Puchar Świata | 2011-11-27 08:57:18 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna
Polska reprezentacja zapisała kolejne trzy punkty na swoim koncie po wygranym pojedynku z reprezentacja Chin. Mecz do najłatwiejszych nie należał, a podopieczni trenera Anastasiego musieli być dziś bardzo skoncentrowani. Pomimo kilku błędów, zarówno w polu serwisowym jak i na przyjęciu, Polacy prowadzeni przez Jakuba Jarosza mogli cieszyć się z końcowego sukcesu.
Pierwszy set rozpoczął się po myśli Polaków, którzy szybko potrafili sobie wypracować przewagę nad rywalem. Dobra postawa w bloku Możdżonka dała jego kolegom dwa "oczka" przewagi (5:3). Jeszcze jeden punkt zdobyty przez podopiecznych trenera Anastasiego zmusił trenera reprezentacji Chin do przywołania zawodników do siebie. Na drugiej przerwie technicznej różnica punktowa utrzymywała się na poziomie dwóch punktów. W ekipie Chin dobrze radził sobie Chen, doprowadzając do remisu. Błędy po stronie Polaków pozwoliły naszym dzisiejszym rywalom na szybkie "odjechanie" na trzy punkty przewagi (10:13). Również dobra gra Biana dała Chińczykom cztery punkty przewagi na drugiej przerwie technicznej (12:16). Dzisiejsi rywale Polaków konsekwentnie budowali swoją dobrą grę, odnosząc w konsekwencji zwycięstwo w inauguracyjnej partii (17:25).
Drugą partię polski team rozpoczyna z Winiarskim i Jaroszem w składzie. Pomimo początkowego prowadzenia podopiecznych trenera Anastasiego, Chińczycy szybko odrobili straty. Skuteczne zagranie Biana wyprowadziło jego ekipę na prowadzenie (6:7). Na pierwszej przerwie technicznej Polacy mieli punkt straty do rywala. Toczyła się bardzo wyrównana gra a dobrze dysponowany dziś Jakub Jarosz nie pozwolił Chińczykom na zbudowanie sobie większej przewagi (10:10). Na drugiej przerwie technicznej to Polacy dyktowali warunki, prowadząc już bardzo zdecydowanie (16:12). Po wznowieniu gry na boisku doszło do niebezpiecznej sytuacji pod siatką, w której ucierpiał Chen doznając kontuzji lewej kostki. Przy stanie 20:17 o czas poprosił trener Zhou Jianan. Set zakończył się po myśli Polaków po dobrym zagraniu Jarosza (25:20).
Trzeci set rozpoczął się podobnie do poprzedniej partii, gdzie Polacy szybko osiągali przewagę. Na pierwszej przerwie technicznej Polacy prowadzili 8:5. Skuteczny blok Możdżonka dał Polakom cztery punkty przewagi w początkowej fazie seta (10:6). W tym secie reprezentacja Polski kontrolowała zdarzenia na boisku, nie pozwalając doprowadzić do nerwowych sytuacji. Konsekwencja w taktyce, wysoka skuteczność utrzymywana przez Kurka i Jarosza pozwalała na spokojniejszą grę. Na drugiej przerwie technicznej Polacy utrzymywali przewagę, która nieco się zmniejszyła (16:14). Pomimo nieco niespodziewanej nerwowej końcówki set zakończył się zwycięstwem Polaków, a ostatnią piłkę w tej partii wykorzystał Kurek (25:21).
Czwarty set to popis umiejętności atakującego reprezentacji Polski. Jego skuteczność w polu serwisowym przyczyniła się do wypracowania przez polski team pięciu punktów przewagi (8:3). Po wznowieniu gry zawodnicy trenera Anastasiego kontynuowali swoją dobrą grę, nie dając dojść do głosu swoim rywalom (11:4). Na drugiej przerwie technicznej przewaga Polaków była znaczna (16:7). Po wejściu na boisko Chińczycy zdołali odrobić kilka punktów straty do rywali (18:14) a o czas poprosił trener Anastasi. Kurek kontynuował swoją dobrą grę nie zważając na przeciwnika (20:14). Całe spotkanie zasłużenie zakończył Jakub Jarosz (25:19), który w całym spotkaniu zdołał uzbierać na swoim koncie 21 punktów.
Polska - Chiny 3:1 (17:25, 25:20, 25:21, 25:19)
Składy drużyn:
Polska: Zagumny, Kurek, Bartman, Wiśniewski, Kubiak, Możdżonek, Ignaczak (L) oraz Winiarski, Jarosz, Żygadło, Nowakowski;
Chiny: Bian, Zhang, Liang, Zhong, Chen, Li, Ren Q (L) oraz Yuan, Zhan, Song;
MIP: Jakub Jarosz
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.