Puchar Świata | 2011-12-03 14:33:04 | Nadesłał: Katarzyna Tybor | Źrodlo: inf. własna / FIVB
Polacy zrealizowali swój główny cel na Pucharze Świata - awansowali na Igrzyska Olimpijskie. Mimo ostatecznej porażki w meczu z Brazylią, szkoleniowiec Biało-Czerwonych jest bardzo zadowolony ze swoich podopiecznych. - Jesteśmy bardzo szczęśliwi z powodu kwalifikacji na Olimpiadę. W pierwszych dwóch setach zagraliśmy wręcz niesamowicie dobrze - mówił Andrea Anastasi na pomeczowej konferencji.
Bernardo Rezende, trener reprezentacji Brazylii:
Na początek chciałbym pogratulować mojemu przyjacielowi Andrei i prowadzonej przez niego reprezentacji Polski, awansu na Olimpiadę i ich świetnej gry na Pucharze Świata. My mieliśmy sporo wzlotów i upadków, ale wciąż walczymy. W trzecim secie zaczęliśmy grać dużo lepiej. Jutrzejszy mecz (przeciwko Japonii) będzie dla nas niczym Olimpijski finał. Jeśli zwyciężymy, będziemy w Londynie. Dante przez uraz mięśni przez 10 dni był wykluczony z gry. Dziś w końcu mógł nam pomóc.
Świetny mecz. Dwa punkty są dla nas bardzo ważne. Jeśli jutro wygramy, jedziemy do Londynu. Dzisiejszy mecz był bardzo ciężki, ale udało nam się wygrać.
Jesteśmy bardzo szczęśliwi z powodu kwalifikacji na Olimpiadę. W pierwszych dwóch setach zagraliśmy wręcz niesamowicie dobrze. Potem straciliśmy tę energię. Jutro czeka nas mecz z Rosją o pierwsze miejsce i damy z siebie wszystko.
Cóż mogę powiedzieć? Jesteśmy szczęśliwi z powodu kwalifikacji. Jednakże byłem rozczarowany porażką w tym meczu. Naszej drużynie nie udało się pokonać Brazylii od 2002 roku. Mecz zupełnie odmienił się w trzecim secie, kiedy przy naszym prowadzeniu 13:8 na boisku pojawił się Bruno Rezende, który zarówno świetnie rozgrywał, jak i blokował. Dzisiejszy mecz był naszym dziesiątym na tym turnieju. To ciężkie, bo jeśli straci się koncentrację na choćby pięć minut, można przegrać cały mecz.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.