Liga Światowa | 2011-06-18 15:45:11 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / yle.fi
We wczorajszym spotkaniu przeciwko Serbii Mikko Oivanen zdobył 37 punktów. Wysoka skuteczność atakującego nie wystarczyła jednak, aby Finowie odnieśli zwycięstwo w piątkowym meczu. - Liczyliśmy na coś więcej. Jeden punkt nas nie satysfakcjonuje - mówi bombardier reprezentacji Suomi.
- Mecz był bardzo zacięty, każdy mógł wygrać. Popełniliśmy jednak zbyt wiele prostych błędów, nie wykorzystaliśmy swoich szans. Rywale zagrali bardzo dobrze, równiej niż my - skomentował wczorajszy mecz Mikko Oivanen.
Pomimo porażki Finowie zaprezentowali się nie najgorzej. Podopieczni Daniela Castellaniego walczyli zaciekle do ostatniej piłki i mimo chwilowych przestojów i niekorzystnego wyniku doprowadzili do tie-breaka. W piątym secie długo trwała zacięta gra, jednak w końcówce Serbowie odskoczyli na kilka "oczek" i wypracowanego prowadzenia już nie oddali.
- To było jedno z naszych najlepszych spotkań w tegorocznej Lidze Światowej. Chwilami nasza gra wygląda dobrze, jednak później przychodzą słabsze momenty - mówi Oivanen.
Dobrze znany w Polsce atakujący zapisał w piątkowym meczu na swoim koncie aż 37 punktów, co z pewnością jest rekordem World League.
- Cieszę się, że udało mi się rozegrać dobre spotkanie, jednak liczyliśmy na coś więcej. Jeden punkt nas nie satysfakcjonuje - kończy popularny 'Miki'.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.