Puchar Świata | 2011-11-24 12:05:41 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: inf.własna/fivb.org
Podopieczni Javiera Webera w czterech setach pokonali w Osace v-ce mistrzów Świata - Kubańczyków. Po czterech spotkaniach siatkarze z Ameryki Południowej zajmują w klasyfikacji generalnej PŚ piątą lokatę.
Kubańczycy dobrze rozpoczęli spotkanie przeciwko Argentynie, która nie ustrzegła się w pierwszym secie prostych błędów. Na pierwszej przerwie technicznej Kuba prowadziła 8:4, a chwilę później 10:5 po świetnym ataku Leóna. Przewaga v-ce mistrzów Świata przez całą pierwszą partię była nie zagrożona i po skutecznym ataku Henry`ego Bella jego zespół triumfował 25:17.
W kolejnym secie podopieczni trenera Blackwooda wyraźnie stracili impet, tymczasem rywale zdołali poprawić skuteczność w przyjęciu oraz zagrywce, co przełożyło się na obraz gry na boisku. Pierwsza przerwa techniczna w tej odsłonie to nieznaczne prowadzenie Kuby, 8:7, ale po czasie na 10:10 wyrównał Rodrigo Quiroga, a niedługo potem Facundo Comte udanym blokiem wyprowadził Argentynę na czteropunktowe prowadzenie na kolejnej przerwie(16:12). Końcówka należała już do siatkarzy Javiera Webera, którzy pewnie wygrali 25:16.
Trzecia partia od początku była wyrównana, a walka na boisku praktycznie toczyła się "punkt za punkt". Po przerwie technicznej, na której różnicą dwóch "oczek" prowadzili Kubańczycy nic się nie zmieniło i żaden z zespołów nie potrafił wypracować sobie bezpiecznej przewagi. Argentyna objęła prowadzenie 20:18, kubańscy rywale nie złożyli broni do końca, ale asem serwisowym w ważnym momencie popisał się De Cecco. Ostatnie słowo w tym secie należało do Sebastiana Solé, który zakończył partię udanym blokiem, 25:21.
Czwarta i jak się okazało ostatnia odsłona meczu przebiegała pod dyktando Argentyńczyków, którzy na pierwszym czasie technicznym prowadzili 8:3. Skuteczne ataki Quirogi oraz Solé pozwoliły zespołowi trenera Webera objąć bardzo wysokie prowadzenie, na kolejnej przerwie prowadzili już 16:9. Kiedy Kubańczycy przegrywali już 12:21 o czas poprosił Samuel Blackwood, ale pewnie grający rywale nie dali się już dogonić w tym secie, którego wygrali do 17-stu i to oni cieszyli się z końcowego zwycięstwa w kolejnym meczu w Japonii.
Argentyna - Kuba 3:1 (17:25; 25:16; 25:21; 25:17)
Składy zespołów:
Argentyna: Pereyra, Conte Quiroga, Crec, Solé, De Cecco, González (l) oraz Cavanna i Giustiniano.
Kuba: Hierrezuelo, Perdomo, León, Bell, Mesa, Hernandez, Gutierrez (l) oraz Cepeda i Díaz i Estrada.
MIP: Facundo Conte
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.