Najnowsze newsy

Siatkówka » Puchar Świata

Puchar Świata | 2011-12-02 04:26:24 | Nadesłał: Katarzyna Tybor | Źrodlo: inf. własna

PŚ, gr. A: Brazylijczycy nadal walczą o podium

Fot.: FIVB

Brazylijczycy w szybkich trzech setach wygrali z Iranem i wciąż liczą się w walce o podium. Canarinhos w dzisiejszym meczu zupełnie nie przypominali drużyny, która poległa w ubiegły wtorek z Serbią - całkowicie kontrolowali grę, a ich solidne bloki nie dały rywalom szans na wyprowadzenie skutecznych ataków. Do meczowej dwunastki, choć nie miał szansy zagrać, powrócił Dante. Kolejny mecz Brazylijczycy rozegrają z reprezentacją Polski.

Spotkanie rozpoczęli Irańczycy, od zablokowania ataku Giby. Brazylijczycy po nieco chaotycznej akcji doprowadzili do wyrównania. W kolejnym ataku Giba przedarł się przez blok. W ataku na lewym skrzydle skuteczny był Vissotto. Swój pierwszy punkt popisowym atakiem ze środka zdobył Sidão (3:5). Asem serwisowym popisał się Leandro Vissotto. Po drugim dobrym serwisie brazylijskiego atakującego, Canarinhos mieli piłkę przechodzącą, co z łatwością wykorzystali, doprowadzając do przerwy technicznej (4:8). Błąd Irańczyków dał ich rywalom dziesiąty punkt. Kamalvand obił ręce Brazylijczyków (7:11). Nieco później był skuteczny w ataku z pipe'a. Z bardzo szybkiej krótkiej uderzył Lucas. Sidão minimalnie pomylił się na zagrywce (10:15). Po zepsutym serwisie Bazargarde oba zespoły zeszły na drugą przerwę techniczną (11:16). Na uderzenie Giby po ciasnym skosie odpowiedział Zarini. Przepchnięcie piłki za blok Irańczyków dało Brazylijczykom dziewiętnasty punkt, a trenera Julio Velasco skłoniło do wykorzystania przerwy (14:19). W boisko nie wstrzelił się Lucas. Z lewego skrzydła, po długiej wymianie uderzył Giba, wykorzystując dziurę w bloku rywali. Drugą przerwę wykorzystał szkoleniowiec Iranu (16:22). Irańczycy próbowali odrabiać straty, zdobywając dwa punkty z rzędu, jednak ich passę przerwał Sidão (18:23). Kiwką zaskoczył rywali Giba, doprowadzając do piłki setowej. Błąd czterech odbić po stronie Irańczyków zakończyło tego seta wynikiem 20:25.

Drugą partię w świetnym stylu rozpoczął Lucas - od asa serwisowego. Z obroną piłki po bloku nie zdążył Giba. Zatrzymany został atak Murilo. Przez podwójny blok potężnym atakiem przedarł się Vissotto (3:2). Murilo odpłacił się rywalom, kiedy ich atak został zatrzymany potrójnym blokiem, w którym właśnie on miał największy udział. Ustrzelony zagrywką Nadi'ego został Sérgio. Obok podwójnego bloku uderzył Giba, powalając libero Irańczyków. Po uderzeniu Zariniego miała miejsce pierwsza przerwa techniczna, na której dwoma punktami prowadzili podopieczni Julio Velasco. Udanym atakiem popisał się Ghafour, który niedawno pojawił się na boisku. Wyrównanie dało uderzenie Irańczyków w siatkę (9:9). Sidão pomylił się w ataku, jednak zrehabilitował się w kolejnej akcji. Błąd nastąpił również po stronie rywala - bezpośrednio w aut uderzył Kamalvande (11:11). Przerwać grę zdecydował się szkoleniowiec Iranu. W sam środek boiska rywali piłka wpadła po ataku Giby. Akcję pełną chaotycznych odbić zakończył kapitan Canarinhos atakiem ze środka. Na drugiej przerwie technicznej to już Brazylijczycy byli górą, prowadząc pięcioma punktami. Kolejny skuteczny blok Brazylijczyków uniemożliwił rywalom zdobycie punktu. Zagrywka Murilo uderzyła w siatkę, co jednak nie pogorszyło zbytnio sytuacji jego drużyny. Po następnym zablokowanym ataku, trener Velasco wykorzystał przerwę. Po prostej uderzył Ghafour (14:19). Do zwycięstwa w tym secie pewnie prowadził swoją drużynę Giba. Ze środka znów uderzył Lucas (16:23). Podobnym atakiem Sidão doprowadził do piłki setowej. Blok środkowego z numerem 5 na koszulce zamknął tego seta.

Również początek trzeciego seta należał do brazylijskiego środkowego, bowiem zdobył on pierwszy punkt atakiem z krótkiej. Nad blokiem uderzył Zarini. Po ataku Ghafoura piłka bez bloku wyszła w aut (2:4). Murilo obił ręce blokujących Irańczyków. Blok Canarinhos dał pierwszą przerwę techniczną, na której prowadzili oni czterema punktami. Lucas na prawym skrzydle zatrzymał atak rywali. Jednak po chwili popsuł kolejną już zagrywkę (6:9). Po palcach blokujących huknął Murilo. W kolejnej akcji ustrzelił libero przeciwników (6:12). Piłkę przechodzącą wykorzystał Vissotto. Dotknięcie siatki przez Nadi'ego przerwało akcję. Atakiem z lewego skrzydła punkt zdobył Zarini (8:14). Po skosie uderzył Vissotto. Do drugiej przerwy technicznej doprowadził atak Sidão (9:16). Mousavi atakiem ze środka zdobył dziesiąty punkt dla swojej drużyny. Nie do zatrzymania był Vissotto (10:19). W ataku pomylił się Murilo. Długą akcje zakończył atak Zariniego w siatkę (12:21). Po prostej uderzył Ghafour. Swój pierwszy punkt w meczu zdobył Wallace, który niedawno pojawił się razem z Bruno na boisku. Przez blok przedarł się Nazari, a Bruno nie zdążył w obronie piłki (15:22). Na środku znów skuteczny był Sidão. Atak Vissotto dał Brazylijczykom pierwszą piłkę meczową. Jego blok, do którego dołączył Sidão, zakończył seta wynikiem 16:25 i cały mecz zwycięstwem Brazylijczyków.


Iran - Brazylia 0:3 (20:25, 18:25, 16:25)

Składy zespołów:

Iran: Mousavi, Zarini, Nadi, Mahdavi, Bazargarde, Kamalvand, Zarif (libero) oraz Keshavarzi, Nazari, Ghafour i Hosseini

Brazylia: Sidão, Vissotto, Giba, Murilo, Lucas, Marlon, Sérgio (libero) oraz Bruno, Wallace i Gustavo

MVP: Giba

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane