Liga Światowa | 2011-06-24 16:42:09 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / yle.fi
Podopieczni Daniela Castellaniego wciąż walczą o awans do finałowego turnieju Ligi Światowej. Po wczorajszej porażce z Argentyną 2:3 ich sytuacja skomplikowała się, jednak zawodnicy nie zamierzają się poddać. - W ostatnich trzech meczach zrobimy wszystko, aby zapisać na swoim koncie trzy zwycięstwa - mówi kapitan zespołu, Mikko Esko.
W drugiej kolejce Ligi Światowej Finowie na własnym boisku dwukrotnie ulegli reprezentacji Argentyny. Ich gra wyglądała źle, fatalnie funkcjonowało przyjęcie, spore problemy widoczne były także w ataku. Wczorajsze spotkanie pokazało, że forma siatkarzy z Dalekiej Północy rośnie, ale wciąż przydarzają im się niepokojące przestoje, jak ten w czwartym secie. Podopieczni Daniela Castellaniego mieli ogromną szansę sprawić nie lada sensację i zdobyć w Formosie trzy, jakże cenne, punkty. Nie udało się, partia padła łupem gospodarzy, którzy idąc za ciosem wygrali także cały mecz. Kapitan gości, Mikko Esko, przyznał, iż jego zespół nie potrafił utrzymać dobrej gry z pierwszej odsłony w kolejnych setach. - Mieliśmy szansę wygrać 3:1, ale nie wykorzystaliśmy jej. W końcówce czwartej partii powinniśmy zaryzykować i zakończyć ten mecz. Niestety, to przeciwnicy postawili wszystko na jedną kartę, wyszli na boisko niezwykle zmotywowani i wygrali - tłumaczy rozgrywający. Doświadczony zawodnik nie ukrywa również, że duży wpływ na lepszą postawę gospodarzy w ostatnich setach miały zmiany przeprowadzone przez Javiera Webera: - Bardzo dobrze radził sobie drugi rozgrywający, Nicolas Uriarte. Kiedy na parkiet wrócił Luciano De Cecco, gra Argentyny zmieniła się, odważniej prezentowali się w ataku - mówi Esko.
Pomimo dużego rozczarowania Finowie podkreślają jednak, iż ich dyspozycja wciąż idzie w górę: - Cały czas pracujemy nas naszą formą. Ćwiczymy nowe rzeczy, wciąż poznajemy naszego trenera, jego metody szkoleniowe. Powoli zaczynamy się zgrywać, lepiej rozumieć na boisku, a to przekłada się także na grę - mówi Antti Siltala. - Jeśli będziemy dalej pracować w tej sposób, to wierzę, że przyniesie to oczekiwany rezultat - dodaje.
- Potencjał drużyny jest duży, w kadrze znaleźli się gracze, którzy od lat występują w reprezentacji narodowej - podkreśla Esko i zapowiada: - W ostatnich trzech meczach Ligi Światowej zrobimy wszystko, aby zapisać na swoim koncie trzy zwycięstwa.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.