Puchar Świata | 2015-09-07 21:05:03 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
Reprezentacja Polski stawiana jest, obok USA i Rosji, w gronie faworytów Pucharu Świata, który od 8 do 23 września będzie rozgrywany w Japonii. - Naszą drużynę stać na wywalczenie awansu - mówi Ryszard Bosek, mistrz świata z Meksyku i złoty medalista igrzysk olimpijskich z Montrealu.
PLUSLIGA.PL: We wtorek rozpocznie się Puchar Świata. Pana zdaniem reprezentację Polski stać na zajęcie minimum drugiego miejsca i wywalczenie awansu na igrzyska olimpijskie w 2016 roku?
Ryszard Bosek: Myślę, że naszą drużynę stać na wywalczenie tego awansu. Oczywiście wcześniej już mówiliśmy, że po dość niespodziewanym sukcesie podczas mistrzostw świata, drużyna pozbawiona filarów będzie miała większy problem w osiągnięciu zamierzonego celu. Podczas Pucharu Świata każda drużyna będzie chciała pokazać się z jak najlepszej strony. Mało kto wierzył przed mistrzostwami świata, że zdobędziemy złoty medal. Nawet gdyby ktoś to głośno powiedział, nikt by w to nie uwierzył. Jednak drużyna zgrała się, wszystko się zazębiło i zdobyliśmy złoty medal. Po czempionacie podkreślaliśmy, że przed zespołem będą się pojawiały problemy. Ta drużyna musi w każdym kolejnym turnieju potwierdzać swoją wysoką formę. Po mundialu doszło do kilku ważnych zmian, więc potrzeba trochę czasu, żeby wszystko doszlifować i nabrać pewności siebie. Niestety, tegoroczny finał Ligi Światowej tej pewności im nie dał.
Wiele mówi się o tym, że takiego turnieju jak Puchar Świata nie da się zagrać jedną szóstką. Najważniejszym zadaniem trenerów będzie chyba odpowiednia rotacja składem?
- Myślę, że w tych meczach z teoretycznie słabszymi przeciwnikami, sztab szkoleniowy da szansę pograć zawodnikom, którzy do danego momentu będą mniej eksploatowani. Ale trzeba jednak podkreślić, że to nie jest tak, że ma się dwie szóstki i raz gra się jedną, a raz drugą. Podstawowa szóstka prawie zawsze jest taka sama. Jedynie w zależności od przebiegu danego meczu dokonuje się zmian. W każdej drużynie czy to siatkówki, czy piłki nożnej jest podstawowy zespół, który zaczyna dane spotkanie. Często z kolei jest tak, że jeśli ktoś robi błąd to w jego miejsce pojawia się inny zawodnik. Myślę, że nasz sztab szkoleniowy doskonale wie, jak należy prowadzić zespół podczas takiego turnieju, a na pewno wie to Philippe Blain, który jest doświadczonym trenerem.
Pierwszy mecz zagramy z Tunezją, którą trudno zaliczyć do silnych drużyn. To dobrze, że na początku turnieju spotkamy się z takim zespołem?
- Trudno powiedzieć, to wszystko zależy od formy. Można powiedzieć, że w Toruniu oczekiwaliśmy lepszej gry reprezentacji Polski. Trenerzy i zawodnicy mówili, że mają za sobą dość ciężką pracę na siłowni, więc nie grają jeszcze na najwyższym poziomie. Jeżeli ta najlepsza forma ma być w Japonii to dobrze. Trzeba jednak pamiętać, że podczas takiego turnieju liczy się każdy dzień i każda godzina.
* więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.