Puchar Świata | 2011-11-25 12:44:10 | Nadesłał: Magdalena Bojdo | Źrodlo: inf. własna / FIVB
Po wczorajszej niespodziance, jaką sprawiła biało-czerwonym kibicom przegrana reprezentacji w meczu z Iranem, Polacy odbudowali się i pokonali gospodarzy turnieju, Japończyków, w czterech setach (23:25, 25:21, 25:10, 25:17). Z początku siatkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni walczyli dzielnie, lecz stopniowo tracili siły, nie potrafiąc przeciwstawić się doskonałej grze zespołowej i świetnej postawie w bloku polskich zawodników. Nagrodę MIP otrzymał Marcin Możdżonek.
Spotkanie otworzył atak Piotra Nowakowskiego. Po błędzie Polaków, gospodarze wyszli na dwupunktowe prowadzenie, 6:4. Gdy Daisuke Yako uplasował zagrywkę w siatce, zmniejszyło się ono o jedno "oczko", 7:6. Kolejne asy serwisowe Jakuba Jarosza pozwoliły naszej reprezentacji odwrócić sytuację i to Biało-Czerwoni schodzili na pierwszą przerwę techniczną z minimalną przewagą, 8:7. Nie udało się jej Polakom ani powiększyć, ani nawet utrzymać - uderzenie Yusuke Ishijimy przyniosło wynik 9:8, a tuż przed drugą przerwą techniczną, dzięki świetnej grze w obronie i kończącym ataku Shimizu, Japończycy odskoczyli nam na dwa punkty, 15:13. Na czasie technicznym niewiele się zmieniło - utrzymywała się identyczna przewaga podopiecznych trenera Tatsuya Ueta. Podobnie było po bloku Ishijimy, 19:17, lecz już po chwili, gdy dzięki atakowi Michała Kubiaka doszło do remisu, japoński szkoleniowiec poprosił o przerwę, 19:19. Potężne uderzenie Shimizu trafiło w Krzysztofa Ignaczaka, lecz piłki nie udało się naszym reprezentantom utrzymać w grze, 20:19. Skutecznie zaatakował Yako, 22:21, ale za kilka chwil pomylił się on w polu serwisowym, 23:22. Piłkę setową dało gospodarzom autowe uderzenie Piotra Nowakowskiego; Polacy zdołali zdobyć jeszcze jedno "oczko" w ataku, lecz atomowe zbicie Shimizu pozwoliło Japończykom objąć prowadzenie w całym meczu, 25:23.
Atak Yoshifumi'ego Suzuki pozwolił Japończykom uzyskać przewagę na początku drugiego seta, 4:3. Prowadzenie gospodarzy utrzymało się po uderzeniu Shimizu, które trafiło w twarz Jarosza, 5:4. As serwisowy Yako, a następnie błąd w zagrywce Kubiaka, sprowadziły oba zespoły na pierwszą przerwę techniczną przy wyniku 8:6 dla Japonii. Biało-Czerwoni wyrównali przy stanie 11:11, ale kolejny zerwany atak Daisuke Yako przywrócił prowadzenie ekipie z Kraju Kwitnącej Wiśni. Autowe zbicie Jarosza dało Japończykom piętnaste "oczko" przy dwupunktowej przewadze, którą gospodarze utrzymali jeszcze podczas drugiej przerwy technicznej. Reprezentacja Polski nie zamierzała jednak oddać zwycięstwa w tym secie; gdy nasi siatkarze doprowadzili do stanu 20:17, o czas poprosił trener Tatsuya Ueta. Niewiele zdawała się pomóc Japończykom przerwa - Biało-Czerwoni, dzięki uderzeniu Bartosza Kurka, uzyskali czteropunktowe prowadzenie, 22:18. Gdy jednak gospodarze zdobyli dwa kolejne "oczka", czas zdecydował się wziąć trener Andrea Anastasi. Błąd w ataku Shimizu dał Polakom piłkę setową, 24:20. Druga partia zakończyła się skutecznym uderzeniem Piotra Nowakowskiego, 25:21.
Już na początku trzeciego seta, wyraźnie zarysowała się przewaga Polaków; przy stanie 6:2, o przerwę poprosił szkoleniowiec gospodarzy. Po ataku Marcina Możdżonka, na pierwszym technicznym czasie nasi reprezentanci prowadzili trzema punktami. Technicznym zagraniem popisał się Michał Winiarski, 11:7. Przewagę Biało-Czerwonych zwiększył w uderzeniu ze środka Piotr Nowakowski, 13:8. Po ataku Kurka i bloku Możdżonka, Polacy schodzili na drugą przerwę techniczną przy wyniku 16:11. Prowadzenie naszych siatkarzy stopniowo wzrastało, w dużej mierze dzięki kolejnym udanym akcjom Kurka i Możdżonka, 18:13. Technicznie zaatakował Shimizu, 19:15, ciekawą, kombinacyjną akcją z Jakubem Jaroszem odpowiedział polski zespół, 20:15. As serwisowy Kunihiro Shimizu dał nadzieję na poprawę wyniku gospodarzom, 20:17, lecz atak Kurka nie pozostawił żadnych złudzeń, 21:17. Pierwszą szansę na zakończenie trzeciej partii otrzymali Biało-Czerwoni po kolejnym punktowym bloku Możdżonka. Kiwka Pawła Zagumnego pozwoliła Polakom na zwycięstwo w całym secie, 25:19, a tym samym objęcie prowadzenia 2:1 w meczu. W trzeciej partii Bartosz Kurek zanotował na swoim koncie aż 9 "oczek"; po drugiej stronie siatki, niewiele mniej - 7 - zdobył Kunihiro Shimizu.
Do remisu w czwartej odsłonie spotkania doprowadził autowy serwis Kurka, 4:4. Japończycy popełnili błąd w przyjęciu, oddając tym samym ósmy punkt reprezentantom Polski i sprowadzając oba zespoły na pierwszą przerwę techniczną przy dwóch "oczkach" więcej po stronie podopiecznych trenera Anastasiego, 8:6. Atomowym uderzeniem popisał się Kurek, 10:8. Gdy Biało-Czerwoni uzyskali kolejny punkt przewagi, o czas poprosił trener Tatsuya Ueta, 11:8. Kolejny atak Bartosza Kurka pozwolił naszym siatkarzom utrzymać niezmienne prowadzenie, 13:10. Nie po raz pierwszy w dziejszym spotkaniu, as serwisowy zanotował Jakub Jarosz, 15:11. Bezpieczna przewaga Polaków podczas drugiej przerwy technicznej wynosiła wciąż cztery "oczka". Chociaż po ataku Tatsuyi Fukuzawa, zmniejszyła się ona do dwóch punktów, to szybkie dwa "oczka" podopiecznych trenera Anastasiego umożliwiły utrzymanie prowadzenia europejskiej ekipie, 18:14. W siatkę trafiła zagrywka Yako, 19:15; kiwka Kurka dała Polakom realne szanse na zwycięstwo w całym meczu, 21:16. O czas poprosił szkoleniowiec japońskiej drużyny. Pierwszą piłkę setową wywalczyli Biało-Czerwoni udanym blokiem, 24:17; w kolejnej akcji pomyłka Shimizu zakończyła całe spotkanie, 25:17. Polacy, dzięki wygranej w czterech partiach, dopisali trzy punkty do tabeli Pucharu Świata.
Japonia - Polska 1:3 (25:23, 21:25, 10:25, 17:25)
Składy drużyn:
Japonia: Abe, Suzuki, Matsumoto, Shimizu, Yako, Ishijima, Nagano (libero) oraz Usami, Yamamoto, Fukuzawa, Yoneyama;
Polska: Nowakowski, Zagumny, Kurek, Jarosz, Kubiak, Możdżonek, Ignaczak (libero) oraz Winiarski i Wiśniewski.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.