Puchar Świata | 2011-12-04 05:38:27 | Nadesłał: Sylwia Marszałek | Źrodlo: inf. własne / fivb.org
W pierwszym meczu odbywającym się dzisiaj w Pucharze Świata zmierzyć się miało dwoje zdobywców Dzikich Kart. Spotkanie to było szalenie ważnie, wygrywając je bowiem za trzy punkty Polacy mogliby zagwarantować sobie zwycięstwo w tym wymagającym turnieju, tak udanym dla naszego zespołu. Tym razem Rosjanie pokazali swoją wyższość i to oni mogą cieszyć się ze zdobycia trofeum Pucharu Świata.
Otwarcie meczu okazało się bardzo pomyślne dla naszej ekipy, po ataku Zbigniewa Bartmana wysuwamy się na prowadzenie (5:3). Trzy piłki wykorzystuje Khtey, dzięki pojedynczemu blokowi Marcina Możdżonka na pierwszej przerwie technicznej możemy cieszyć się z minimalnego prowadzeni (8:7). "Oko za oko, ząb za ząb", uderzenie za uderzenie - gra wyrównuje się, obie reprezentacje posyłają w stronę rywali zabójcze ataki. Przełomowym punktem jest moment ustrzelenia przez Piotra Nowakowskiego kapitana rywali, Tarasa Khtey'a (16:14). Khteyszybko jednak rehabilituje się kończąc trudny, techniczny atak na potrójnym bloku naszych Orłów (18:17). Nerwowa końcówka obfitowała w błędy pojawiające się po obydwu stronach siatki. Wyrównanie Sbornej daje efektowny atak Denisa Biryukova w dziewiąty metr. Mimo równego bloku, Khtey bez najmniejszych problemów obija dłonie naszych reprezentantów, dając swojej drużynie piłkę setową (22:24). Punkt na wagę zwycięstwa w pierwszej odsłonie daje Sbornej blok Nikolay'a Apalikova (23:25).
Początek drugiego seta to walka punkt za punkt, obie ekipy posyłają armaty w boisko rywali. Błąd Apalikova daje biało-czerwonym dwa "oczka" przewagi (4:2). Float Łukasza Żygadło wyraźnie męczy przyjmujących z Rosji, a kolejny serwis wpada w linię dziewiątego metra umacniając Polaków na prowadzeniu (8:4). Zdekoncentrowani jednak sporym dystansem punktowym dzielącym oba zespoły Polacy mają problem z serwisem Alexandra Butko, co pozwala podopiecznym Alekno dorobić straty "z nawiązką" (8:9). Pojedynek znów nabiera rumieńców, obie ekipy są mocno zmotywowane, ale to Polacy zyskują dwa punkty nad rywalami (12:10). Na drugiej przerwie technicznej nasi reprezentanci mogą odetchnąć, mają bowiem "bufor bezpieczeństwa" w postaci trzech "oczek" (16:13). Zarówno Zagumny, który zmienił Łukasza Żygadło jak i Butko rzucają wiele piłek swoim środkowym (20:16). Na bohatera po stronie Rosjan wyrasta wspaniale dysponowany Biryukov. Atak Bartmana w antenkę słono kosztuje Polaków, pozwala zbliżyć się Sbornej na zaledwie punkt (22:21). Zimną krew zachowuje Bartosz Kurek przytomnie obijając dłonie blokujących (24:22). Wyrównującego seta daje biało-czerwonym błąd Alexandra Volkova w polu zagrywki.
Dwa "oczka" rozpoczynające partię numer trzy zapisują na swoje konto Polacy. Kolejny punkt przewagi dorzuca []Piotr Nowakowski[/b] kończąc piłkę przechodzącą (5:2). Sborna budzi się jednak szybko i odrabia straty, znów błyszczy Birykov (5:5). Po pierwszej przerwie technicznej Rosjanie blokują atak Patryka Czarnowskiego zdobywając trzeci punkt przewagi (8:11). Biało-czerwoni odrabiają część strat, Michał Winiarski nie kończy jednak piłki przechodzącej, a Sborna znów jest trzy "oczka" wyżej od Polaków (10:13). Błędy w zagrywce nie pozwalają się zbliżyć podopiecznym Anastasiego do równo grających Rosjan (15:19). Do gry włącza się dotychczas niewidoczny Maxim Mikhaylov (16:21). Polacy nie poddają się jednak i grają do końca. Mikhaylov okazuje się jednak bezlitosny, kończąc kolejne ataki z nieprawdopodobną siłą (19:23). Bartosz Kurek stara się o zmianę wyniku tego seta zagrzewając kolegów do walki (21:24). Egzekucji dokonuje Dmitriy Muserskiy atakując po ciasnym skosie.
Zupełnie nowym składem seta czwartego rozpoczęli Rosjanie, którzy wygrywając partię poprzednią zapewnili sobie wygraną w Pucharze Świata. Obydwa zespoły grają równo, Polacy nie chcą zrezygnować z wygranej w całym meczu (4:4). Dzięki pomyłkom zawodników Sbornej oraz świetnej zagrywce biało-czerwoni schodzą na pierwszą przerwę techniczną "zapasem" dwóch punktów. Dzięki dobremu rozegraniu Zgumnego, który gubi rosyjskich blokująych oraz doskonałemu serwisowi Jakuba Jarosza odskakujemy na 5 "oczek" (11:6). Wspaniała seria naszeg atakującego trwa, a Rosjanie kompletnie rozbici mają problem z przyjęciem (13:6).Kurek sprytnie kiwa za wysoki blok, a na tablicy widnieje stan 16:9). Zabawa biało-czerwonych trwa w najlepsze, mają wyraźną przewagę nad podopiecznymi Alekno w każdym elemencie (20:13). Polakom wychodzi wszystko, z dobrej strony pokazuje się Ruciak, a po stronie Rosjan panuje chaos. Na czystej siatce w szybkim niebywale ataku prezentuje się Czarnowski dając naszej drużynie piłkę setową (24:16). Atakiem z szóstej strefy popisuje się Kurek efektownie kończąc tę odsłonę, dając możliwość powalczenia o zwycięstwo w tie-breaku.
W tie-break'u szkoleniowiec Alekno nie zdecydował się na powrót do swoich podstawowych graczy, walkę o ostatnią victorę pozostawił zawodnikom grającym w secie poprzednim. Od samego początku Rosjanie prowdzą jednympunktem (3:4). Dobry blok Możdżonka pozwala jednak naszym reprezentantom wyjść na skromne, acz ważne prowadzenie (5:4). Na przerwie technicznej biało-czerwoni prowadzą już 8:6. Blok Kurka na Yakovlevie to moment przełomowy, Polacy bowiem mają już trzy "oczka" przewagi nad ekipą z Rosji (8:11). Seria naszej drużyny trwa, wprawiając w dobre humory i budząc nadzieję na końcowe zwycięstwo w tym ostatnim pojedynku. Nasi rywale wciąż borykają się z przyjęciem, co daje nam piłkę meczową przy stanie 14:9. Coś "zaskoczyło" w grze Rosjan, na zagrywce pojawia się Pavel Kruglov a Sborna bez większych problemów zdobywa trzy punkty, na co Andrea Anastasi szybko zareagował prosząc o przerwę dla biało-czerwonych. Polacy popełniają błędy, a Sborna w niesamowitym stylu wraca do gry, doprowadzając do wyrównania (14:14). Polacy jednak znów mylą się i tym razem to podopieczni Alekno mają piłkę meczową, którą od razu wykorzystują (15:17).
Polska - Rosja 2:3 (23:25, 25:23, 22:25, 25:17, 15:17)
Składy drużyn
Polska: Żygadło, Kurek, Nowakowski, Winiarski, Bartman, Możdżonek, Ignaczak (L) oraz Ruciak, Jarosz, Czarnowski, Zagumny.
Rosja: Mikhaylov, Bryukov, Muserskiy, Butko, Khtey, Apalikov, Sokolov (L) oraz Volkov, Kruglov, Sivozhelez, Makarov.
MIP: Dmitriy Muserskiy
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.