Najnowsze newsy

Siatkówka » Reprezentacje » Liga Światowa

Liga Światowa | 2008-07-05 12:45:00 | Nadesłał: Alicja Chrabańska | Źrodlo: inf. własna

Bułgarzy dominują

Fot.: Anna Gumowska

W pierwszym meczu czwartej kolejki rundy interkontynentalnej tegorocznej edycji LŚ nie było niespodzianek. Finowie na własnym parkiecie ulegli Bułgarom 0:3 (26:28, 28:30, 19:25).

Pierwszy set rozpoczął się tradycyjnie dobrze dla Finów. Podczas pierwszej przerwy technicznej prowadzili bowiem 8:7. Niestety podobnie jak w kilku poprzednich meczach Finlandia szybko straciła koncentrację i pozwoliła rywalom na wyrównanie. Bułgarzy jako doświadczony zespół nie mogli nie wykorzystać szansy jaką stworzyli im oponenci. Kiedy zespoły schodziły na drugi czas techniczny na tablicy widniał wynik 16:14 na korzyść gości. Wszystko wskazywało na to, że reprezentanci Bułgarii bez wysiłku rozprawią się z gospodarzami. Ale nic bardziej mylnego. Finowie choć przegrali jak dotąd wszystkie mecze LŚ, to nie można odmówić im woli walki. Zespół pod wodzą Mauro Berutto nie składał broni. Niestety wola walki prezentowana przez fińskich siatkarzy odroczyła tylko wyrok. Bułgaria wykorzystała czwartą piłkę setową i wygrała partię 28:26.

Drugi set dostarczył kibicom zgromadzonym w Tampere wielu emocji. Oba zespoły pokazały wielkie umiejętności i determinację. Do drugiej przerwy technicznej sytuacja kształtowała się identycznie jak w poprzedniej partii. Finowie, którzy nie mieli nic do stracenia zaczęli ryzykować zagrywką. Z kolei przyjęcie nigdy nie było szczególnie mocnym punktem Bułgarów. Mocny serwis po stronie Finlandii dodatkowo utrudniał gościom precyzyjną grę w przyjęciu. Swoje braki we wspomnianym elemencie Bułgarzy nadrobili blokiem. Wśród blokujących brylował Karasimir Gaydarski, który znakomicie czytał grę rywali. Końcówka partii była niesamowicie nerwowa. Wiadome było, że drugi set padnie łupem drużyny, która zdoła lepiej opanować emocje. Ta sztuka udała się Bułgarii i to ona wygrała najdłuższą partię spotkania 30:28.

Finowie niesieni dopingiem publiczności zgromadzonej w Tampere trzeciego seta rozpoczęli bardzo odważnie. Niewątpliwie w całym spotkaniu ich najsilniejszą bronią była zagrywka. Gospodarze zdobyli serwisem aż 8 punktów, podczas gdy ich rywale jedynie 3. Chociaż bułgarskie przyjęcie dalekie było od ideału to wyjątkową formą popisywał się rozgrywający Andrey Zhekov. Często krytykowany za swoje schematyczne i niedokładne rozegrania Bułgar w tej edycji LŚ spisuje się bardzo dobrze. W klasyfikacji najlepiej rozgrywających zajmuje wysokie czwarte miejsce. Nienajgorzej radzi sobie także w bloku (7. miejsce) oraz na zagrywce. Kluczem do zwycięstwa w meczu okazała się gra blokiem. Bułgarzy zdecydowali dominowali w tym elemencie, zawężając pole do popisu Mikko Esko. Warto także wspomnieć, że Bułgaria jak zwykle grała ofensywnie. W ataku szalał Todor Aleksiev, który pochwalić może się niemalże 70% skutecznością w tym elemencie. Podczas gdy najlepszy z Finów Olli Kunnari tylko nieznacznie przekroczył granicę 50%. Ostatecznie goście wykorzystując swoje mocne strony pokonali w trzeciej partii gospodarzy do 19.

To już siódma porażka Finów w tej edycji LŚ. Obecnie nie mają oni już nawet teoretycznych szans na zajęcie pierwszego miejsca w grupie C. Nie wydaje się także żeby zdołali pokonać w kolejnym meczu Bułgarię. Zespół z Byłgarii nie może pozwolić sobie na kolejne porażki, jeśli chce myśleć o awansie do finału w Rio. Walka z tak dobrze umotywowanymi Bułgarami do łatwych nie należy. Być może Finom uda się sprawić niespodziankę i wygrać sobotnie spotkanie z Bułgarią. Kibicom w Tampere pozostaje czekać i liczyć na ogromne emocje we wspomnianym drugim starciu tych dwóch reprezentacji.

Opinie kapitanów i trenerów obu zespołów:

Mikko Esko – kapitan Finlandii:
Graliśmy dobrze przez dwa i pół seta. Byłem pewien, że wygramy ten mecz. Mieliśmy niemalże idealne przyjęcie, ale w obronie już nie było tak dobrze. Jutro postaramy się bardziej.

Mauro Berutto – trener Finlandii:
Bułgarzy zagrali lepiej w końcówkach setów. Chociaż i my mieliśmy w drugiej partii piłki setowe. Wynik 3:0 nie oddaje obrazu meczu. Nie mniej jednak Bułgaria zasłużyła na zwycięstwo. Nie sposób nie wspomnieć, że nasze przyjęcie dzisiaj było znakomite. Pragnę pogratulować nowemu libero w fińskiej kadrze, Pasi Hyvarinen’owi. To pierwszy mecz tego 20-letniego zawodnika w narodowych barwach. Jego gra była niesamowita.

Andrey Zhekov – kapitan Bułgarii:
Zagraliśmy bardzo dobrze i udało nam się wygrać. Byliśmy bardzo blisko Finów. Wcześniej obserwowaliśmy ich grę i to dało nam przydatną do odniesienia zwycięstwa wiedzę na temat fińskiego stylu gry.

Vladislav Todorov – trener Bułgarii:
Jestem bardzo szczęśliwy z powodu zwycięstwa i dobrej gry moich podopiecznych. Byliśmy dobrze przygotowani do tego spotkania. Zdawaliśmy sobie sprawę, że to będzie trudny mecz.

Finlandia - Bułgaria: 0:3 (26:28, 28:30, 19:25).

Składy:

Finlandia: Esko 7, Hietanen 1, Oivanen Mikko 14, Shumov 4, Oivanen Matti 8, Sivula 1, Hyvärinen(libero) oraz Ojansivu 1, Siltala 7, Tuomi 3, Kunnari 8
Bułgaria: Zhekov 5, Tsvetanov 9, Gaydarski 11, Milushev 9, Stoykov 5, Aleksiev 13, Salparov (l) oraz Yordanov 2, Ananiev 5, Penev.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane