Liga Światowa | 2011-06-24 23:09:25 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: inf. własna
Sporo wysiłku i nerwów kosztowało dzisiejsze spotkanie naszych zawodników. Podopieczni trenera Anastasiego pokonali Portoryko 3:1. Warto dodać, że Płock zadebiutował jako gospodarz rozgrywek Ligi Światowej.
Mecz nasza reprezentacja rozpoczyna od mocnego akcentu, jakim jest potrójny blok na Soto. Chwilę później Nowakowski myli się w ataku trafiając w taśmę, jednak już w następnej akcji rehabilituje się efektownym zagraniem ze środka. Przez dłuższy czas oba zespoły grają bardzo wyrównanie. Autowy atak Bartmana sprawia, że Portoryko schodzi na pierwszą przerwę techniczną prowadząc 8:6. Po powrocie na boisko bardzo długo utrzymuje się przewaga gości. Dobry atak ze środka Możdżonka i blok na Escalante sprawiają, ze na tablicy mamy wynik 14:14. Do stanu 20:20 zawodnicy obu reprezentacji grają punkt za punkt. W końcówce po znakomitym bloku Kubiaka i autowym ataku Riviery udaje się naszej reprezentacji odskoczyć na dwa punkty. Nasi zawodnicy krótko cieszą się z przewagi. Portorykańczycy swoją dobrą grą i naszymi błędami doprowadzają do remisu 22:22. W tym momencie trener Anastasi prosi o czas. Set kończy się blokowanym atakiem Bartmana. Goście wygrywają 26:24.
W naszym zespole na boisku pozostaje Kosok, który w poprzedniej partii zastąpił Nowakowskiego. Tak jak w secie pierwszym tak i w tym oba zespoły grają punkt za punkt. Ponownie zespół z Portoryko przed pierwszą przerwą techniczną wychodzi na dwa punkty przewagi. Przy stanie 7:10 w naszym zespole w miejsce Kubiaka pojawia się Ruciak. Dobra gra Bartmana, błędy przeciwników i as Kurka sprawiają, że gospodarze wychodzą na prowadzenie 14:13. Podopiecznym trenera Anastasiego do drugiego regulaminowego czasu udaje się zwiększyć swoja przewagę do dwóch punktów (16:14). Po powrocie na boisko zawodnicy z Portoryko szybko doprowadzają do remisu po 18. Ponownie zapowiada się bardzo emocjonująca końcówka. Skuteczny blok Możdżonka i dobry atak Kurka dają polskiej reprezentacji upragnione dwa punkty przewagi. Gospodarze wygrywają tego seta 28:26.
Znakomicie czwartą partię rozpoczynają Polacy. Szybko wychodzą na prowadzenie 6:3. Nie udaje się jednak gospodarzom długo utrzymać tej przewagi. Przyjezdni wykorzystując nasze błędy doprowadzili do remisu 8:8. "Biało-czerwoni" z trudem ponownie wychodzą na prowadzenie. Na drugą przerwę techniczną polski zespół schodzi prowadząc 16:12. Tym razem nie dali już łatwo wydrzeć sobie prowadzenia, mimo, że podopiecznym trenera Cardony udaje się zbliżyć na jedno oczko (21:20). Końcówka seta zdecydowanie należy do naszego zespołu. Wygrywamy 25:22.
Czwarty i jak się okazało ostatni set zaczyna się bardzo wyrównanie. Do pierwszej przerwy technicznej oba zespoły grały punkt za punkt. Dopiero od stanu 9:8 polska reprezentacja zaczyna odskakiwać swojemu rywalowi. Na drugiej przewie technicznej podopieczni trenera Anastasiego prowadzą już 16:11. Tego prowadzenia nasza reprezentacja nie oddaje już do końca. Mecz autową zagrywką koczy Morales. "Biało-czerwoni" wygrywają 25:17.
Polska - Portoryko 3:1 (24:26, 28:26, 25:22, 25:17)
Polska: Nowakowski, Kurek, Bartman, Kubiak, Żygadło, Możdżonek, Ignaczak (libero) oraz Woicki, Jarosz, Bąkiewicz, Ruciak, Kosok
Portoryko: Rivera, Figueora, Muniz, Perez, Escalante, Soto, Berrios (libero) oraz Ortiz, Morales, Erazo
MVP spotkania został wybrany Bartosz Kurek.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.