Grand Prix | 2008-06-29 10:53:00 | Nadesłał: Agnieszka Gambusz | Źrodlo: inf. własna
Siatkarki z Kuby pokonały w czterech setach Japonki w meczu grupy E turnieju Grand Prix. Kubanki tylko w pierwszym secie musiły uznać wyższość podopiecznych Shoichi Yanagimoto przegrywając tą partię do 22. Zwycięstwo zanotowały także Chinki, które pokonały Włoszki w tie-breaku.
Bardzo ciekawie zapowiadało się spotkanie między drużynami z Japonii i z Kuby. Pierwszego seta wygrały siatkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni, kolejne trzy partie padły jednak łupem Kubanek, które wygraną zawdzięczają świetnej grze blokiem (zawodniczki tym elementem zdobyły aż 21 punktów) i dobrej dyspozycji Ruiz i Santos.
Pierwszego seta lepiej rozpoczęły Kubanki, które prowadziły na pierwszej przerwie technicznej. Japonki wróciły do gry dzięki dobrej pracy zespołowej, Yoshie Takeshita świetnie i mądrze rozgrywała, a ataki kończyła Miyuki Kano. Kubanki próbowały jeszcze odrobić straty, ale ich starania nie przyniosły pożądanego efektu, Japonki wygrały pierwszą partię 25:22.
W drugiej odsłonie meczu Kubanki poprawiły swoją grę na zagrywce i w obronie i potężnie atakowały. Mimo tego, że nie ustrzegły się kilku własnych błędów to udało im się wygrać tego seta, 21:25. Zwycięstwo w drugiej partii wyraźnie uskrzydliło siatkarki z Kuby, zawodniczki dalej bardzo dobrze zagrywały, świetnie spisywały się również w bloku, co pozwoliło im kontrolować grę. Ruiz i Carcaces bardzo dobrze radziły sobie w ataku, co pozwoliło wygrać trzeciego jak i czwartego seta, a cały mecz 3:1.
Japonia- Kuba 1:3 (25:22, 21:25, 19:25, 16:25)
Składy zespołów:
Japonia: Takeshita 1, Omura 7, Sugiyama 6, Kano 14, Araki 6, Kimura 14 i Sano (l) oraz Kurihara 2, Kawai
Kuba: Ruiz 19, Santos 14, Carrillo de la Paz 18, Ramirez 2, Sanchez 9, Carcaces 13 i Mesa (l) oraz Silie 4
Wypowiedzi na konferencji prasowej:
Yoshie Takeshita, kapitan Chinek
- Obie drużyny zagrały bardzo dobrze. Jednakże zrobiłyśmy więcej błędów podczas meczu, które spowodowały naszą przegraną. Spotkamy się w tej samej grupie z Chinami i Kubą jeszcze raz na Igrzyskach Olimpijskich, jesteśmy zobowiązane zagrać najlepiej jak potrafimy.
Shoichi Yanagimoto, trener Chinek:
-Te mecze w Hongkongu są rzeczywiście dobrą okazją dla nas by przygotować się do Igrzysk Olimpijskich. Musimy poprawić współpracę w naszej drużynie i zminimalizować nasze błędy. Nie przygotowaliśmy jakichkolwiek specjalnych strategii do tego meczu z Kubą.
Yumilka Ruiz Luaces, kapitan Kuby:
- To był nasz ostatni mecz w Hongkongu. Chcieliśmy zagrać go dobrze i zrobiliśmy to.
Antonio Perdomo Estrella, trener Kuby:
- Nie zagraliśmy pierwszych dwóch setów bardzo dobrze, mimo to poprawiliśmy swoją grę i zdominowaliśmy mecz w ostatnich dwóch setach. W następnym turnieju World Grand Prw w Tajlandii musimy próbować wygrać wszystkie trzy mecze i zakwalifikować się turnieju finałowego w Japonii. Nie myślimy, że obecna drużyna Kuby była słabsza w porównanym do czasu gdy wygrywała złoto w Igrzyskach Olimpijskich. Chiny, Włochy i Kuba są bardzo mocnymi zespołami zatem nie jest zaskoczeniem przegrać z nimi. To nie wpłynie na naszą pewność siebie.
***
Aż pięć setów obejrzeli kibice w Hong Kongu, gdzie gospodynie podejmowały drużynę Włoch. Był to mecz niepokonanych w Grand Prix, a zwycięstwo zanotowały Chinki. Mecz był bardzo zacięty i emocjonujący, w zespole z Azji najlepsza była Yimei Wang, najwięcej punktów dla Italii zdobyły natomiast Francesca Piccinini oraz Antonella Del Core, które na swoim koncie zapisały po 21 "oczek".
Chinki jak i Włoszki rozpoczęły mecz od serii mocnych ataków. Dobra gra w obronie libero zespołu Italii, Paoli Cardullo oraz pewne zagrania Del Core, Gioli i Francesci Piccinini pozwoliły zawodniczkom z Włoch objąć prowadzenie, którego nie oddały już do końca i wygrały pierwszą partię do 18. Chinki dzięki dopingu wspaniałej publiczności powróciły do meczu, zaczęły lepiej grać, punkty zdobywały Zhao Ruirui i Xue Ming, co pozwoliło na kontrolowanie przebiegu seta i dość pewne zwycięstwo, 25:20. Włochy to klasowa drużyna, która potrafiła wrócić do dobrej gry, skuteczne ataki i dobra gra w defensywie sprawiy, że tym razem górą były siatkarki z Italii.
Czwarta partia była bardzo wyrównana, szala zwycięstwa przechylała się to na jedną, to na drugą stronę, Wang Yimei i Zhou Suhong były najjaśniejszymi punktami swojego zespołu, a dzięki zdobyciu decydujących punktów w bardzo emocjonującej i zaciętej końcówce czwarty set padł łupem Chinek, 27:25. Do tie-breaka zawodniczki Zhonghe Chena przystąpiły bardzo zdeterminowane i dzięki swojej dobrej grze oraz kilku błędom w ataku Włoszek dość łatwo wygrały piątego seta do 8 i całe stojące na wysokim poziomie spotkanie 3:2
Chiny- Włochy 3:2 (18:25, 25:20, 21:25, 27:25, 15:8)
Składy zespołów:
Chiny: Wang 19, Feng 3, Yang 6, Zhou 15, Zhao 14, Xue 14 i Zhang (l) oraz Liu, Wei, Xu, Li 10
Włochy: Aguero 15, Guiggi 11, Piccinini 21, Lo Bianco 2, Del Core 21, Gioli 15 i Cardullo (l) oraz Anzanello
Wypowiedzi na konferencji prasowej:
Eleonora Lo Bianco, kapitan Włoch
- Dziś przegraliśmy z Chinami, które są bardzo mocnym zespołem z wybitnymi zawodniczkami, szczególnie rozgrywającą. Uświadomiliśmy sobie swoje problemy przez ten mecz. Zrobiliśmy wiele błędów i rozumiemy, że musimy zagrać na 100% aby wygrywać. Poprawimy dzisiejsze błędy w kolejnych meczach. Kontrowersyjne decyzje sędziego w czwartym secie nie wpłynęły na naszą grę. Takie rzeczy zdarzają się dość często.
Massimo Barbolinim, trener Włoch:
- Chciałbym podziękować mojej drużynie za ich doskonałą grę dziś. Ten mecz skończył naszą serię wygrywania 26 kolejnych oficjalnych meczów. Ten mecz z Chinami wskazuje naszą drogę ku dalszej poprawie. Jeśli musielibyśmy jeszcze raz zagrać na Igrzyskach Olimpijskich z Chinami, to najlepiej dla obydwóch drużyn byłoby to mecz w końcowych fazach turnieju.
Feng Kun, kapitan Chin:
- Ten turniej w Hongkongu jest ważny dla nas, wszystkie trzy drużyny są bardzo silne. Zyskaliśmy cenne doświadczenia i uświadomiliśmy sobie nasze niedoskonałości. Nasza gra wahała się i napotkaliśmy jakieś trudne momenty. Dobrze, że przezwyciężyliśmy te trudności dobrą pracą zespołową. Mója forma poprawia się po dochodzeniu do siebie po urazie, ale nie jestem wciąż w swojej najlepszej dyspozycji. Nie myślę, że jestem najlepszą rozgrywającą wśród wszystkich zespołów narodowych. Eleonora Lo Bianco z Włoch i Yoshie Takeshita z Japonii są również wielkimi rozgrywającymi.
Chen Zhonghe, trener Chin:
- Chciałbym podziękować drużynie za ich wysiłek podczas dzisiejszego cieżkiego meczu. Zhao opuściła mecze siatkówki przez trzy lata z powodu urazu. Ten turniej dał jej sposobność by odbudowała zaufanie. Zamierzamy stanąć naprzeciw wielu mocnym drużynom w Igrzyskach Olimpijskich, wliczając w to 6 do 7 drużyn, które są światową czołówką. Musimy ciężko pracować, a rezultaty będą zależeć od tego co pokażemy na boisku.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.