Grand Prix | 2014-07-27 11:42:08 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: pzps.pl
Polskie siatkarki, mające na koncie już dwa zwycięstwa, na zakończenie rywalizacji grupy J drugiej dywizji World Grand Prix w Limie zmierzą się z Peru. Gospodynie pierwszego turnieju gładko uległy Belgii 0:3, lecz wcześniej nie dały szans Kanadyjkom wygrywając 3:1. Asystent selekcjonera Piotra Makowskiego Wiesław Popik nie ukrywa, że ekipa gospodarzy to bardzo waleczny zespół.
- Peru podczas pierwszego pojedynku z Kanadą zaimponowało mi grą w obronie. Każda piłka, która jest nawet 10 centymetrów nad parkietem, po prostu nie spada. One walczą o każdą piłkę, tam nie ma odpuszczania - ocenił Wiesław Popik.
Jego zdaniem trzeba liczyć się z nieobliczalnością postawy ekipy gospodarzy. - W Peru grają dziewczyny, które są obecnie w wieku 17-18 lat, lecz z drugiej strony, mają już sukcesy w młodzieżowych rozgrywkach. Największe wrażenie zrobiły Angela Leyva i Carla Rueda, mają też bardzo dobrą rozgrywającą. One prezentują trochę azjatycki styl, wszystkie trudne piłki dogrywane są z pola perfekcyjnie. Nie mają zbyt dobrych warunków fizycznych, ale są skoczne, silne i sprytne - podsumował Popik.
Mecz Polski z Peru rozegrany zostanie w nocy z niedzieli na poniedziałek o godz. 1.10 (czasu warszawskiego).
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.