Puchar Polski | 2018-01-10 12:04:11 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl / inf. własna
W środowe popołudnie Asseco Resovia Rzeszów zagra na wyjeździe 1/4 finału Pucharu Polski. Rywalem ekipy z Podkarpacia będzie ich odwieczny przeciwnik, PGE Skra Bełchatów.
PLUSLIGA: Konfrontacje Asseco Resovii z PGE Skrą Bełchatów zawsze wywołują dodatkowe emocje u kibiców i chyba was zawodników też nakręcają…
MATEUSZ MASŁOWSKI (libero Asseco Resovii): Rywalizacja Resovii ze Skrą, to taka odwieczna wojna. Motywacja jest podwójna i stawka meczu jest bardzo wysoka.
Ta motywacja na mecze z PGE Skrą jest u was zwykle inna niż np. na spotkania z ZAKSĄ czy Jastrzębskim Węglem…
- Zgadza się, zawsze jest takie dodatkowe nastawianie. Może to wynika z ubiegłych lat kiedy to oba zespoły rywalizowały ze sobą o najwyższe cele. Jakoś to się już tak ułożyło i zostało to określone „świętą wojną”. Oczywiście na ZAKSĘ też mobilizacja jest ogromna, ale ze Skrą zawsze jest to coś dodatkowego.
Ten środowy mecz, to pierwszy w tym sezonie o dużą stawkę. Przegrany odpada i marzenia o Pucharze Polski trzeba odłożyć na kolejny rok…
- Tak naprawdę dla nas już pod koniec tej I rundy zasadniczej każdy mecz był o być albo nie, żeby załapać się do tej szóstki, która gra w ćwierćfinałach. Faktycznie jednak to najbliższe spotkanie jest takim pierwszym w tym sezonie sprawdzianem, który zadecyduje o wszystkim. Fajnie, że zbliża się taki okres, bo każdy z nas na to czeka i po to się trenuje, żeby grać właśnie takie mecze.
* więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.