Grand Prix | 2014-07-23 23:47:59 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: pzps.pl
Siatkarki po ponad 20-godzinnej podróży dotarły do Peru, ale nie miały zbyt wiele czasu na odpoczynek. W środę rano musiały udać się na siłownię. To już ostatnie treningi przed rozpoczynającym się w piątek w Limie pierwszym turniejem World Grand Prix.
Stolica Peru przywitała polski zespół trochę chłodną aurą, ale nic dziwnego, skoro tutaj aktualnie jest zima. Trochę niemiła niespodzianka czekała na drużynę podczas zakwaterowania w hotelu Delfines. Okazało się, że nie dla wszystkich starczyło pokoi i sztab szkoleniowy do czwartku musi mieszkać w innym hotelu, oddalonym o kilka kilometrów.
W środę rano trenerzy zabrali zespół do siłowni.
- Sami ją znaleźliśmy, całkiem niedaleko naszego hotelu. Była całkiem porządnie wyposażona, więc zajęcia mogliśmy przeprowadzić zgodnie z planem. Na sali grupa Peruwiańczyków tańczyła salsę i na koniec treningu dziewczyny dołączyły do zabawy. Było bardzo wesoło – opowiadał Mirosław Cygan, trener przygotowania fizycznego.
Po południu zawodniczki czekały już typowo siatkarskie zajęcia na hali, na której będą rozgrywane spotkania turnieju World Grand Prix. Wszystko wskazuje na to, że w "14" meczowej zabraknie miejsca dla Izabeli Kowalińskiej i Elżbiety Skowrońskiej. Obie te zawodniczki najpóźniej dołączyły do zespołu i jak zapowiedział trener Piotr Makowski, pojawią się na boisku w późniejszej części cyklu WGP.
Pierwszym rywalem Polek w Limie będą Belgijki, początek spotkania w piątek – 23.40 czasu polskiego.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.