Puchar Świata | 2011-12-03 13:54:38 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: plusliga.pl
W niedzielę o 3.00 zespoły Polski i Rosji staną w Tokio do walki o Puchar Świata. Przed ostatnią kolejką spotkań Rosja ma 27 pkt, a Polska 25.
– Nasi rywale będę faworytami, ale mamy szansę na zwycięstwo za trzy punkty. Ostatnio w meczach dużych międzynarodowych imprez wygrywaliśmy z nimi – mówi były reprezentant Polski Robert Prygiel, który przez kilka lat grał w Gazpromie Surgut i rosyjską siatkówkę zna jak mało kto.
- Na pewno zapowiada się bardzo fajny widowiskowy mecz. Obie drużyny osiągnęły swój podstawowy cel – awans do igrzysk olimpijskich. Teraz mogą bez obciążeń na luzie zaprezentować całą gamę swoich umiejętności, a oba zespoły potrafią bardzo dużo. Emocje zostaną raczej wyłączone – powiedział Robert Prygiel.
Robert Prygiel przypomniał, że siła rosyjskiej siatkówki opiera się na zagrywce i bloku. – Ekipie Rosji brakuje klasowego rozgrywającego. Gracze z tego kraju nigdy nie przywiązywali większej wagi do gry w obronie. To są moim zdaniem największe mankamenty reprezentacji Rosji. Gdy jednak zawodnikom Sbornej nie wychodzi zagrywka, to pokonać ich może nawet przeciętny zespół. My z kolei mamy wysokiej klasy przyjmujących – Krzysztofa Ignaczaka, Michała Winiarskiego czy Michała Kubiaka. Po dobrym odbiorze nasz rozgrywający będzie mógł omijać blok. Na pewno nie stoimy na straconej pozycji – dodał Robert Prygiel.
Robert Prygiel przypomniał, że ostatnio Polska wygrywała z Rosją w dużych międzynarodowych imprezach m.in. mistrzostwach świata w 2006 roku oraz tegorocznych mistrzostwach Europy w Wiedniu w meczu o brązowy medal.
Polska i Rosja zagrały w Pucharze Świata dzięki tzw. „dzikim kartom.”
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.