Liga Światowa | 2011-06-25 20:47:16 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: fivb.org/ inf. własna
W starciu pomiędzy Portugalią a Serbią, lepsi okazali się Serbowie. Pomimo walki i dobrej postawy, Portugalia przegrała spotkanie, pozostawiając jednak dobre wrażenie na obserwatorach tego spotkania. Kibice portugalskiej drużyny mogą czuć się usatysfakcjonowani postawą swoich idoli.
Zgodnie z przewidywaniami pierwszy mecz pomiędzy Portugalią i Serbią był niezwykle zacięty. Cztery punkty zdobyte przez Finlandię w ich podróży do Argentyny, daje nadzieję dla zespołu serbskiego na osiągnięcie pierwszego miejsca w grupie C, podczas gdy to zadanie dla portugalskiego zespołu staje się coraz trudniejsze. Sytuacja w tej grupie może jeszcze ulec zmianie w ostatnim weekendzie fazy interkontynentalnej Ligi Światowej.
Świadomość, że tylko zwycięstwo interesuje gospodarzy, Portugalia bardzo mocno rozpoczęła pierwszego seta. Na pierwszej przerwie technicznej osiągnęli aż trzy punkty przewagi nad rywalem dzięki trzem skutecznym blokom i agresywnej grze drużyny prowadzonej przez Juana Diaza. Niemniej jednak, Serbia potrafiła wydostać się z tej niekorzystnej sytuacji: doprowadziła do remisu a następnie wyszła na punktowe prowadzenie (10:11). Przewaga została powiększona za sprawą ataków z Saszy Starovica i Nikoli Kovacevica. Portugalia zmniejszyła dystans punktowy (20-22) po bloku Joao Jose. Milos Nikic zakończył seta świetnym atakiem, dając Serbii prowadzenie 1:0 (21:25).
W drugim secie grę początkowo kontrolowała Serbia, ale to Portugalia schodziła na pierwszą przerwę techniczną z niewielkim prowadzeniem. Od tego czasu gra portugalskiej drużyny wyglądała coraz lepiej i zespół, wspierany przez entuzjastyczny tłum, zwiększał odległość punktową (16:12). Mimo kilku niewymuszonych błędów, to portugalski team mógł cieszyć się ze zwycięstwa w partii drugiej (25:19) po asie serwisowym rozgrywającego Tiago Violasa.
W trzecim secie zespół Igora Koloakovica szybko objął prowadzenie, zdobywając cztery punkty przewagi. Portugalia zatrzymała rozpędzonych rywali, zmuszając trenera gości do wzięcia czasu. Blok Joao Jose jeszcze bardziej zmniejszył różnicę punktową, ale agresywny atak serbskiego zespołu pomógł im odbudować nieco wynik. Atak Marko Podrascanina znów dał gościom cztery punkty przewagi (16:20). Andre Lopes swoim asem pozwolił zbliżyć się Portugalii na jeden punkt do Serbów. Po błędzie Tomislava Dokica na tablicy wyników pojawił się remis (po 24). Po niezwykle zaciętej końcówce set zakończył się z korzyścią dla gospodarzy (31:29), dając Portugalii prowadzenie w całym spotkaniu 2:1.
Czwartą partię Serbowie rozpoczęli niezwykle skoncentrowani. Wykorzystując wartość wynikającą z różnicy wzrostu blokujących szybko próbowali "odjechać" portugalskiej ekipie, ale nigdy nie było to wysokie prowadzenie (6:8, 8:11). Niemniej jednak, od momentu, w którym udało im się zdobyć wyższą przewagę na drugiej przerwie technicznej (12:16), a napędzany przez Milosa Nikica zespół parł do przodu, gospodarze nie byli w stanie ich powstrzymać. Partia zakończyła się zwycięstwem gości (17:25). Stało się więc jasne, że losy tego spotkania rozstrzygną się w tie-break'u.
W secie piątym i jednocześnie ostatnim, Serbia prowadziła od samego początku (3:6, 5:8 oraz 5:10). Portugalia zbliżyła się jeszcze do rywala próbując odwrócić losy tego spotkania (10:7), jednak porażka stawała się nieunikniona. Serbia wykorzystała słabą obronę gospodarze i zamknęła całe spotkanie zwycięstwem (11:15).
Portugalia - Serbia 2:3 (21:25, 25:19, 31:29, 17:25, 11:15)
Składy drużyn:
Portugalia: Malveiro, Violas, Jose, Sequeira, Cruz, Lopes i Teixeira (L) oraz Silva, Fidalgo, Santos, Gaspar;
Serbia: Kovacevic, Petkovic Vlado, Stankovic, Nikic, Starovic, Podrascanin i Rosic (L) oraz Terzic, Rasic, Dokic, Petkovic Velijko;
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.