Puchar Świata | 2011-11-27 13:10:31 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna / fivb.org
Gospodarze Pucharu Świata, Japończycy, nie mieli większych kłopotów z pokonaniem Egiptu. Wiele emocji przyniosła pierwsza partia, grana na przewagi. Był to również jedyny set, w którym zwyciężyli Egipcjanie. Później do głosu doszli zawodnicy z Azji, którzy w czwartym secie rozbili Egipt 25:12.
Dzisiejsze zwycięstwo było bardzo ważne dla sfrustrowanego zespołu Japonii. Nieudane dwie pierwsze rundy nie były najlepsze w wykonaniu Azjatów. Dzisiaj udało im się wygrać z Egiptem, co na pewno poprawiło im nastroje.
Japończycy rozpoczęli dobrze pierwszego seta i po ataku Ishijimy prowadzili 4:2. Egipcjanie jednak wyrównali i dzięki doskonałemu blokowi Rashada Afia na pierwszej przerwie prowadzili 7:8. Kolejne minuty meczu upływały pod znakiem niezłej gry siatkarzy z Egiptu. Ci osiągnęli cztery "oczka" przewagi po bloku Mohameda Badaway'a. Wtedy trener Japończyków wykorzystał swój czas. Potomkowie samurajów nie radzili sobie nadal z atakami gości (9:14), wreszcie jednak wzięli się w garść i błyskawicznie odrobili cztery "oczka" z rzędu. Kapitalne zbicie Kunihiro Shimizu dał Japonii prowadzenie na drugiej przerwie technicznej. Później walka toczyła się punkt za punkt. Egipcjanom udało się jednak uzyskać dwa "oczka" przewagi po asach serwisowych. Zawodnicy z Kraju Kwitnącej Wiśni dogonili rywali i nie dali im uciec przez dłuższy czas. Doskonale spisywali się Ahmed Abdelhay oraz Kunihiro Shimizu, jednak ani jeden, ani drugi siatkarz nie zdołał wyprowadzić swojej reprezentacji na dostatecznie duże prowadzenie. Po zaciętej końcówce ostatecznie zwycięstwo przypadło Egiptowi (27:29).
Na początku drugiej partii prowadzenie objęli zawodnicy z kraju faraona (4:5). Zepsute zagrywki pogrążyły ich marzenia o liderowaniu na przerwie technicznej. Japończycy mieli na time-outcie jedno "oczko" więcej, ale cierpliwie i konsekwentnie powiększali dystans dzielący ich od Egipcjan. Yuta Yoneyama po atomowym ataku dał Japonii dwa punkty zaliczki (12:10). Kiedy przewaga rywali wynosiła już trzy "oczka", trener Egiptu zdecydował się wziąć czas. Na drugiej przerwie technicznej mimo to prowadzili Japończycy po znakomitych akcjach Yuta Abe i Kunihiro Shimizu (16:12). Kota Yamamura dał Japonii aż sześć punktów przewagi (21:15). Zwycięstwo gospodarzy było niemal pewne. Blok kapitana Daisuke Usami doprowadził do set-balla. Egipcjanie pomylili się na zagrywce w decydującym momencie i to Japonia cieszyła się ze zwycięstwa (25:17).
Atak Ahmeda Abdellatifa wyprowadził Egipcjan na trzypunktowe prowadzenie na początku trzeciej partii. Gospodarze zdołali wyrównać po szczelnym bloku w wykonaniu Yoshiko Matsumoto (6:6). Kolejny blok tego zawodnika i zepsuty serwis Egipcjan sprawił, że siatkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:7. Zawodnicy z Afryki mimo to nie zrazili się i wyszli na prowadzanie (9:11). Wtedy trener Japonii poprosił o czas. Atak Abdelhaya sprawił, że Egipt miał już trzy "oczka" więcej. Dzięki Ishijimie gospodarze odrobili straty, a blok Kota Yamamury dał im dwa punkty więcej na drugiej przerwie technicznej. Ahmed Afifi jednak wyrównał. Kiedy Japonia zmierzała do końca seta (23:21), niesamowity atak Ahmeda Abdalli przedłużył marzenia Egipcjan na zwycięstwo. Blok Ishijimy pozbawił ich jednak złudzeń (25:23).
Rozpędzeni Japończycy nie dali sobie wyrwać zwycięstwa. Błyskawicznie objęli prowadzanie w czwartym secie (4:1) i nie zamierzali go oddać do końca. Kiedy Yusuke Ishijima pomylił się w polu serwisowym, na tablicy wyświetlił się wynik 7:4. Autowy serwis Abdelhay'a dał zawodnikom z Kraju Kwitnącej Wiśni cztery "oczka" zapasu na pierwszym time-outcie. Japończycy nie tylko dobrze bronili, ale przede wszystkim kapitalnie atakowali i narzucili Egipcjanom swój styl gry. Druga przerwa techniczna to prowadzenie Japonii 16:8. Egipt do końca seta zdobył jeszcze zaledwie cztery punkty, a podobnie jak w secie drugim, partię zakończył ich zepsuty serwis (25:12)
Japonia - Egipt 3:1 (27:29, 25:17, 25:23, 25:12)
Składy drużyn:
Japonia: Abe, Usami, Matsumoto, Yamamura, Shimizu, Ishijima, Yoneyama, Nagano (L) oraz Suzuki, Yamamoto i Yako
Egipt: Abdalla, Abdelhay, Abdellatif, Atia, Afifi, Badawy, Alaydy (L) oraz Abouelhassan, Ketat, Abd El Kader i Issa
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.