Liga Światowa | 2010-06-04 17:59:30 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: inf.własna/fivb.org
W pierwszym spotkaniu grupy A tegorocznej Ligi Światowej, drużyna narodowa Brazylii pokonała w Uberlandii Bułgarów. Podopieczni Bernarda Rezende grając bez kilku podstawowych graczy, po zaciętej walce zwyciężyli 3:1.
Niezwykle zmotywowani goście zaczęli spotkanie dobrze, prowadząc na pierwszej przerwie technicznej 8:6. Brazylijczycy bardzo powoli „wchodzili" w mecz. Nie dawali sobie rady z blokiem przeciwnika, co zaowocowało znacznie wyższym prowadzeniem Bułgarów także na drugiej przerwie technicznej, 16:10. Niezwykle skutecznie kontry gospodarzy i dobra dyspozycja Thiago Alvesa pozwoliły przybliżyć się do gości, 17:15. Jednak Bułgarzy dosyć szybko powiększyli znów przewagę po atakach Matey'a Kaziyskiego, który był jednym z wyróżniających się zawodników w tym spotkaniu. Brazylijczyków dosłownie 'zjadły' nerwy, dzięki czemu bułgarski zespół po 29 minutach gry mógł się cieszyć z wygrania pierwszego seta 25:22.
Po wcześniejszym dość niespodziewanym zwycięstwie w secie pierwszym Bułgarów wydawało się, że goście w drugiej partii stawią większy opór gospodarzom. Brazylijczycy jednak zaczęli tego seta bardziej skoncentrowani i grali agresywniej. Goście nie umieli znaleźć sposobu na ataki Endresa Murilo i ponownie pojawiły się problemy z przyjęciem. Na drugiej przerwie technicznej różnica między drużynami powiększyła się, pomimo skutecznych ataków Tsvetana Sokolova. Mimo zmian w składzie robionych przez Silvano, jego podopieczni nie dali rady dogonić rywala i przegrali 20:25.
Trzecią odsłonę meczu Bułgarzy rozpoczęli od prowadzenia na pierwszej przerwie technicznej. Brazylijczycy jednak byli bardzo zmotywowani do wzięcia rewanżu za porażkę w pierwszym secie. Było widać poprawę w jakości ich przyjęcia i w obronie. Mimo to popełnili parę błędów, które spowodowały, że przewaga Bułgarów nadal się utrzymywała. W końcowej fazie seta goście jednak sami zaczęli wypuszczać z rąk okazję do wyrównania stanu meczu. Pojawiły się problemy z przyjęciem. Gospodarze to skrzętnie wykorzystali i nadrobili straty, tracąc tylko jeden punkt do rywala. Thiago popisał się w końcówce kilkoma skutecznymi atakami, a błąd popełniony przez Bułgarów w decydującym momencie seta dał Brazylijczykom możliwość wygrania także i tej partii, 26:24.
W czwartej partii role ponownie się odwróciły. Brazylijczycy nie zamierzali łatwo się poddawać i zaczęli od prowadzenia 4:2 po atakach Vissotto. Przeciwnicy jednakże nie próżnowali i Kaziyski wraz z Todorovem także zdobyli parę punktów, które pozwoliły przybliżyć się Bułgarom do rywali na drugiej przerwie technicznej (16:13), a potem doprowadzić do remisu (18:18). Taki wynik podziałał na gospodarzy jak zimny prysznic i przyspieszyli grę, wygrywając po skutecznym ataku Murillo, 25:23.
Brazylia - Bułgaria 3:1
(22:25, 25:20, 26:24, 25:23)
Składy zespołów:
Brazylia: Rezende Bruno, Vissotto Neves, Endres Murilo, Alves Thiago, Santana Rodrigo, Saatkamp Lucas, da Silva Pedreira(libero) oraz Carvalho Sandro, Lopes Theo
Bułgaria: Zhekov Andrey, Kaziyski Matey, Nikolov Vladimir, Todorov Teodor, Aleksiev Todor, Nikolov Nikolay, Salparov Teodor(libero) oraz Ivanov Vladislav, Bratoev Valentin
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.