Grand Prix | 2013-08-12 19:13:29 | Nadesłał: Michał Sobczak | Źrodlo: inf. własna
Tylko trzy punkty udało się wywalczyć polskim siatkarkom w turnieju World Grand Prix w Płocku. Atakująca biało-czerwonych Joanna Kaczor słusznie zauważa, że jej zespół musi poprawić grę niemal w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła.
W zakończonym w niedzielę turnieju podopieczne Piotra Makowskiego zdołały pokonać jedynie reprezentację Kazachstanu. Na pożegnanie z płocką publicznością nie zdołały ugrać choćby seta w starciu z Japonkami. - Starałyśmy się robić wszystko, co w naszej mocy. Japonia to jednak klasowy zespół, który rozstrzelał nas zagrywką. W drugim secie trener wrócił do ustawienia z dwoma przyjmującymi, było trochę lepiej, ale w końcówce zabrakło szczęścia - oceniła Joanna Kaczor.
Zmiana ustawienia, o której wspomniała zawodniczka, spowodowała, że musiała ona opuścić parkiet już po pierwszym secie. - Wszystkie trenujemy dla jednego celu i żadna z nas nie obraża się, jeśli nie gra. Trzymamy kciuki za wszystkie dziewczyny, które są na boisku i staramy się im jak najbardziej pomagać - zapewnia Kaczor.
Dorobek trzech punktów w trzech turniejowych meczach na pewno nie może zadowalać polskich kadrowiczek, które w Orlen Arenie liczyły na nieco więcej. - Z każdego meczu można wyciągnąć pozytywne wnioski, lecz my patrzymy na to, co źle funkcjonuje w naszym zespole. Wiemy, że musimy poprawić przyjęcie, nie do końca tak jakbyśmy chciały chodzi obrona, w bloku też mogłoby być lepiej. Niemki i Japonki grały szybko na siatce i każdy widział, jak to wyglądało - przyznała atakująca.
Siatkarka występująca ostatnio w ekipie z Dąbrowy Górniczej nie zagrała w Płocku na miarę oczekiwań. Zapewnia jednak, że w optymalnej dyspozycji cała drużyna będzie podczas europejskiego czempionatu. - Swojej formy nie chcę oceniać. Przygotowujemy się od ponad dwóch miesięcy. W tym czasie niewiele graliśmy meczów i tego nam trochę brakuje. Właściwa forma ma jednak przyjść na mistrzostwa Europy. Fizycznie czujemy się bardzo dobrze - przekonuje Joanna Kaczor.
Przed Polkami ostatni turniej fazy eliminacyjnej WGP w Chinach, gdzie zmierzą się z gospodyniami oraz Argentynkami i Serbkami. - Na pewno nie będzie to łatwy turniej. Każdy z zespołów zagra tam o zwycięstwo. Bez względu na to, czy mamy jeszcze szanse na finał, czy też nie, na pewno będziemy walczyły o zdobycie jak największej ilości punktów - zakończyła atakująca polskiej kadry.
* notował Michał Sobczak (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.