „canarinhos”. Widowiskowy atak Bell’a rozluźnia nieco zawodników trenera Blackwooda, którzy popełniają kilka błędów, pozwalając Brazylii zbliżyć się na jeden punkt. Przy stanie 8:9 ze środka skutecznie atakuje Mesa, wtóruje mu także Bell zapisując na swoim koncie kolejne oczko. Atak w aut Vissotto i zepsuty serwis Murilo, wyprowadzają Kubańczyków na trzy punkty przewagi (9:12). Napięcie na boisku, spowodowane kontrowersyjną decyzją sędziów, przerywa Hernandez, a błąd Vissotto zmusza trenera Rezende do przywołania zawodników do siebie (10:14). Czas jednak nie wpłynął korzystnie na atakującego „canarinhos”, gdyż tuż po wznowieniu gry trafia on w blok rywali. Po chwilowej niemocy wreszcie punkt zdobywają Brazylijczycy, a na boisku pojawiają się Bruno i Theo. Ostatni punkt przed drugą przerwą techniczną zapisuje na swoim koncie dobrze dysponowany atakujący Kubańczyków, Hernandez. Po przerwie, zawodnicy trenera Blackwooda kontynuują swoją skuteczną grę, stawiając szczelny blok. Swój pierwszy punkt w tym starciu zdobywa Theo pewnym atakiem, szybką odpowiedź daje Bell, nie pozwalając obudzić się kanarkowym (12:18). Z trudnej piłki akcji nie kończy Leon, a po drugiej stronie siatki dzielnie walczy Dante. Gutierrez zostaje trafiony zagrywką Lucasa, a o czas zachowawczo prosi trener Kuby. Przerwa na życzenie okazała się skuteczna, wybijając z uderzenia środkowego Brazylii. Widowiskowa akcja w wykonaniu gwiazdy kubańskiej reprezentacji, [b[Leona[/b], daje jego drużynie cztery punkty przewagi w najważniejszej fazie tego seta (16:20). Brazylijczycy nie myślą się jednak poddawać i 17. punkt zdobywa Dante atakiem z drugiej linii, po czym serwis Murilo jest na tyle zaskakujący, by kanarkowi mogli zmniejszyć przewagę do dwóch „oczek”. Po ataku Dante w antenkę przy stanie 18:22 o czas prosi trener Rezende. As serwisowy Hernandez przynosi reprezentacji Kuby pierwszą piłkę setową. Partia kończy się błędem w ataku Vissotto (18:25).


Drugą partię lepiej rozpoczynają Brazylijczycy, którzy po atakach Vissotto i Murilo, prowadzą już 3:1. Kubańczycy zwierają jednak szybki i nie dają szans rywalowi na rozwinięcie skrzydeł, po dynamicznym i skutecznym ataku Bella (4:3). Skuteczna postawa Hernandeza i obrony jego kolegów pozwalają doprowadzić do remisu (6:6). Błąd serwisowy atakującego drużyny trenera Blackwoodaprzynosi Brazylii jeden punkt przewagi na pierwszej przerwie technicznej w tej partii. Po wznowieniu gry Rodrigao popisuje się punktowym blokiem na Leonie. Po błędzie serwisowym Murilo asa serwisowego na drugą stronę siatki posyła kapitan kubańskiej ekipy (po 9). Mocny atak Dante i sprytne zagranie Leona zza linii trzeciego metra i na tablicy wyników ciągle widnieje remis (tym razem po 10). Kolejne dwa punkty padają po skutecznych akcjach „canarinhos”, przynosząc im dwa punkty przewagi. Od stanu 12:12 trwa niezwykle zacięta i zażarta walka o każdy punkt. Po pewnym czasie po obu stronach siatki pojawia się duża ilość błędów w polu serwisowym. Taki obrót spraw daje jeden punkt przewagi Kubańczykom na drugiej przerwie technicznej. Po czasie trochę szczęścia mają Brazylijczycy, wygrywając akcje po instynktownej obronie swoich kubańskich kolegów. Camejo znakomicie atakuje ze środka, ale jego drużynowy kompan Hernandez popełnia błąd w polu serwisowym. Skuteczny blok Vissott wyrównuje stan rywalizacji w tej partii )po 18). Sytuację uspokaja nieco atakHernandeza, skuteczny, pomimo próby obrony kanarkowych. Niezawodny kubański atakujący oraz akcja punktowa Mesy zmuszają trenera Rezende do przywołania swoich zawodników do siebie (20:22). Skutkuje to zdobyciem punktu przez Murilo. Jednak po błędzie Lucasa i bloku na Vissotto to Kuba jest w posiadaniu pierwszej piłki setowej w partii numer dwa. Set kończy się widowiskowym blokiem na atakującym reprezentacji „canarinhos” (21:25).



Trzecia partia to set ostatniej szansy dla reprezentacji Brazylii, która przegrywa już 2:0. Trener Rezende dokonuje gruntownych zmian w swojej ekipie, desygnując do gry Bruno, Gibę, Theo i Sidao. Pierwszy punkt pada łupem reprezentacji Kuby po ataku Camejo. Pierwszy punkt na swoim koncie zapisuje Sidao, odpowiadając na zagranie rywali (1:1). Punkt przewagi daje Kubańczykom Leon, jednak w kolejnej akcji jego koledzy nie wykorzystują kontrataku, a na tablicy wyników ponownie widnieje remis. Sprytne zagranie Lucasa zaskakuje rywali na tyle, by w następnej akcji błąd popełnił Hernandez (5:3). Po kolejnej pomyłce atakującego Kuby o czas prosi trener Blackwood. Nie zmienia to obrazu gry, dobrą passę kontynuują Brazylijczycy po skutecznym zagraniu Lucasa. Reprezentanci Kuby wyglądają na nieco sparaliżowanych i zaskoczonych wydarzeniami na boisku. Ich niemoc ciągle trwa, co jest wodą na młyn dla kanarkowych, którzy na pierwszej przerwie technicznej mają już pięć punktów przewagi (8:3). Wreszcie złą passę przerywa Diaz, kiwając z drugiej piłki. To nie powstrzymuje Brazylijczyków, gdyż kolejny punkt zdobywa Lucas. Różnica pięciu punktów utrzymuje się przez dłuższy czas. Ulega ona nawet powiększeniu po błędzie Hernandez w polu serwisowym (13:7). Blok na Leonie i trwa czarna seria po stronie Kubańczyków, co skutecznie wykorzystuje m.in.: Giba, zdobywając kolejny punkt z lewego ataku. Jeszcze przed drugą przerwą techniczną o czas prosi trener Blackwood (15:7). Po przerwie nie myli się Murilo, sprawiając, że na drugiej przerwie technicznej Brazylia ma już osiem punktów przewagi. Mnożące się błędy po stronie kubańskich zawodników przybliżają kanarkowych do pewnego zwycięstwa w partii trzeciej. Przy stanie 19:9 punkt zdobywa Diaz skuteczną kiwką, ale sytuacja jego ekipy w dalszym ciągu jest tragiczna. Dłuższą wymianę kończy skutecznym zagraniem Cepeda, pojawiając się w miejsce Hernandeza. Kubańczycy powoli budzą się z letargu, ale czy nie jest już za późno? Giba zdobywa punkt w ataku, po czym psuje serwis (21:14). Pomimo złej sytuacji podopiecznych trenera Blackwooda, Leon nie zamierza się poddać i popisuje się spektakularnym blokiem na gwiazdorze reprezentacji Brazylii Gibie. Przy stanie 23:16 kontratak wykorzystują Brazylijczycy, będący w posiadaniu pierwszej piłki setowej, którą wykorzystuje Murilo (25:16), przedłużając tym samym szanse kanarkowych na osiągnięcie zadowalającego wyniku w tym spotkaniu.


W czwartej partii pierwszy punkt zdobywa Theo, po czym szybko wyrównuje Leon. Po błędzie w ataku, rehabilituje się Murilo (2:2). Błąd Kubańczyków w przyjęciu wykorzystuje Bruno, posyłając piłkę Gibie (4:3). Przyjmujący „canarinhos” zdobywa kolejny punkt pomimo ofiarności kubańskich rywali w obronie (6:5). Po zepsutej zagrywce, pada on także ofiarą bloku Kubańczyków. Po kilku błędach Brazylijczyków, ekipie trenera Blackwooda udaje się wypracować dwa punkty przewagi (6:8). Po pierwszej przerwie techniczne punkt zdobywa Murilo, zacierając tym samym złe wrażenie pozostawione po poprzedniej akcji. Skuteczny jest ponownie Hernandez, dokładając jeszcze punkt skuteczną zagrywką, nie dając szans w przyjęciu Gibie (7:10). Błąd atakującego Kuby naprawia Leon, punktując z lewego skrzydła na niesamowitym zasięgu (8:11). Potężny atak przyjmującego drugiej drużyny świata, Bella, zmusza trenera Rezende do przywołania swoich podopiecznych do siebie (9:13). Po sprytnym zagraniu Giby, błąd przejścia linii trzeciego metra popełnia Hernandez, a przewaga jego drużyny wynosi już zaledwie dwa punkty. Błąd kubańskiego atakującego i o czas prosi trener Blackwood. Błąd popełnia także Leon (15:15). Zepsuty serwis Giby daje Kubańczykom jeden punkt przewagi na drugiej przerwie technicznej w partii czwartej. Po czasie siły odzyskuje Leon, którego zagrania oddalają Brazylię do uzyskania jakichkolwiek punktów w tym starciu. Przy stanie 16:19 czas wykorzystuje trener Rezende. Po powrocie na boisko Hernandez atakuje w dolną taśmę, ale jego błąd naprawia Camejo. Pomaga mu także Bell, którego atak sprawia, że Kubańczykom brakuje już tylko trzech punktów do pełni szczęścia (20:22). Dokłada on także punkt blokiem na Theo. Podrażniony atakujący Brazylii nie myli się w kolejnej akcji, a błąd przejścia środkowej linii boiska zmniejsza różnicę punktową do jednego oczka. Czas wykorzystuje także trener Blackwood, nieco zaniepokojony sytuacją na boisku. Blok na Gibie i pierwsza piłka meczowa w rękach Kuby (22:24). Bronią się jednak Brazylijczycy, którzy po bloku na Leonie doprowadzają do remisu (po 24). Niewykorzystane okazje przez Kubańczyków, którzy mieli już w górze aż pięć piłek meczowych, dają Brazylii pierwszą piłkę setową, pozwalającą na wyrównanie stanu rywalizacji. Set kończy się skutecznym atakiem Lucasa, doprowadzającym do tie-break’a (30:28).


Piąta partia rozpoczyna się dwoma blokami „canarinhos” na Hernandezie i Leonie, który potem skutecznie atakuje z lewego skrzydła (2:1). Szybką i skuteczną odpowiedź daje Giba ze środka drugiej linii. Kolejny punkt na swoim koncie zapisuje Camejo, doprowadzając do remisu (po 3). Skutecznie ze środka atakuje Lucas, a trener Blackwood, nie czekając na dalszy rozwój wypadków, prosi o czas dla swojej ekipy. Po wznowieniu gry Brazylijczycy zdobywają kolejny punkt, kontrolując przebieg wypadków w tie-break’u (7:4). Zmiana stron boiska następuje po zepsutym serwisie przez Camejo. Pomimo dobrej akcji Hernandeza, punktuje Lucas, przybliżając kanarkowych do zwycięstwa w tej partii, jak i całym meczu (9:6). Murilo nie straszny jest pojedynczy blok rywali (10:7). Po szczęśliwie zdobytym punkcie z lewego skrzydła przez Leona (11:10) o czas prosi trener Rezende. Po powrocie na boisko przez blok Camejo i Diaza przedziera się Theo. Prosty błąd Brazylijczyków przy dostarczeniu piłki na drugą stronę, zmusza trenera kanarkowych do wykorzystania drugiego czasu (13:12). Skuteczny atak Theo daje Brazylijczykom pierwszą piłkę meczową. Spotkanie kończy się autowym atakiem Hernandeza (15:12)



Brazylia - Kuba 3:2 (18:25, 21:25, 25:16, 30:28, 15:12)

Składy:

Brazylia: Visotto, Murilo, Rodrigao, Lucas, Marlon, Dante, Sergio (L) oraz Bruno, Theo, Giba, Sidao;

Kuba: Leon, Camejo, Bell, Diaz, Hernandez, Mesa, Gutierrez (L) oraz Macias, Cepeda, Perdomo;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane