Puchar Świata | 2011-11-20 06:12:04 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna
Reprezentacja Argentyny udanie rozpoczęła zmagania w Japonii. W inauguracyjnym meczu Pucharu Świata siatkarze z Ameryki Południowej w trzech setach pokonali zespół Serbii.
Spotkanie od mocnego uderzenia rozpoczyna Ivan Miljković. W odpowiedzi punkt zdobywa Federico Pereyra. Kolejne "oczko" dokłada Facundo Conte, który skutecznie wykorzystuje piłkę na kontrze. W następnych dwóch akcjach sytuacja powtarza się, Argentyńczycy pewnie podbijają ataki rywali i kończą wymiany udanymi zbiciami (1:4). Asa serwisowego dokłada Luciano De Cecco, chwilę później Sebastian Solé sprytnie kiwa na siatce (1:7). Serbowie starają się dotrzymać kroku rywalom, nieco zmniejszają straty, jednak przewaga graczy z Ameryki Południowej wciąż jest wysoka. Z lewego skrzydła nie do zatrzymania jest Milos Nikić (6:10). Gra środkiem przynosi Serbom dwa cenne punkty, których autorem jest Dragan Stanković (9:12). Conte do spółki z Pablo Crerem blokują Miljkovića (9:13). Na drugą przerwę techniczną zespoły schodzą po ataku po skosie Rodrigo Quirogi (12:16). Po czasie Crer w pojedynkę zatrzymuje Milosa Nikića. Jedną ręką piłkę wystawia De Cecco, a akcję skutecznym plasem kończy kapitan biało-błękitnych (13:19). Dwudzieste "oczko" dla Argentyny jest konsekwencją błędu Ivana Miljkovića w ataku. W końcówce podopieczni Igora Kolakovića ponownie zaczynają gonić rywali, jednak na odrobienie strat jest już za późno. Seta kończy udanym zbiciem Pereyra (20:25).
Po bloku Ivana Miljkovića na Conte Serbowie wychodzą na prowadzenie 2:1 w drugiej partii. Od stanu 3:3 sytuacja zaczyna się zmieniać. Dobre obrony Argentyńczyków pozwalają im wyprowadzać skuteczne kontry, które gracze z Ameryki Południowej szybko zamieniają na punkty. Po asie serwisowym Facundo Conte siatkarze w biało-błękitnych strojach prowadzą już 6:3. Młody przyjmujący nie myli się także z drugiej linii i dzięki mocnemu zbiciu powiększa przewagę swojej ekipy (5:10). Gra środkiem jest mocnym elementem obu drużyn, najpierw "oczko" z krótkiej zdobywa Pablo Crer, a w odpowiedzi identycznym zagraniem popisuje się Dragan Stanković (8:15). Piekielnie mocnym atakiem zaskakuje rywali Miljković, jednak w kolejnej akcji doświadczony Serb oddaje rywalom punkt psując zagrywkę (9:17). Trudną piłkę kończy udanie Rodrigo Quiroga (10:20). Serbowie popełniają coraz więcej niewymuszonych błędów, bez bloku w aut plasuje Marco Podrascanin, co daje Argentyńczykom aż dwanaście "oczek" przewagi (10:22). Ostatni cios w tym secie zadaje rywalom Luciano De Cecco (13:25).
Na początku trzeciej odsłony zawodnicy z Ameryki Południowej kontynuują dobrą grę z poprzednich setów. Podopieczni Javiera Webera szybko obejmują prowadzenie, w którego utrzymaniu pomagają im sami rywale popełniając masę błędów. Pomyłki przytrafiają się także biało-niebieskim - w ataku myli się Facundo Conte, co daje Serbom remis 5:5. Po przerwie technicznej (7:8) Rodrigo Quiroga wypycha piłkę w aut po rękach Miljkovića. Z przechodzącej nieomylny jest Federico Pereyra (9:12). Na siatce sprytnie kiwa Sebastian Solé, w odpowiedzi ze środka zbija Dragan Stanković (12:15). Po skosie udanie atakuje Quiroga (13:18). Coraz większe zniechęcenie Serbów do walki zmusza trenera Igora Kolakovića do wzięcia czasu, podczas którego stara się zagrzać swoich podopiecznych do jeszcze odrobiny wysiłku. Po przerwie punkt zdobywa Milos Terzić (15:20). Kiwką zaskakuje rywali Vlado Petković, dla którego jest to pierwszy punkt w tym spotkaniu. Dostarczonej za darmo piłki nie marnuje Sole, Argentyna coraz bardziej przybliża się do zwycięstwa w swoim premierowym starciu w Pucharze Świata (17:23). Mecz kończy błąd Ivana Miljkovića w ataku (18:25).
Za najlepszego zawodnika spotkania uznano przyjmującego Argentyny, Facundo Conte, który zapisał na swoim koncie 15 punktów. O jedno "oczko" mnie zdobył Federico Pereyra. W ekipie Serbii najlepiej spisał się Ivan Miljković, który punktował 11 razy.
Serbia - Argentyna 0:3 (20:25, 13:25, 18:25)
Składy drużyn:
Serbia: Kovacević, Petković, Stanković, Nikić, Miljković, Podrascanin, Rosić (libero) oraz Terzić, Mitić, Rasić.
Argentyna: Conte, Quiroga, Solé, Pereyra, De Cecco, Crer, Gonzalez (libero) oraz Castellani.
MVP: Facundo Conte
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.