Grand Prix | 2008-07-12 09:59:11 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: inf. własna
Brazylijki w trzech setach pewnie pokonały Kubanki i z kompletem zwycięstw są już pewne triumfu w tegorocznej edycji World Grand Prix. Włoszki zaś w czterech partiach pokonały reprezentantki USA. Z kolei chińskie siatkarki odniosły zwycięstwo z Japonkami, 3:1
Spotkanie od samego początku było jednostronne. W pierwszej partii zdecydowanie do 14 wygrały Brazylijki, głownie po skutecznych atakach oraz blokach. W początkowej fazie drugiego seta siatkarki z Kuby nie pozwalały rywalkom odskoczyć. W kluczowych momentach popełniały jednak proste błędy, co bezlitośnie wykorzystały Brazylijki. Trzeci set był już tylko formalnością. Co prawda Kubanki zmobilizowały się i sporo namieszały Brazylijkom. Na pierwszej przerwie technicznej dwoma punktami prowadziły brazylijskie siatkarki. W końcówce set doszło do walki na przewagi, którą dzięki większemu doświadczeniu wygrały Brazylijki, odnosząc zwycięstwo w tym secie 25:20 i w całym spotkaniu 3:0.
Reprezentantki Brazylii były lepsze od swoich rywalek we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. W ataku zdobyły tylko 8 "oczek" więcej, jednak blokiem "zniszczyły" Kubanki, zdobywając aż 12 punktów, przy zaledwie 2 po stronie kubańskich zawodniczek. W zespole Brazylii najlepiej punktowała Steinbrecher Marianne (17), a w reprezentacji Kuby Carcaces Opon Kenia (13).
Brazylia - Kuba 3:0
(25:14, 25:15, 25:20)
Składy zespołów:
Brazylia: Oliveira Walewska 7, Steinbrecher 17, Pequeno 8, Menezes T. 14, Souza 1, Castro 10, De Oliveira Fabiana (libero) oraz Albuquerque, Claudino, Gonzaga
Kuba: Ruiz 8, Santos 7, Ramirez 3, Sanchez 3, Carcaces 13, Barros 4, Mesa (libero) oraz Ortiz, Silie
Wypowiedzi po meczu:
Roberto Guimaraes, trener reprezentacji Brazylii:
- Oczywiście bardzo się cieszę, że wygraliśmy to spotkanie. Nie mam jednak złudzeń odnośnie Igrzysk Olimpijskich, bowiem Grand Prix to zupełnie inna impreza. Na Igrzyskach będzie o wiele trudniej. Dlatego też nie możemy być do końca usatysfakcjonowani z wyników GP. Kubanki nie grały dziś dobrze, ale grały bez dwóch ważnych zawodniczek - Carrillo i Calderon.
Antonio Perdomo, trener reprezentacji Kuby:
- Gratuluję Brazylii zwycięstwa. Brazylijki grały dziś świetnie zagrywką. Przez to nie mieliśmy ani przyjęcia, ani bloku czy ataku. To był bardzo trudny mecz dla nas.
***
Mecz ten należał zdecydowanie do Włoszek. W pierwszej odsłonie reprezentantki Włoch już na początku odskoczyły na kilka punktów i kontrolowały przebieg wydarzeń. Na siatce górowała Ortolani Serena, która atakowała bardzo skutecznie. Imponująca była zagrywka Włoszek. W całym meczu zdobyły w tym elemencie aż 10 punktów przy 3 „oczkach” rywalek. Drugiego seta Amerykanki rozpoczęły bardzo zmobilizowane. Właściwie po raz pierwszy w tym spotkaniu toczył się zacięty bój. Na pierwszej przerwie technicznej amerykańskie siatkarki prowadziły 8:7. Żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć na kilka punktów. W końcówce większą determinację pokazały Amerykanki, wygrywając seta. W trzeciej partii amerykańskim zawodniczkom brakowało przede wszystkim skutecznego ataku. Włoskie siatkarki w kontrataku były bezlitosne. Na drugiej przerwie technicznej przewaga siatkarek z Włoch wynosiła już 5 punktów. Rozochocone siatkarki Massima Barboliniego bawiły się swoją grą. Wszystko im wychodziło i ostatecznie rozbiły rywalki do 19. W czwartej odsłonie Włoszki postawiły wszystko na jedną kartę, grały pewnie i skutecznie i udało im się doprowadzić do wygranej w tym secie i całym meczu 3:1.
Włochy - USA 3:1
(25:17, 26:28, 25:19, 25:19)
Składy zespołów:
Włochy: Anzanello 11, Aguero 17, Barazza 9, Ortolani 20, Lo Bianco 4, Bosetti 3, Cardullo (libero) oraz Croce, Secolo 2, Piccinini 9
USA: Nnamani 18, Berg 3, Bown 1, Barboza 3, Tom 12, Akinradewo 18, Sykora (libero) oraz Scott-Arruda 9, Haneef-Park, Davis, Glass 7
Wypowiedzi po meczu:
Massimo Barbolini, trener reprezentacji Włoch:
- Muszę pogratulować mojej drużynie dobrej gry w meczu przeciwko tak silnej drużynie, jaką jest reprezentacja USA. Chciałbym podkreślić, że ja i cała drużyna jesteśmy z Antonellą Del Core – znakomitą zawodniczką i wspaniałą osobowością, która niestety nie będzie mogła być z nami na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie. Wczorajszego wieczoru dotarła do nas ta wiadomość. Ma problemy, o których poinformują lekarze oraz rzecznik prasowy naszej reprezentacji. Jeśli chodzi o Simonę Gioli, to nie ma jej teraz z nami, ponieważ dostała jeszcze tydzień wolnego, aby spędzić ten czas ze swoim dzieckiem.
Jenny Lang Ping, trenerka reprezentacji USA:
- Myślę, że reprezentacja Italii zagrała znakomicie, szczególnie w obronie oraz bloku. Moim zdaniem nasza drużyna popełniła zbyt wiele niepotrzebnych błędów i musimy nad tym popracować, aby w przyszłości uniknąć takich sytuacji. Jestem zadowolona z postawy naszych młodych zawodniczek, szczególnie z Foluke Akinradewo, myślę, że ma ona wielki potencjał. Jednak musimy być cierpliwi i prowadzić ją ostrożnie. Nie miała jeszcze tylu treningów, aby zgrać się dostatecznie z naszą kadrą.
***
Pierwsza partia zaczęła się jednak od trzypunktowego prowadzenia Chinek. Na drugiej przerwie technicznej przewaga ta urosła do czterech „oczek”. Japonki nie potrafiły przeciwstawić się rywalkom, dlatego musiały pogodzić się z porażką do 17. Drugi set tego spotkania rozpoczął się od bardzo wyrównanej walki po obu stronach siatki. Jednak to Chinki prowadziły zarówno na pierwszej jak i na drugiej przerwie technicznej. Utrzymywała się dwupunktowa przewaga chińskich siatkarek, jednak w końcówce zawodniczki z Japonii postanowiły jeszcze powalczyć i doprowadziły do remisu 18:18. Zapowiadała się bardzo zacięta końcówka, w której jednak większym doświadczeniem popisały się Japonki, wygrywając na przewagi 30:28. Kolejny set miał bardzo podobny przebieg, z tą tylko różniącą, że role się odwróciły. To reprezentantki Chin objęły prowadzenie od samego początku i z czasem tylko powiększały różnicę punktową, która na końcu partii wyniosła 10 „oczek”. W czwartej partii w ataku brylowała środkowa Zhao Ruirui, właśnie ta zawodniczka wraz z Wang Yimei doprowadziły swoją reprezentację do zwycięstwa 25:21 w czwartym secie i 3:1 w całym spotkaniu.
Najwięcej punktów na swoim koncie w drużynie Japonii zgromadziła Kurihara (22), w zespole z Chin najskuteczniejsza okazała się środkowa, Zhao Ruirui, która zdobyła aż 27 punktów.
Japonia - Chiny 1:3
(17:25, 30:28, 15:25, 21:25)
Składy zespołów:
Japonia: Kurihara 22, Takeshita, Takahashi 2, Sugiyama 1, Araki 8, Kimura 2, Sano (libero), Omura 5, Sakurai, Kano 4
Chiny: Feng 4, Yang 10, Zhou 10, Zhao 27, Xue 3, Li 2, Zhang (libero), Wang 14, Liu, Ma 8
Wypowiedzi po meczu:
Chen Zhonghe, trener reprezentacji Chin:
- Byliśmy bardzo dobrze przygotowani do tego meczu, ponieważ do teraz, przegrywaliśmy spotkania i nie potrafiliśmy zagrać na swoim poziomie. Japonki zawsze grają dobrze, trudno nam było przedrzeć się przez ich blok oraz powstrzymać ich ataki.
Shoichi Yanagimoto, trener reprezentacji Japonii:
- Głównymi cechami japońskiej gry zawsze były agresywne zagrywki, dobre przyjęcie, skuteczne kontrataki, jednak dzisiaj nie udało nam się tego osiągnąć. Przyczyną naszej porażki w pierwszym secie był serwis. Nie zagraliśmy dzisiaj najlepiej, poza tym nasza zawodniczka, Takahashi, nie była w dobrej formie, dlatego musiałem dokonać zmiany. Niestety w ostatnim secie nasz poziom gry znacznie się obniżył.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.