Najnowsze newsy

Siatkówka » Puchar Świata

Puchar Świata | 2011-11-24 11:52:32 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna

PŚ, gr. B: Chińczycy zmiażdżeni przez Włochów

Fot.: FIVB

Podopieczni Mauro Berruto potrzebowali zaledwie godziny, aby pokonać reprezentację Chin. Siatkarze z Państwa Środka zdołali wyjść na kilkupunktowe prowadzenie tylko w drugiej partii, lecz ich przewaga została szybko zniwelowana. Włosi zagrali kapitalnie blokiem (12 punktów tym elementem), a do tego dołożyli aż 10 "oczek" bezpośrednio z zagrywki. Wyróżniony został Ivan Zaytsev.

Włosi rozpoczęli mecz od prowadzenia 2:0. Doskonale zablokował Emanuele Birarelli, do tego asa serwisowego dołożył Dragan Travica (4:1). Po potrójnym bloku zawodników z Italii, trener Chin poprosił o czas. Niewiele to pomogło, ponownie szczelną ścianą popisał się Birarelli, a Michał Łasko bez skrupułów obił ręce blokujących rywali (7:1). Zawodnicy z Państwa Środka wykorzystali piłkę przechodzącą, Travica nie zdołał wybronić kolejnej akcji, jednak zrewanżował się dobrą wystawą do Birarelliego, który mocną krótką zapewnił Włochom prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej (8:3). Po wznowieniu Ivan Zaytsev popisał się asem serwisowym. Zepsuł swoją zagrywkę Zhong Weijun (10:4). Kolejna akcja należała do podopiecznych Mauro Berruto, którzy grali jak z nut. Łasko umieścił piłkę w boisku Chińczyków, tym samym zapisując dwunaste "oczko". Birarelli pomylił się w polu serwisowym (12:5). Simone Buti wykorzystał dłonie chińskich blokujących, a następnie lekko uderzył piłkę - to zagranie sprawiło przeciwnikom bardzo dużo kłopotu. Pipe w wykonaniu Zaytseva dał Włochom prowadzenie na drugiej przerwie technicznej 16:5. Kapitalna akcja Ivana Zaytseva i przewaga siatkarzy z Italii wzrosła jeszcze bardziej. As serwisowy Cristiana Savaniego sprawił, że szkoleniowiec Chin poprosił o czas, lecz zwycięstwo jego podopiecznych było niemal niemożliwe (18:6). Z lewego skrzydła mocno zaatakował Chen Ping, błyskawicznie odpowiedział mu Giulio Sabbi. Sporo chaosu na boisku po stronie włoskiej, ale siatkarze Berruto poradzili sobie w tej sytuacji. Ivan Zaytsev silnie zbił po przekątnej (21:7). Siatkarz ten udowodnił, że nawet potrójny blok nie stanowi dla niego przeszkody. Do piłki setowej doprowadził świetnym atakiem z krótkiej Emanuele Birarelli (24:9). Pierwsza szansa na wygranie partii nie została wykorzystana. Chińczycy mylą się na zagrywce, a tym samym pierwszy set wygrywają Włosi (25:10).


Od prowadzenia drugą partię rozpoczęli Chińczycy. Szybko wyrównali Włosi, jednak drugie "oczko" wędruje na konto Azjatów po błędzie Emanuele Birarelliego. Ten błyskawicznie się rewanżuje. Chińczycy chyba zapomnieli o wysokiej przegranej w poprzednim secie - zdobyli cztery punkty z rzędu (2:6). Michał Łasko delikatnym plasem zaskoczył rywali. Ponownie dobre zagranie Birarelliego, a potem kapitalny blok Łasko i Butiego. Chińczycy na pierwszej przerwie technicznej prowadzili trzema "oczkami". Przewaga zawodników z Państwa Środka wzrosła - przeciwnicy siatkarzy Berruto mają cztery punkty zaliczki. Na szczęście dla nich, doskonałym atakiem popisał się Łasko. Włosi przy stanie 8:11 rozpoczęli udaną pogoń za Chińczykami i wyszli na prowadzenie (14:13). As serwisowy w wykonaniu Dragana Travicy. Na drugiej przerwie technicznej lepsi są już zawodnicy z Italii - 16:13. Ivan Zaytsev posłał piłkę w aut. Nie przeszkodziło to jednak Włochom na dalsze budowanie bezpiecznego dystansu. Doskonale grał Zaytsev, który popisywał się szeroką paletą zagrań. Chińczycy byli bezradni i musieli czekać na błąd zawodników z Europy (21:16). Trójblok Włochów okazał się wystarczającą bronią. Chen Ping zdołał umieścić piłkę w boisku podopiecznych Mauro Berruto (23:17). Dobre zagranie Cristiana Savaniego dało Włochom piłkę setową. Siatkarze z Państwa Środka zaatakowali daleko w aut, wobec czego to wicemistrzowie Europy wygrali tą partię 25:18.


Początek kolejnego seta był dość wyrównany (2:2). Na prowadzenie wyprowadził Włochów Giulio Sabbi, jednak nie zdołał wybronić piłki po ataku rywali. Bardzo dobrym zagraniem popisał się za to Dante Boninfante. Bardzo mocno zaatakował Cristian Savani z lewego skrzydła (7:3). Błąd Chińczyków sprawił, że na pierwszej przerwie technicznej Włosi byli w dużo lepszej sytuacji. Mieli w kieszeni dwa wygrane sety i prowadzili w trzecim 8:3. Podopieczni Mauro Berruto zaczęli ponownie się rozpędzać. Doskonałą zmianę dał Giulio Sabbi. Zawodnicy z Italii szybko powiększyli swoją przewagę do sześciu "oczek", co wydawało się wystarczająco dużym dystansem. Chińczycy popełniali mnóstwo błędów, a Włosi kapitalnie blokowali, zwłaszcza Emanuele Birarelli (15:8). Drugi time-out to osiem punktów przewagi wicemistrzów Europy. Bardzo dobrze atakował Cristian Savani, który raz po raz sprawiał ogromne problemy chińskiej obronie. Giulio Sabbi dołożył asa serwisowego oraz doskonałe zbicie po przekątnej (19:11). Czas dla zespołu z Azji niczego nie zmienił. Bardzo długą akcję w dzisiejszym meczu wygrali Włosi w dużej mierze dzięki Sabbiemu. Niezagrożeni wicemistrzowie Starego Kontynentu pewnie zmierzali do końca meczu. Piłkę meczową wykorzystał Ivan Zaytsev. Zawodnicy z Italii wygrali trzecią partię 25:14, a cały mecz 3:0.


Włochy - Chiny 3:0 (25:10, 25:18, 25:14)

Składy drużyn:

Włochy:
Łasko, Zaytsev, Savani, Buti, Travica, Birarelli, Giovi (L) oraz Parodi, Maruotti, Boninfante i Sabbi

Chiny: Bian, Zhang, Liang, Zhong, Chen, Li, Ren (L) oraz Zhan, Geng i Kong

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane