Najnowsze newsy

Siatkówka » Puchar Polski

Puchar Polski | 2018-03-06 14:20:40 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: lsk.plps.pl

Gabriela Ponikowska: nie mamy zamiaru składać broni

Fot.: Karol Zdyb

W sobotę w Nysie rozpocznie się turniej finałowy Pucharu Polski. Jednym z uczestników jest E. Leclerc Radomka Radom, która w pięciosetowym starciu w Walentynki pokonała mistrzynie Polski – Chemik Police. Teraz radomianki czeka trudny bój z Grotem Budowlanymi Łódź, a wcześniej intensywne treningi.

LSK. PLPS.PL: W ten weekend zagracie w Nysie w turnieju finałowym Pucharu Polski. Jaki cel stawia przed wami trener Jacek Skrok?

GABRIELA PONIKOWSKA:
Zacznę od tego, że dla nas Puchar Polski jest wspaniałą przygodą, jednak nie można zapominać o tym, czym żyjemy na co dzień. Naszymi priorytetami są przede wszystkim mecze fazy play off w 1 Lidze. Dwa rozegrane niedawno spotkania z Energetykiem Poznań nie poszły po naszej myśli, dlatego w pierwszej kolejności będziemy chciały zmobilizować się na trzeci mecz, aby nie był on naszym ostatnim.

W ćwierćfinałach Pucharu Polski wyeliminowałyście z gry Chemik Police. Jak pani myśli, końcowy wynik bardziej zaskoczył Radomkę Radom czy jednak mistrzynie Polski?

GABRIELA PONIKOWSKA:
Szczerze mówiąc podejrzewam, że wszyscy byli w lekkim szoku, zarówno my, jak i Chemik Police, a także nasi kibice. Niecodziennie przecież beniaminek 1 Ligi ogrywa wielokrotnego mistrza Polski! Warto też zaznaczyć, że pomimo tego utrzymującego się niedowierzania z wygranej, analiza i statystyka wykazały, że kilka aspektów takich jak na przykład zagrywka były u nas na dużo wyższym procencie, niż w Chemiku.

W półfinale zmierzycie się z Grotem Budowlanymi Łódź. Ten zespół znajduje się obecnie w czołówce LSK, ale i jemu przydarzają się niespodziewane porażki. W tym starciu postawicie się w roli ucznia czy staniecie do walki jak równy z równym?

GABRIELA PONIKOWSKA:
Żeńska siatkówka jest pełna niespodzianek. Jednego dnia wygrywamy z liderem LSK, a drugiego przegrywamy mecze z teoretycznie słabszym przeciwnikiem naszej ligi. Jedziemy do Nysy między innymi przeżyć niesamowitą przygodę i spełnić choć trochę marzenie, które ma niejedna siatkarka – uczestniczyć w końcowej fazie Pucharu Polski! Ten turniej będzie dla nas ogromnym doświadczeniem. Stając po przeciwnych stronach siatki z zawodniczkami Grot Budowlanych mogę zapewnić jednak, że nie mamy zamiaru składać broni. Wiem jak waleczne koleżanki mam w zespole i jestem pewna, że postaramy się zagrać najlepiej, jak będziemy umiały.


*więcej na lsk.plps.pl
**rozmawiała Anna Daniluk, lsk.plps.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane