Najnowsze newsy

Siatkówka » Puchar Świata

Puchar Świata | 2011-11-22 07:09:48 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna / fivb.org

PŚ, gr. A: Iran niespodziewanie pokonuje Serbię

Fot.: FIVB

W meczu mistrzów Azji z mistrzami Europy lepsi okazali się ci pierwsi. Wygrana Iranu była dość zaskakująca, ponieważ drużyna z Bliskiego Wschodu jest raczej siatkarskim "kopciuszkiem" i nie była uważana za faworyta dzisiejszego spotkania. Mistrzowie Azji dzielnie walczyli z Serbami przez pięć setów i udowodnili, że są w stanie ograć ekipę teoretycznie silniejszą.

Serbowie zagrali podczas Pucharu Świata już trzy mecze i wszystkie z nich zakończyły się porażką mistrzów Europy. Tym razem słabiej rozpoczęli pierwszego seta. Na pierwszej przerwie technicznej prowadzili bowiem Irańczycy - dzięki doskonałemu zbiciu Mehdi Seyeda Bazargarde. Od początku gry rozgrywający "Plavi" postanowił dogrywać piłki do Ivana Miljkovicia, który zapunktować czterokrotnie, lecz Irańczycy zdołali uzyskać prowadzanie. Po przerwie Iran powiększał tylko swoją przewagę. Przy stanie 13:9 trener Kolakovic poprosił o przerwę. Rozpędzeni siatkarze z Bliskiego Wschodu na drugiej przerwie technicznej schodzili z czterema punktami przewagi. Sytuacja zaczęła się robić nieprzyjemna dla mistrzów Europy. Druga przerwa na żądanie Kolakovicia przy rezultacie 20:14 sprawiła, że "Plavim" udało się zdobyć trzy punkty z rzędu. Mimo to Iran nie wypuścił z rąk zwycięstwa w pierwszym secie i ograł Serbię 25:17.

Mistrzowie Starego Kontynentu na początku drugiej partii błyskawicznie objęci prowadzenie (2:5) po bardzo silnych atakach swojego lidera, Ivana Miljkovicia. Prowadzenie Serbów utrzymało się na tym samym poziomie - na pierwszej przerwie technicznej było 8:5 dla podopiecznych Igora Kolakovicia. Po time-oucie Iran wziął się do pracy. Odrobił trzy "oczka", a następnie po doskonałej grze Mehdi Bazargarde blokiem wyszedł na prowadzenie (12:8). W tym momencie przysługujący czas wykorzystał trener Kolakovic. Marko Podrascanin siał spustoszenie w irańskiej defensywie i pomógł kolegom wyrównać (12:12). Serbowie prowadzili na drugiej przerwie technicznej 14:16, a potem 14:19. Kapitalnie atakował Ivan Miljković, który dał Serbom zwycięstwo w drugim secie - 18:25.

Kolejna partia zaczęła się od zaciętej walki o każdy punkt. Mehdi Seyed Bazargarde wyprowadził swoją drużynę na jednopunktowe prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej. Serbowie zaczęli grać coraz lepiej. Błyskawicznie udało im się wypracować trzy "oczka" przewagi (12:15). Na drugiej przerwie technicznej "Plavi" schodzili z czterema punktami zapasu. Irańczycy wzięli się ostro do odrabiania strat. Zaskoczeni Serbowie nie byli w stanie odeprzeć ataków siatkarzy z Bliskiego Wschodu i po chwili było już tylko 17:18. Amir Ghafour zepsuł zagrywkę, co pozwoliło mistrzom Europy odetchnąć. Pod siatką szalał niezastąpiony Ivan Miljković, który skończył tego seta efektownym blokiem (21:25).

Mehdi Bazargarde doskonale rozpoczął czwartą odsłonę meczu. Irańczycy grali coraz pewniej (7:3). Serbowie próbowali odrobić straty i prawie im się to udało, lecz na przerwie technicznej prowadzili mistrzowie Azji (8:6). Niewymuszony błąd Iranu sprawił, że na tablicy wyników wyświetlił się wynik 10:10. Po ataku Alireza Nadiego to Iran prowadził 15:12, a na drugim time-oucie 16:12. Serbowie nie potrafili zagrać skutecznie, zaczęli popełniać błędy. Mylił się nawet ich niezastąpiony lider - Ivan Miljkovic. Przy stanie 22:19 szkoleniowiec ekipy z Bliskiego Wschodu poprosił o przerwę. Po czasie piłkę setową obronił Marko Podrascanin, lecz przewaga rywali była zbyt duża. W efekcie Iran wygrał 25:21.

Tie-break był bardzo zacięty. Żadna z drużyn nie zamierzała odpuszczać. Asem serwisowym popisał się Marko Podrascanin, bardzo mocno atakował Miljkovic, dzięki czemu mistrzowie Europy mieli jedno "oczko" przewagi przy zmianie stron. Doskonałe zagranie Dragana Stankovicia wyprowadziło "Plavich" ponownie na powadzenie (8:9). Irańczycy nie poddawali się, odrobili straty i dzięki Alirezy Nadiemu zaczęli prowadzić (11:9). Nie stracili przewagi do końca, a mecz zakończył atak Fayaziego. Iran wygrał tie-breaka 15:11, a tym samym całe spotkanie 3:2.


Iran - Serbia 3:2 (25:17, 18:25, 21:25, 25:21, 15:11)

Składy drużyn:

Iran:
Hosseini, Mousavi, Nadi, Keshavarzi, Bazargarde, Kamalvand, Zarif (L) oraz Fayazi, Ghafour, Nazari i Mahdavi

Serbia: Kovacevic N., Petkovic, Stankovic, Nikic, Miljkovic, Podrascanin, Rosic (L) oraz Kovacevic U., Terzic, Mitic i Atanasijevic

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane